Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (5)

STAĆ SIĘ DZIECKIEM BOGA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Roz­po­zna­nie w Jezu­sie Syna Boże­go jest połą­czo­ne z decy­zją Jego przy­ję­cia lub odrzu­ce­nia. To roz­po­zna­nie doko­nu­je się w odpo­wie­dzi na łaskę wia­ry. Kto uwie­rzy w Nie­go, ten Go przyj­mu­je; kto nie uwie­rzy, ten się Nim nie zaj­mu­je. Wyda­wa­ło­by się, że każ­dy, kto otrzy­mu­je łaskę wia­ry, winien przy­jąć Jezu­sa, jed­nak tak nie jest. Otrzy­mu­ją­cy może to dobro­wol­nie zro­bić, licząc się z kon­se­kwen­cja­mi. Przy­ję­cie jest rów­no­znacz­ne z otrzy­ma­niem od Boga życia Boże­go, do tego stop­nia, że czło­wiek wie­rzą­cy w Jezu­sa jako Syna Boże­go, i w Boga jako Ojca, wcho­dzi w ich życie, sta­jąc się dziec­kiem Boga.
Wszyst­kim tym jed­nak, któ­rzy Je przy­ję­li,
dało moc, aby się sta­li dzieć­mi Boży­mi,
tym, któ­rzy wie­rzą w imię Jego – któ­rzy ani z krwi,
ani z żądzy cia­ła, ani z woli męża ale z Boga się naro­dzi­li (J 1,12–13).
Mamy kolej­ne klu­cze potrzeb­ne do rozu­mie­nia Ewan­ge­lii Jana. Są nimi przy­ję­cie, czy­li odpo­wiedź na łaskę wia­ry i god­ność dziec­ka Boże­go, zawar­ta w nowej for­mie życia same­go Boga. Jan z per­spek­ty­wy mistycz­nych prze­żyć, jakie miał pod koniec życia, dosko­na­le wie czym się róż­nią ludzie wie­rzą­cy w Jezu­sa od nie­wie­rzą­cych. Jest to róż­ni­ca, jaka ist­nie­je mię­dzy stwo­rze­niem a Bogiem. Wie­rzą­cy zosta­jąc stwo­rze­nia­mi sta­ją się dzieć­mi Boga, bo uczest­ni­czą w Jego życiu. Św. Augu­styn ujął to krót­ko: „Bóg stał się czło­wie­kiem, aby czło­wiek stał się Bogiem”. Stał się – czy­li może uczest­ni­czyć w życiu Boga Ojca i Jego Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna. W odpo­wie­dzi na akt wia­ry w Jezu­sa jako Syna Boże­go czło­wiek otrzy­mu­je moc dziec­ka Boże­go. Może­my to obser­wo­wać spo­glą­da­jąc na męczen­ni­ków odda­ją­cych życie w imię Jezu­sa. Ich moc zawsze zasta­na­wia. Wie­lu sądzi, że to waria­ci, któ­rzy nie­po­trzeb­nie tra­cą życie. Jan jasno pisze, że są wypeł­nie­ni mocą dzie­ci Bożych. Wia­ra zatem jest mocą. Dla nie­wie­rzą­cych jest sła­bo­ścią, dla wie­rzą­cych mocą. Ewan­ge­li­sta jasno pod­kre­śla, że cho­dzi o nowe naro­dzi­ny. Na zie­mi zna­ne są, naro­dzi­ny z krwi, czy­li naro­dzi­ny z plem­ni­ka ojca i jaja mat­ki; naro­dzi­ny z żądzy cia­ła, czy­li pożą­da­nia ero­tycz­ne­go; naro­dzi­ny z woli męża, czy­li na pod­sta­wie decy­zji męż­czy­zny zapład­nia­ją­ce­go kobie­ce łono. To wszyst­ko jest zna­ne w wymia­rze natu­ral­nym. Akt wia­ry w Jezu­sa jako Syna Boże­go jest aktem naro­dzin z Boga. To daje nową for­mę życia. Doda­je zatem do życia cia­ła (pierw­sza for­ma), życia psy­chi­ki, w wymia­rze uczu­cio­wym (dru­ga for­ma), życia etycz­ne­go czy­li sumie­nia (trze­cia for­ma), życia wol­no­ści decy­zji w świe­cie dobra, czy­li woli (czwar­ta for­ma) i życia praw­dą, czy­li rozu­mu (pią­ta for­ma), jesz­cze życie Boże, życia ser­ca (szó­sta for­ma), któ­re har­mo­ni­zu­je wszyst­kie for­my i nimi się posłu­gu­je. Bogac­two czło­wie­ka wie­rzą­ce­go jest zdu­mie­wa­ją­co wiel­kie.