Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

MIŁOŚĆ BOGA PODSTAWĄ CHRZEŚCIJAŃSKIEJ NADZIEI

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w auli Paw­ła VI w Waty­ka­nie, 15 lute­go br.


Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Od naj­młod­szych lat uczo­no nas, że nie­do­brze jest się prze­chwa­lać. (…) Jed­nak­że w usły­sza­nym przed chwi­lą frag­men­cie z Listu do Rzy­mian, Apo­stoł Paweł nas zaska­ku­je, bo dwa razy zachę­ca nas, by się chwa­lić. (…) W pierw­szym przy­pad­ku, jeste­śmy zachę­ca­ni, byśmy chlu­bi­li się obfi­to­ścią łaski, któ­rą przez wia­rę jeste­śmy prze­po­je­ni w Jezu­sie Chry­stu­sie. Paweł chce nam uzmy­sło­wić, że jeśli nauczy­my się odczy­ty­wać wszyst­ko w świe­tle Ducha Świę­te­go, to zda­my sobie spra­wę, że wszyst­ko jest łaską, wszyst­ko jest darem! Jeśli bowiem zwró­ci­my uwa­gę na dzia­ła­nie – zarów­no w histo­rii, jak i w naszym życiu – to nie tyl­ko my dzia­ła­my, ale dzia­ła przede wszyst­kim Bóg. To On jest abso­lut­nym spraw­cą, stwa­rza­ją­cym wszyst­ko jako dar miło­ści, snu­jąc wątek swe­go pla­nu zba­wie­nia i wypeł­nia go dla nas, za[pullquote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Pozdra­wiam przy­by­łych na audien­cję piel­grzy­mów pol­skich. Wczo­raj wspo­mi­na­li­śmy świę­tych patro­nów Euro­py: Cyry­la, mni­cha, i Meto­de­go, bisku­pa. Ci dwaj bra­cia, pocho­dzą­cy z Salo­nik, przy­nie­śli Ewan­ge­lię naro­dom sło­wiań­skim. Tak­że dzi­siaj przy­po­mi­na­ją oni Euro­pie i nam wszyst­kim o potrze­bie zacho­wa­nia jed­no­ści wia­ry, tra­dy­cji, kul­tu­ry chrze­ści­jań­skiej i życia na co dzień Ewan­ge­lią. Wam wszyst­kim, któ­rzy te wyzwa­nia podej­mu­je­cie i wspie­ra­cie swo­ją modli­twą, z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote] pośred­nic­twem swe­go Syna, Jezu­sa. My musi­my to wszyst­ko uznać, zaak­cep­to­wać ten plan z wdzięcz­no­ścią i uczy­nić go moty­wem uwiel­bie­nia, bło­go­sła­wień­stwa i wiel­kiej rado­ści. Jeśli to uczy­ni­my, to będzie­my w poko­ju z Bogiem i doświad­czy­my wol­no­ści. (…) Jed­nak­że św. Paweł zachę­ca nas, byśmy chlu­bi­li się tak­że z uci­sków. Nie­ła­two to zro­zu­mieć. (…) Pokój wypły­wa­ją­cy z wia­ry jest nato­miast darem: to łaska doświad­cze­nia, że Bóg nas kocha i że zawsze jest u nasze­go boku, nie zosta­wia nas samy­mi ani na chwi­lę nasze­go życia. A to, jak stwier­dza Apo­stoł, rodzi cier­pli­wość, bo wie­my, że nawet w naj­trud­niej­szych i wstrzą­sa­ją­cych chwi­lach Boże miło­sier­dzie i dobroć są więk­sze od wszyst­kie­go i nic nas nie wyrwie z Jego rąk i z komu­nii z Nim. Wła­śnie dla­te­go nadzie­ja chrze­ści­jań­ska jest moc­na, wła­śnie dla­te­go nie zawo­dzi. Nigdy nie zawo­dzi. (…) Pod­sta­wą nadziei chrze­ści­jań­skiej jest to, co jest naj­wier­niej­sze i naj­bar­dziej pew­ne, a mia­no­wi­cie miłość, jaką sam Bóg żywi wobec każ­de­go z nas. (…) I musi­my to powta­rzać jako modli­twę: Bóg mnie kocha. Jestem pewien, że Bóg mnie kocha. Jestem pew­na, że Bóg mnie kocha. (…) Zatem naszą naj­więk­szą chlu­bą będzie posia­da­nie jako Ojca takie­go Boga, któ­ry niko­go nie fawo­ry­zu­je, któ­ry niko­go nie wyklu­cza, lecz otwie­ra swój dom dla wszyst­kich istot ludz­kich, począw­szy od ostat­nich i dale­kich, aby­śmy jako Jego dzie­ci nauczy­li się wza­jem­nie pocie­szać i wspie­rać. I nie zapo­mi­naj­cie: nadzie­ja nie zawo­dzi.