Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (17)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Grzech, zło nazy­wa­my ciem­no­ścią. Praw­dę, miłość, nade wszyst­ko Boga, nazy­wa­my świa­tło­ścią. Sam Pan Jezus nazwał sie­bie świa­tło­ścią świa­ta (por. J 8,12). W Wiel­kim Poście czę­sto mówi­my, myśli­my o grze­chu, o nawró­ce­niu, o Bożym Miło­sier­dziu. Św. Paweł pisze: „Nie­gdyś byli­ście ciem­no­ścią, lecz teraz jeste­ście świa­tło­ścią w Panu: postę­puj­cie jak dzie­ci świa­tło­ści” (Ef 5,8). Pan Jezus uzdro­wił nie­wi­do­me­go od uro­dze­nia. Ucznio­wie zapy­ta­li: „Rab­bi, kto zgrze­szył, że się uro­dził nie­wi­do­mym – on czy jego rodzi­ce? Jezus odpo­wie­dział: Ani on nie zgrze­szył, ani rodzi­ce jego, ale sta­ło się tak, aby się na nim obja­wi­ły spra­wy Boże” (J 9,2–3). Nie tyl­ko wte­dy, ale i dziś spo­ty­ka­my ludzi, któ­rzy pyta­ją: „za jakie grze­chy cier­pię?”. Uzdro­wio­ne­go „precz wyrzu­ci­li” (J 9,34). Jezus dowie­dział się, że został wyrzu­co­ny. Zapy­tał go: „Czy ty wie­rzysz w Syna Czło­wie­cze­go?… A któż to jest…. Jest Nim Ten, któ­re­go widzisz… On zaś odpo­wie­dział: Wie­rzę, Panie” (J 9,35–38). Pan Jezus nie tyl­ko uzdro­wił oczy nie­wi­do­me­go, ale obda­rzył go ducho­wym wzro­kiem. Dał mu łaskę wia­ry. Oso­by nie­wi­do­me czy sła­bo­wi­dzą­ce są obec­nie oto­czo­ne opie­ką, zdo­by­wa­ją wykształ­ce­nie i umie­jęt­no­ści, któ­re pozwa­la­ją im pra­wie samo­dziel­nie funk­cjo­no­wać. W życiu mał­żeństw i rodzin jest wie­le ducho­wej śle­po­ty. Trud­no jest nie­kie­dy zoba­czyć i uznać swo­ją winę, pro­sić o prze­ba­cze­nie. Mówi­my nie­kie­dy o „zaśle­pie­niu”. Ktoś zosta­wia żonę, dzie­ci, łączy się z inną kobie­tą, nie zwa­ża­jąc na Boże przy­ka­za­nia, na przy­się­gę mał­żeń­ską, na opi­nię oto­cze­nia. Z miło­ścią, łagod­nie i odważ­nie poma­gaj­my bliź­nim, szcze­gól­nie w rodzi­nie, „otwie­rać oczy” na dobro i zło, na grzech, na potrze­by mate­rial­ne i ducho­we bliź­nie­go. Módl­my się wciąż o świa­tło wia­ry: „Wie­rzę, Panie, i oddał Mu pokłon” (J 9,38). „Mał­żeń­stwo opar­te na miło­ści wyłącz­nej i defi­ni­tyw­nej sta­je się obra­zem rela­cji Boga do Jego ludu, i odwrot­nie: spo­sób, w jaki miłu­je Bóg, sta­je się mia­rą ludz­kiej miło­ści” – papież Fran­ci­szek cytu­je Bene­dyk­ta XVI (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 70).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Czy „otwie­ram oczy” człon­kom rodzi­ny na Boga, dru­gie­go czło­wie­ka, na obo­wiąz­ki wypły­wa­ją­ce z powo­ła­nia mał­żeń­skie­go i rodzi­ciel­skie­go?