Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (5)

SŁOWO ZAMIESZKAŁO MIĘDZY NAMI

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Wcie­le­nie Sło­wa to naj­więk­sza z tajem­nic obja­wio­nych. Bóg sta­je się czło­wie­kiem. Ukrył cały swój maje­stat, potę­gę, mądrość, pięk­no, świę­tość, w czło­wie­czeń­stwie. Prze­szedł przez całe ludz­kie życie od poczę­cia, czy­li od pierw­szej komór­ki w łonie mat­ki, aż do peł­nej doj­rza­ło­ści i dobro­wol­nie pod­ję­tej śmier­ci. Zna zatem dokład­nie dro­gę, jaką każ­dy ma przed sobą, choć jej dłu­gość od nas rzad­ko kie­dy zale­ży. Śmierć może nas spo­tkać już w łonie mat­ki. Celem mądre­go przej­ścia tej dro­gi dla wszyst­kich, któ­rzy mają świa­do­mość god­no­ści dziec­ka Boże­go, było zosta­wie­nie wzo­ru, jak mają się na tej dro­dze zacho­wać. Wzór jest dla tych, któ­rzy się z Boga naro­dzi­li. Jezus jest tym Wzo­rem. Sło­wo sta­ło się cia­łem – to kolej­ny klucz potrzeb­ny do rozu­mie­nia Ewan­ge­lii Jana. Cho­dzi o to, by sło­wo Boga, docie­ra­ją­ce do nas jako wola Ojca Nie­bie­skie­go, było przez nas zamie­nia­ne w cia­ło, czy­li reali­zo­wa­ne w kon­kret­nej sytu­acji. Wcie­le­nie sło­wa Boga w duchu dobro­wol­ne­go posłu­szeń­stwa jest nie­ustan­nym wcho­dze­niem Boga w życie nasze i nasze­go śro­do­wi­ska. Zamiesz­ka­ło mię­dzy nami. Trze­ba znać bogac­two miesz­ka­nia z Synem Boga, bo On nie­ustan­nie miesz­ka, tak wte­dy, gdy Go przyj­mu­je­my, jak i wte­dy, gdy Go odrzu­ca­my. Staj­nia w Betle­jem Go przy­ję­ła, a miesz­kań­cy tego mia­stecz­ka nie przy­ję­li… Tak jest do dziś. Pyta­nie, czy miesz­ka­my ze Sło­wem Boga, czy też nie… Czy żyje­my z Nim, czy tyl­ko swo­im życiem, a z Nim się nie liczy­my.
A Sło­wo sta­ło się cia­łem
i zamiesz­ka­ło wśród nas.
I oglą­da­li­śmy Jego chwa­łę,
chwa­łę, jaką Jed­no­ro­dzo­ny otrzy­mu­je od Ojca,
pełen łaski i praw­dy (J 1,14).
Ewan­ge­li­sta stwier­dza, że oglą­dał chwa­łę, jaką Jed­no­ro­dzo­ny otrzy­mał od Ojca. Nawią­zu­je tu do widze­nia na Górze Tabor w cza­sie prze­mie­nie­nia Jezu­sa. Ponie­waż był tam wraz z Pio­trem i Jaku­bem, dla­te­go pisze w licz­bie mno­giej: Oglą­da­li­śmy Jego chwa­łę. Na Tabo­rze prze­żył tyl­ko widze­nie, ale po nawie­dze­niu nie­ba, w wizjach opi­sa­nych w Apo­ka­lip­sie, wie­dział już, że Jezus to Jed­no­ro­dzo­ny, pełen łaski i praw­dy. Mamy więc do czy­nie­nia z kolej­ny­mi sło­wa­mi, któ­re jako klu­cze otwie­ra­ją bogac­two obja­wie­nia prze­ka­za­ne przez Ewan­ge­li­stę, są to sło­wa – łaska i praw­da, czy­li dwa klej­no­ty zawar­te w stu pro­cen­tach w Jezu­sie, stąd Jan pisze: Jed­no­ro­dzo­ny… pełen łaski i praw­dy. Łaska to życz­li­wość Boga, a praw­da to realizm tego, co jest. Jezus jest pełen łaski i praw­dy. Kto więc szu­ka życz­li­we­go czło­wie­ka, znaj­dzie go w Jezu­sie. Kogo inte­re­su­je praw­da, znaj­dzie ją w Jezu­sie. Tak koń­czy się Pro­log, czy­li Wstęp do Ewan­ge­lii Jana. Jest on pękiem klu­czy, z któ­rych każ­dy otwie­ra inne drzwi bogac­twa obja­wie­nia. W pierw­szym spo­tka­niu ten pęk klu­czy wyda­je się trud­ny do opa­no­wa­nia, ale w mia­rę czy­ta­nia Ewan­ge­lii sta­je się on coraz więk­szą przy­go­dą, któ­ra zdu­mie­wa wcho­dzą­ce­go w jej bogac­two. Wta­jem­ni­cze­nie to dro­ga pozna­nia, któ­re jest zna­ne tyl­ko przez posia­da­nie zna­jo­mo­ści szy­fru, bo ten szyfr jest klu­czem.