Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (25)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Św. Mate­usz w zakoń­cze­niu swej Ewan­ge­lii prze­ka­zał sło­wa Pana Jezu­sa odcho­dzą­ce­go do Ojca: „Dana Mi jest wszel­ka wła­dza w nie­bie i na zie­mi. Idź­cie więc i nauczaj­cie wszyst­kie naro­dy, udzie­la­jąc im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go. Uczcie je zacho­wy­wać wszyst­ko, co wam przy­ka­za­łem. A oto Ja jestem z wami przez wszyst­kie dni, aż do skoń­cze­nia świa­ta” (Mt 28,18–20). Począ­tek tych słów jest pro­gra­mem dusz­pa­ster­stwa Kościo­ła w Pol­sce w tym roku: „Idź­cie i gło­ście”. Zwróć­my uwa­gę – odno­sząc to pole­ce­nie do mał­żeń­stwa i rodzi­ny – na dwa frag­men­ty: „Uczcie je zacho­wy­wać wszyst­ko, co wam przy­ka­za­łem”. Pan Jezus mówi: „wszyst­ko”. Obec­nie z nauki Urzę­du Nauczy­ciel­skie­go o mał­żeń­stwie i rodzi­nie wie­lu wie­rzą­cych chrze­ści­jan wybie­ra to, co im odpo­wia­da, co nie jest zbyt trud­ne. „Nam sumie­nie nicze­go nie wyrzu­ca, choć żyje­my bez ślu­bu kościel­ne­go i uży­wa­my anty­kon­cep­cji” – sły­szy­my nie­kie­dy takie stwier­dze­nia. Dru­gi frag­ment pole­ce­nia Pana Jezu­sa: „Ja jestem z wami”. Wciąż trze­ba odna­wiać wia­rę w obec­ność Zmar­twych­wsta­łe­go Pana w nas, w Sakra­men­cie Mał­żeń­stwa, w Domo­wym Koście­le, we wspól­nej modli­twie, w miło­ści – wier­nej i prze­ba­cza­ją­cej. Św. Łukasz w Dzie­jach Apo­stol­skich prze­ka­zał inne sło­wa Pana Jezu­sa przed wstą­pie­niem do nie­ba: „Gdy Duch Świę­ty zstą­pi na was, otrzy­ma­cie Jego moc i będzie­cie moimi świad­ka­mi… aż po krań­ce zie­mi” (Dz 1,8). Duch Świę­ty zstą­pił na Apo­sto­łów zgro­ma­dzo­nych w Wie­czer­ni­ku w dzie­sią­tym dniu po wstą­pie­niu Pana Jezu­sa do nie­ba. Duch Świę­ty, Duch mocy i miło­ści, napeł­nia mał­żon­ków w szcze­gól­ny spo­sób przez Sakra­ment Mał­żeń­stwa. Czę­sto trze­ba wra­cać – nie tyl­ko w życiu rodzin­nym – do frag­men­tu Dzie­jów Apo­stol­skich, któ­ry mówi, że Apo­sto­ło­wie wpa­try­wa­li się w Jezu­sa, gdy wstę­po­wał do nie­ba. Pochy­le­nie ku zie­mi, ku spra­wom docze­snym, trze­ba łączyć ze spoj­rze­niem ku nie­bu, ku Bogu i wiecz­no­ści. „Prze­ka­zy­wa­nie wia­ry zakła­da, że rodzi­ce prze­ży­wa­ją real­ne doświad­cze­nie zaufa­nia Bogu, poszu­ki­wa­nia Go, odczu­wa­nia Jego potrze­by, bo tyl­ko w ten spo­sób… zwia­stu­je Jego potęż­ne czy­ny” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 287)..
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Czy i w jaki spo­sób pró­bu­ję roz­ma­wiać z mło­dy­mi, któ­rzy żyją bez ślu­bu, któ­rzy twier­dzą, że nie mają potrze­by modli­twy, uczest­nic­twa we Mszy św., bo kocha­ją się, są zago­nie­ni, prze­mę­cze­ni pra­cą, spła­ca­ją kre­dy­ty, na razie nie decy­du­ją się na dziec­ko?