Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (18)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Wiel­kim Poście roz­wa­ża­my mękę i śmierć Pana Jezu­sa. Każ­dy pią­tek, w cią­gu całe­go roku, przy­po­mi­na nam Kal­wa­rię, ofia­rę, jaką zło­żył za nasze grze­chy Zba­wi­ciel. Prze­ży­wa­jąc śmierć Pana Jezu­sa, umac­nia­my się w wie­rze, że trze­cie­go dnia zmar­twych­wstał. Pan Jezus, gdy przy­był do Beta­nii, powie­dział do Mar­ty, sio­stry Łaza­rza: „Ja jestem zmar­twych­wsta­nie i życie. Kto we Mnie wie­rzy, choć­by i umarł, żyć będzie. Każ­dy, kto żyje i wie­rzy we Mnie, nie umrze na wie­ki” (J 11,25–26). Po śmier­ci Łaza­rza pła­ka­ły jego sio­stry oraz Żydzi. Zapła­kał też Jezus. „Oto jak go miło­wał” (J 11,36) – mówi­li Żydzi. „Łaza­rzu, wyjdź na zewnątrz!” (J 11,43). Zmar­ły wyszedł z gro­bu. „Wie­lu… ujrzaw­szy to, cze­go Jezus doko­nał, uwie­rzy­ło w Nie­go” (J 11,45). Cho­ro­ba, śmierć – jest cząst­ką, nie­raz bar­dzo bole­sną, nasze­go życia, cząst­ką histo­rii każ­dej rodzi­ny. Nie­któ­re rodzi­ny opie­ku­ją się przez wie­le lat nie­ule­czal­nie cho­rym, nie­peł­no­spraw­nym, wyma­ga­ją­cym cią­głej opie­ki. Śmierć, szcze­gól­nie nagła, śmierć ojca, Mat­ki w wie­ku, kie­dy dzie­ci ich potrze­bu­ją, jest trud­nym doświad­cze­niem, z któ­rym nie­ła­two się pogo­dzić. Poważ­na, prze­wle­kła cho­ro­ba człon­ka rodzi­ny, nie­peł­no­spraw­ny fizycz­nie czy umy­sło­wo, jest krzy­żem. Cała rodzi­na uczest­ni­czy w pie­lę­gno­wa­niu cho­re­go i nie­peł­no­spraw­ne­go. Z jed­nej stro­ny cho­ro­ba czy śmierć wpro­wa­dza do rodzi­ny smu­tek i przy­gnę­bie­nie, z dru­giej stro­ny – jed­no­czy rodzi­nę, wyzwa­la ofiar­ną miłość, uczy poko­ry i prze­ba­cze­nia, kie­ru­je czę­sto myśli ku Bogu i wiecz­no­ści. Św. Paweł pisze: „Wy jed­nak nie żyje­cie według cia­ła, lecz według Ducha, jeśli tyl­ko Duch Boży w was miesz­ka” (Rz 8,9). Doświad­cza­jąc cier­pie­nia, cho­ro­by, śmier­ci, otwie­ra­my się na Boże sło­wo, aby żyć według ducha, bo „ci, któ­rzy żyją według cia­ła, Bogu podo­bać się nie mogą” (Rz 8,8). „Na wiel­ki podziw zasłu­gu­ją rodzi­ny, któ­re z miło­ścią akcep­tu­ją trud­ne doświad­cze­nia dziec­ka nie­peł­no­spraw­ne­go. Dają one Kościo­ło­wi i spo­łe­czeń­stwu cen­ne świa­dec­two wier­no­ści wobec daru życia” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 48).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
W cier­pie­niu i śmier­ci krzy­żo­wej Pana Jezu­sa może­my odna­leźć sens i zbaw­czą war­tość nasze­go cier­pie­nia, sens cier­pie­nia i śmier­ci naszych bli­skich. W Wiel­kim Poście codzien­nie pamię­taj­my o Krzy­żu.