Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SPOTKANIA Z MATKĄ BOŻĄ

W nie­dziel­ne połu­dnie, 13 maja 1917 roku Mat­ka Boża przy­szła do troj­ga dzie­ci z Alju­strel po raz pierw­szy. Na polu nale­żą­cym do rodzi­ny Łucji, w miej­scu zwa­nym Cova da Iria, dzie­ci jak zwy­kle doglą­da­ły pasą­cych się owiec. Nagle, pod­czas zaba­wy, zauwa­ży­ły dziw­ny błysk. Po chwi­li na jed­nym z niskich drze­wek znaj­du­ją­cym się tuż przed nimi, mali pastusz­ko­wie ujrze­li świe­tli­stą postać bar­dzo mło­dej kobie­ty.

Matka Boża w Fatimie: Odmawiajcie Różaniec

Dąb skal­ny – zwią­za­ny z uka­za­niem się Mat­ki Bożej (Fot. Z. Kiresz­tu­ra)

W 1917 roku świat pogrą­żo­ny był w naj­bar­dziej krwa­wym kon­flik­cie zbroj­nym w jego histo­rii. Na tere­nie Rosji rodził się już sys­tem, któ­re­go wyznaw­cy posta­no­wi­li znisz­czyć wszyst­ko co wią­za­ło się z dotych­cza­so­wym porząd­kiem opar­tym na wie­rze w Boga. Ter­ror, któ­ry póź­niej wznie­ci­li ozna­czał śmierć i prze­śla­do­wa­nia setek milio­nów ludzi na całym świe­cie. Na dru­gim, zachod­nim krań­cu Euro­py – w Por­tu­ga­lii, któ­ra była już wów­czas jedy­nie ubo­gą pro­win­cją – rów­nież rzą­dy spra­wo­wa­li wro­go­wie Pana Boga. Jed­nak kraj ten został wybra­ny – Mary­ja ogło­si­ła w nim swo­je orę­dzie. Prze­ka­za­ła go za pośred­nic­twem troj­ga pastusz­ków: Łucji dos San­tos i jej kuzy­nów Hia­cyn­ty i Fran­cisz­ka Mar­to. „Jestem z nie­ba” „Nie lękaj­cie się. Nie uczy­nię wam krzyw­dy” – powie­dzia­ła łagod­nie. Na pyta­nia Łucji: skąd jest i cze­go ocze­ku­je od nich, pięk­na Pani odpo­wie­dzia­ła: „Jestem z nie­ba. Przy­szłam pro­sić was, aby­ście przy­cho­dzi­li tutaj przez sześć kolej­nych mie­się­cy, 13 dnia mie­sią­ca o tej samej godzi­nie. Potem powiem wam kim jestem i cze­go chcę. Potem wró­cę jesz­cze siód­my raz”. Łucja zapy­ta­ła następ­nie czy każ­de z nich pój­dzie do nie­ba. Mary­ja za każ­dym razem odpo­wia­da­ła twier­dzą­co. „Czy chce­cie ofia­ro­wać się Bogu, aby zno­sić wszyst­kie cier­pie­nia. Jakie On będzie chciał na was zesłać, w akcie zadość­uczy­nie­nia za grze­chy, któ­ry­mi jest obra­ża­ny oraz jako proś­bę o nawró­ce­nie grzesz­ni­ków?” – zapy­ta­ła następ­nie Pani. „Tak, chce­my” – odpo­wie­dzia­ły dzie­ci. Wów­czas ubra­na w bia­łą suk­nię Pani powie­dzia­ła: „Zatem będzie­cie musie­li wie­le wycier­pieć, ale łaska Boża będzie waszą pocie­chą”. W tym momen­cie z jej otwar­tych dło­ni wyszło świa­tło, któ­re prze­ni­ka­ło dzie­ci i wywo­ła­ło w nich głę­bo­kie ducho­we prze­ży­cia. Mali wizjo­ne­rzy upa­dli na kola­na i modli­li się gorą­co, tak jak uczył ich tego Anioł. Zanim ode­szła do nie­ba, pięk­na Pani powie­dzia­ła jesz­cze do dzie­ci: „Odma­wiaj­cie Róża­niec codzien­nie, aby wyjed­nać pokój dla świa­ta i koniec woj­ny”.
Proś­by Maryi
Kapli­ca obja­wień – tu wyda­rzy­ło się 5 z 6 obja­wień (Fot. Z. Kiresz­tu­ra)

Dzie­ci nie­zwy­kle moc­no prze­ży­ły to wyda­rze­nie. Szcze­gól­nie mała Hia­cyn­ta, któ­ra nie potra­fi­ła utrzy­mać w tajem­ni­cy spo­tka­nia z Mat­ką Bożą, tak jak pro­si­ła Łucja. Natych­miast opo­wie­dzia­ła o wszyst­kim swo­jej mamie. Wyda­rze­nia nie uda­ło się utrzy­mać w sekre­cie. Mie­siąc póź­niej dzie­ciom towa­rzy­szy­ła już kil­ku­dzie­się­cio­oso­bo­wa gru­pa innych osób. 13 czerw­ca przy­pa­da wspo­mnie­nie św. Anto­nie­go, pocho­dzą­ce­go z Lizbo­ny fran­cisz­ka­ni­na, zna­ne­go i czczo­ne­go na całym świe­cie, a szcze­gól­nie w Por­tu­ga­lii, któ­rej jest patro­nem. Ubra­ne odświęt­nie dzie­ci przy­by­ły na Cova da Iria o umó­wio­nej porze. Pięk­na Pani przy­by­ła podob­nie jak poprzed­nio w świe­tle sil­niej­szym niż blask słoń­ca. Jasność ta ogar­nia­ła dzie­ci i prze­ni­ka­ła je. Roz­mo­wę z Mat­ką Bożą roz­po­czę­ła Łucja. Zapy­ta­ła ponow­nie cze­go ocze­ku­je od nich. „Chcę aby­ście przy­szli tutaj 13 dnia następ­ne­go mie­sią­ca, aby­ście codzien­nie odma­wia­li Róża­niec i nauczy­li się czy­tać” – powie­dzia­ła Pani, zapew­nia­jąc dzie­ci, że póź­niej wyja­wi im cze­go od nich chce. Łucja popro­si­ła w imie­niu dzie­ci, aby Mat­ka Boża zabra­ła je do nie­ba. Usły­sza­ła, że Hia­cyn­ta i Fran­ci­szek już wkrót­ce odej­dą z tego świa­ta. Łucja pozo­sta­nie na zie­mi jesz­cze jakiś czas. Mary­ja uka­za­ła dzie­ciom pod­czas tego spo­tka­nia wizję ser­ca ople­cio­ne­go koro­ną z cier­ni.
Proś­ba o cud
Pod­czas trze­cie­go spo­tka­nia, 13 lip­ca, Mary­ja ponow­nie popro­si­ła dzie­ci o to, by przy­szły na to miej­sce 13 dnia następ­ne­go mie­sią­ca. Przy­po­mnia­ła im tak­że o codzien­nym odma­wia­niu Różań­ca na cześć Mat­ki Bożej Różań­co­wej w inten­cji poko­ju dla świa­ta i o koniec woj­ny. Popro­szo­na przez Łucję o wyja­wie­nie kim jest i o doko­na­nie jakie­goś cudu, aby wszy­scy uwie­rzy­li, że dzie­ci nie zmy­śla­ją Mary­ja odpo­wie­dzia­ła: „W paź­dzier­ni­ku powiem kim jestem, cze­go chcę i doko­nam cudu, aby wszy­scy zoba­czy­li i uwie­rzy­li”. Wizja pie­kła Mat­ka Boża uka­za­ła dzie­ciom wizję pie­kła i wezwa­ła do modli­twy za grzesz­ni­ków, któ­rzy tam tra­fia­ją. „Aby ich rato­wać, Bóg chce usta­no­wić na świe­cie nabo­żeń­stwo do mego Nie­po­ka­la­ne­go Ser­ca. Jeśli zro­bi się to, co ja wam mówię, wie­le dusz zosta­nie ura­to­wa­nych, nasta­nie pokój na świe­cie. Woj­na się skoń­czy. Ale jeże­li się nie prze­sta­nie obra­żać Boga, to za pon­ty­fi­ka­tu Piu­sa XI roz­pocz­nie się dru­ga, gor­sza”. Zapo­wie­dzia­ła tak­że, że przyj­dzie aby żądać poświę­ce­nia Rosji jej Nie­po­ka­la­ne­mu Ser­cu i ofia­ro­wa­nia Komu­nii Świę­tej w pierw­sze sobo­ty. „Jeże­li ludzie me życze­nia speł­nią Rosja nawró­ci się i zapa­nu­je pokój, jeże­li nie, Rosja roz­sze­rzy swo­je błęd­ne nauki po świe­cie, wywo­łu­jąc woj­ny i prze­śla­do­wa­nia Kościo­ła. Dobrzy ludzie będą męcze­ni, Ojciec Świę­ty będzie bar­dzo cier­pieć, wie­le naro­dów zosta­nie znisz­czo­nych. Na koniec moje Nie­po­ka­la­ne Ser­ce zatrium­fu­je. Ojciec Świę­ty poświę­ci mi Rosję, któ­ra się nawró­ci, a dla świa­ta nasta­nie okres poko­ju. W Por­tu­ga­lii będzie zawsze zacho­wa­ny dogmat wia­ry”. Zwią­za­ni tajem­ni­cą Mary­ja zaży­czy­ła sobie, aby część tego prze­ka­zu dzie­ci zacho­wa­ły na razie dla sie­bie. Świat dopie­ro póź­niej miał poznać kolej­ne czę­ści tajem­ni­cy fatim­skiej. Mat­ka Boża nauczy­ła tak­że dzie­ci modli­twy, któ­rą mają odma­wiać po każ­dej tajem­ni­cy Różań­ca: „O mój Jezu, prze­bacz nam nasze winy, zacho­waj nas od ognia pie­kiel­ne­go i zapro­wadź wszyst­kie dusze do nie­ba, szcze­gól­nie te, któ­re naj­bar­dziej potrze­bu­ją Two­je­go miło­sier­dzia”. Pod­czas trze­cie­go spo­tka­nia wizjo­ne­rów z Mat­ką Bożą towa­rzy­szy­ło im już ok. czte­rech tysię­cy osób. Już wcze­śniej dzie­ci żyły pod olbrzy­mią pre­sją oto­cze­nia. Teraz cała uwa­ga nie­wiel­kiej spo­łecz­no­ści sku­pi­ła się na nich. W dodat­ku Łucja, Fran­ci­szek i Hia­cyn­ta nie mogli już mówić o wszyst­kim cze­go dowie­dzie­li się od Mat­ki Bożej. Byli wią­za­ni tajem­ni­cą.