Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (2)

JEZUS TO SŁOWO, BÓG, ŻYCIE, ŚWIATŁO

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jan roz­po­czy­na Ewan­ge­lię od stwier­dze­nia Na począt­ku było Sło­wo, czy­li doty­ka począt­ków histo­rii. Sło­wo, czy­li grec­ki Logos, j est wiecz­ny, a tajem­ni­cy wiecz­no­ści nie rozu­mie­my. Tajem­ni­cy cza­su doświad­cza­my, ale i tak nie wie­my, że on w każ­dej sekun­dzie doty­ka wiecz­no­ści. Te sekun­dy two­rzą łań­cuch cza­su. Dla Jana Ewan­ge­li­sty tym Sło­wem jest Jezus – Syn Boży. Apo­stoł nie dostrze­gał tego, kie­dy poszedł za Jezu­sem, bo wte­dy dla nie­go był On tyl­ko Pro­ro­kiem więk­szym od Chrzci­cie­la.
Na począt­ku było Sło­wo,
a Sło­wo było u Boga,
i Bogiem było Sło­wo.
Ono było na począt­ku u Boga (J 1,1–2).
Sło­wo to pierw­szy klucz potrzeb­ny do rozu­mie­nia Ewan­ge­lii Jana. On wie, że Jezus, jako Sło­wo Boga, uczest­ni­czy w całym dzie­le stwo­rze­nia. Dla­te­go nawią­zu­je do pierw­szych zdań Księ­gi Rodza­ju: Wte­dy Bóg rzekł: Niech się sta­nie świa­tłość. I sta­ła się świa­tłość (Rdz 1,3). Biblij­ny opis każ­de­go dnia stwo­rze­nia roz­po­czy­na się od słów: Bóg rzekł. To sło­wo Boga zamie­ni­ło się w rze­czy­wi­stość. Na tym pole­ga stwo­rze­nie. Sło­wo Boga nie jest dźwię­kiem, jest zawsze rze­czy­wi­sto­ścią, któ­ra ma swo­ją nazwę. Jan po mistycz­nym nawie­dze­niu nie­ba dobrze wie­dział kim jest Pro­rok z Naza­re­tu. Jego tajem­ni­cę odsła­nia we Wstę­pie do swej Ewan­ge­lii. Jezus nie tyl­ko jest Sło­wem Boga, ale jest Bogiem. On uczest­ni­czył i uczest­ni­czy nie­ustan­nie w stwa­rza­niu świa­ta:
Wszyst­ko przez Nie się sta­ło,
a bez Nie­go nic się nie sta­ło,
co się sta­ło (J 1,3).
Kolej­nym imie­niem Jezu­sa jest Życie.
W Nim było życie,
a życie było świa­tło­ścią ludzi,
a świa­tłość w ciem­no­ści świe­ci
i ciem­ność jej nie ogar­nę­ła (J 1,4–5).
Jezus jest Bogiem, a Bóg jest Życiem. Wszel­kie życie od Nie­go pocho­dzi, i to życie Jan nazy­wa Świa­tło­ścią. Doty­ka­my kolej­nych klu­czy potrzeb­nych do odczy­ta­nia Ewan­ge­lii Jana. Są to imio­na Jezu­sa: Sło­wo, Bóg, Życie, Świa­tło. Tego Świa­tła nie moż­na zga­sić, czy­li ciem­no­ści nie są w sta­nie Go ogar­nąć. Sło­wo „ciem­ność” jest kolej­nym klu­czem języ­ka Jano­we­go i sygna­li­zu­je napię­cie, jakie ist­nie­je mię­dzy nią a świa­tło­ścią. Jan w swej Ewan­ge­lii stop­nio­wo wyja­śnia imio­na Jezu­sa i sygna­li­zu­je, w jakim świe­cie On chciał zamiesz­kać. Świat to jest ciem­ność, któ­rą On pra­gnie usu­nąć. Jeśli w ciem­no­ści zaświe­ci­my żarów­kę, to wów­czas pozna­je­my praw­dę o świe­cie obję­tym pro­mie­nia­mi żarów­ki. Jezus jest taką żarów­ką, w świe­tle któ­rej moż­na poznać rze­czy­wi­stość ukry­tą w ciem­no­ściach.