Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

RDZ 2,7–9; 3,1–7; RZ 5,12–19; MT 4,1–11

JEZUS PRZEZ CZTERDZIEŚCI DNI POŚCI I JEST KUSZONY

Duch wypro­wa­dził Jezu­sa na pusty­nię, aby był kuszo­ny przez dia­bła. A gdy prze­po­ścił czter­dzie­ści dni i czter­dzie­ści nocy, odczuł w koń­cu głód. Wte­dy przy­stą­pił kusi­ciel i rzekł do Nie­go: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamie­nie sta­ły się chle­bem. Lecz On mu odparł: Napi­sa­ne jest: „Nie samym chle­bem żyje czło­wiek, lecz każ­dym sło­wem, któ­re pocho­dzi z ust Bożych”. Wte­dy wziął Go dia­beł do Mia­sta Świę­te­go, posta­wił na naroż­ni­ku świą­ty­ni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest prze­cież napi­sa­ne: „Anio­łom swo­im roz­ka­że o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przy­pad­kiem nie ura­ził swej nogi o kamień”. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napi­sa­ne tak­że: „Nie będziesz wysta­wiał na pró­bę Pana, Boga swe­go”. Jesz­cze raz wziął Go dia­beł na bar­dzo wyso­ką górę, poka­zał Mu wszyst­kie kró­le­stwa świa­ta oraz ich prze­pych i rzekł do Nie­go: Dam Ci to wszyst­ko, jeśli upad­niesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, sza­ta­nie! Jest bowiem napi­sa­ne: „Panu Bogu swe­mu, będziesz odda­wał pokłon i Jemu same­mu słu­żyć będziesz”. Wte­dy opu­ścił Go dia­beł, a oto anio­ło­wie przy­stą­pi­li i usłu­gi­wa­li Mu.
ROZWAŻANIE
Kie­dy poja­wia się poku­sa? Jezus poważ­ne kusze­nie prze­żył nie wte­dy, gdy był syty, wypo­czę­ty, wśród ludzi, zado­wo­lo­ny ze swych doko­nań. Prze­ciw­nie, miał za sobą wynisz­cza­ją­cy post, czy­li auten­tycz­ny wysi­łek ducha i cia­ła, przez któ­ry pra­gnął wypo­wie­dzieć swo­ją miłość wobec Ojca. W naszym życiu będzie podob­nie: poku­sy nie zauwa­ży­my w chwi­lach syto­ści, suk­ce­su, gdy spo­ty­ka­my się z uzna­niem innych, gdy przyj­mu­je­my wyróż­nie­nia. Poku­sa ata­ku­je zawsze wte­dy, gdy zechce­my powstać i zbu­do­wać szcze­gól­nie cen­ne dobro swe­go życia. Jeste­śmy ata­ko­wa­ni w tym celu, byśmy zgo­dzi­li się pozo­stać na pozio­mie ducho­wej prze­cięt­no­ści. A każ­da pró­ba prze­bi­cia się wyżej musi być oku­pio­na poważ­nym kosz­tem. Poku­sy są ceną auten­tycz­ne­go wzro­stu.

(rs)