Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

SYR 15,15–20; 1 KOR 2,6–10; MT 5,17– 37

WYMAGANIA NOWEGO PRZYMIERZA

Jezus powie­dział do swo­ich uczniów: Nie sądź­cie, że przy­sze­dłem znieść Pra­wo albo Pro­ro­ków. Nie przy­sze­dłem znieść, ale wypeł­nić. Zapraw­dę bowiem powia­dam wam: Dopó­ki nie­bo i zie­mia nie prze­mi­ną, ani jed­na jota, ani jed­na kre­ska nie zmie­ni się w Pra­wie, aż się wszyst­ko speł­ni. Kto­kol­wiek więc zniósł­by jed­no z tych przy­ka­zań, choć­by naj­mniej­szych, i uczył­by tak ludzi, ten będzie naj­mniej­szy w kró­le­stwie nie­bie­skim. A kto je wypeł­nia i uczy wypeł­niać, ten będzie wiel­ki w kró­le­stwie nie­bie­skim. Bo powia­dam wam: Jeśli wasza spra­wie­dli­wość nie będzie więk­sza niż uczo­nych w Piśmie i fary­ze­uszów, nie wej­dzie­cie do kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Sły­sze­li­ście, że powie­dzia­no przod­kom: „Nie zabi­jaj”; a kto by się dopu­ścił zabój­stwa, pod­le­ga sądo­wi. A Ja wam powia­dam: Każ­dy, kto się gnie­wa na swe­go bra­ta, pod­le­ga sądo­wi. A kto by rzekł swe­mu bra­tu: „Raka”, pod­le­ga Wyso­kiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bez­boż­ni­ku”, pod­le­ga karze pie­kła ogni­ste­go. Jeśli więc przy­nie­siesz dar swój przed ołtarz i tam wspo­mnisz, że brat twój ma coś prze­ciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołta­rzem, a naj­pierw idź i pojed­naj się z bra­tem swo­im. Potem przyjdź i dar swój ofia­ruj! Pogódź się ze swo­im prze­ciw­ni­kiem szyb­ko, dopó­ki jesteś z nim w dro­dze, by cię prze­ciw­nik nie podał sędzie­mu, a sędzia dozor­cy, i aby nie wtrą­co­no cię do wię­zie­nia. Zapraw­dę, powia­dam ci: nie wyj­dziesz stam­tąd, aż zwró­cisz ostat­ni grosz. Sły­sze­li­ście, że powie­dzia­no: „Nie cudzo­łóż!”. A Ja wam powia­dam: Każ­dy, kto pożą­dli­wie patrzy na kobie­tę, już się w swo­im ser­cu dopu­ścił z nią cudzo­łó­stwa. Jeśli więc pra­we two­je oko jest ci powo­dem do grze­chu, wyłup je i odrzuć od sie­bie. Lepiej bowiem jest dla cie­bie, gdy zgi­nie jeden z two­ich człon­ków, niż żeby całe two­je cia­ło mia­ło być wrzu­co­ne do pie­kła. I jeśli pra­wa two­ja ręka jest ci powo­dem do grze­chu, ode­tnij ją i odrzuć od sie­bie. Lepiej bowiem jest dla cie­bie, gdy zgi­nie jeden z two­ich człon­ków, niż żeby całe two­je cia­ło mia­ło iść do pie­kła. Powie­dzia­no też: „Jeśli kto chce odda­lić swo­ją żonę, niech jej da list roz­wo­do­wy”. A ja wam powia­dam: Każ­dy, kto odda­la swo­ją żonę – poza wypad­kiem nie­rzą­du – nara­ża ją na cudzo­łó­stwo; a kto by odda­lo­ną wziął za żonę, dopusz­cza się cudzo­łó­stwa. Sły­sze­li­ście rów­nież, że powie­dzia­no przod­kom: „Nie będziesz fał­szy­wie przy­się­gał”, „lecz dotrzy­masz Panu swej przy­się­gi”. A Ja wam powia­dam: Wca­le nie przy­się­gaj­cie – ani na nie­bo, bo jest tro­nem Bożym; ani na zie­mię, bo jest pod­nóż­kiem stóp Jego; ani na Jero­zo­li­mę, bo jest mia­stem wiel­kie­go Kró­la. Ani na swo­ją gło­wę nie przy­się­gaj, bo nie możesz nawet jed­ne­go wło­sa uczy­nić bia­łym albo czar­nym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nad­to jest, od Złe­go pocho­dzi.
ROZWAŻANIE
„A Ja wam powia­dam…” – to cha­rak­te­ry­stycz­ny zwrot, któ­ry się powta­rza. W tej wypo­wie­dzi Jezus odwo­łu­je się do auto­ry­te­tu Moj­że­sza. Moj­żesz cie­szył się ogrom­nym uzna­niem wśród żydów, bo stał za nim sam Stwór­ca. Jezus bar­dzo świa­do­mie sta­wia swój auto­ry­tet obok auto­ry­te­tu Moj­że­sza, a nawet wyżej, bo Moj­żesz był tyl­ko pośred­ni­kiem w prze­ka­zy­wa­niu Pra­wa, teraz zaś Jezus doko­nu­je korek­ty, waż­ne­go uzu­peł­nie­nia, wska­zu­je kolej­ny krok. Dziś czę­sto mamy do czy­nie­nia z sytu­acją, gdy nisz­czo­ne są sta­re auto­ry­te­ty, nowe bywa­ją zbyt zmien­ne, pocią­ga­ją na krót­ki czas. Przy­po­mnie­nie o nie­zmien­nie trwa­łym auto­ry­te­cie Jezu­sa jest nam bar­dzo potrzeb­ne. Jeśli mamy pyta­nia wobec Jezu­sa, to nie po to, by utar­go­wać coś dla sie­bie, ale by odkryć Jego pra­gnie­nia.

(rs)