Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

DUCH ŚWIĘTY CZYNI NAS BOGATYMI W NADZIEJĘ

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 31 maja br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Tuż przed uro­czy­sto­ścią Zesła­nia Ducha Świę­te­go nie może­my nie mówić o związ­ku mię­dzy chrze­ści­jań­ską nadzie­ją a Duchem Świę­tym. Jest On wia­trem popy­cha­ją­cym nas do przo­du, któ­ry spra­wia, że trwa­my w dro­dze, że czu­je­my się piel­grzy­ma­mi i obcy­mi, i nie pozwa­la nam spo­cząć, aby­śmy sta­li się ludem „osia­dłym”. (…) Apo­stoł Paweł koń­czy swój list do Rzy­mian nastę­pu­ją­cym życze­niem: „Bóg, [daw­ca] nadziei, niech wam udzie­li peł­ni rado­ści i poko­ju w wie­rze, aby­ście przez moc Ducha Świę­te­go byli boga­ci w nadzie­ję” (Rz 15,13). Zasta­nów­my się nad tre­ścią tego pięk­ne­go sło­wa. Wyra­że­nie „Bóg nadziei” nie ozna­cza jedy­nie, że Bóg jest przed­mio­tem naszej nadziei, to zna­czy Tym, któ­re­go mamy nadzie­ję kie­dyś osią­gnąć w życiu wiecz­nym. Ozna­cza rów­nież, że Bóg [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam pol­skich piel­grzy­mów. Pozdra­wiam mło­dych, któ­rzy –
jak co roku – licz­nie gro­ma­dzą się w Led­ni­cy. Dro­dzy Przy­ja­cie­le,
„Idź i kochaj!” – to mot­to wasze­go spo­tka­nia. Pro­wa­dzi Was Mary­ja,
któ­ra (…) nie­ustan­nie nawie­dza swo­je dzie­ci i nie­sie im Chry­stu­sa,
swe­go Syna. (…) Dziś Pan Jezus (…) chce do Was przyjść i posłać
was do bra­ci, aby­ście dzie­li­li się Jego miło­ścią. Wie, że to nie jest
łatwe, dla­te­go zsy­ła Wam Ducha Świę­te­go, któ­ry napeł­ni Was
Jego mocą. Pro­ście Go o odwa­gę. Pro­ście Go, aby pomógł Wam
burzyć dzie­lą­ce Was mury i uzdol­nił do rozu­mie­nia sie­bie nawza­jem,
do budo­wa­nia jed­no­ści wszyst­kich ludzi. Wszyst­kich Was,
któ­rzy gro­ma­dzi­cie się nad Jezio­rem Led­nic­kim, u źró­deł chrzciel­nych
Pol­ski, zawie­rzam opie­ce Maryi i z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]jest Tym, któ­ry już teraz spra­wia, że żywi­my nadzie­ję, a wręcz czy­ni nas „wese­lą­cy­mi się nadzie­ją”: rado­sny­mi obec­nie (…). Ludzie potrze­bu­ją nadziei, aby żyć i potrze­bu­ją Ducha Świę­te­go, by mieć nadzie­ję. Jak sły­sze­li­śmy, świę­ty Paweł przy­pi­su­je Ducho­wi Świę­te­mu zdol­ność do uczy­nie­nia nas wręcz „boga­ty­mi w nadzie­ję”. Obfi­to­wać w nadzie­ję to zna­czy nigdy się nie znie­chę­cać; ozna­cza nadzie­ję „wbrew wszel­kiej nadziei”. (…) „Nadzie­ja zawieść nie może, ponie­waż miłość Boża roz­la­na jest w ser­cach naszych przez Ducha Świę­te­go, któ­ry został nam dany” (Rz 5,5). Dla­te­go nie zawo­dzi, bo jest w naszym wnę­trzu Duch Świę­ty, któ­ry nas pobu­dza, byśmy szli naprzód, sta­le naprzód. Dla­te­go wła­śnie nadzie­ja nie zawo­dzi.  Duch Świę­ty nie tyl­ko spra­wia, że jeste­śmy w sta­nie żywić nadzie­ję, ale rów­nież być siew­ca­mi nadziei, aby­śmy i my byli – jak On i dzię­ki Nie­mu – „para­kle­ta­mi”, to zna­czy pocie­szy­cie­la­mi i obroń­ca­mi bra­ci. Siew­ca­mi nadziei. (…) Zwłasz­cza ubo­dzy, wyklu­cze­ni, ludzie nie kocha­ni potrze­bu­ją kogoś, kto sta­nie się dla nich „para­kle­tem”, czy­li nio­są­cym pocie­chę i obro­nę, tak jak Duch Świę­ty sta­je się dla każ­de­go z nas, obec­nych tutaj na pla­cu – pocie­szy­cie­lem i obroń­cą. Powin­ni­śmy czy­nić to samo dla naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cych, odrzuconych,tych któ­rzy naj­wię­cej cier­pią – obroń­cy i pocie­szy­cie­le. (…) Bra­cia i sio­stry, niech bli­skie już świę­to Pięć­dzie­siąt­ni­cy, któ­re jest dniem uro­dzin Kościo­ła, zasta­nie nas na modli­twie razem z Mary­ją, Mat­ką Jezu­sa i naszą. A dar Ducha Świę­te­go niech spra­wi, aby­śmy obfi­to­wa­li w nadzie­ję, powiem wię­cej – aby­śmy mar­no­wa­li nadzie­ję z tymi wszyst­ki­mi, któ­rzy jej naj­bar­dziej potrze­bu­ją, naj­bar­dziej odrzu­co­ny­mi.