Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

ROZESŁANIE APOSTOŁÓW


Jezus widząc tłu­my ludzi, lito­wał się nad nimi, bo byli znę­ka­ni i porzu­ce­ni, jak owce nie mają­ce paste­rza. Wte­dy rzekł do swych uczniów: Żni­wo wpraw­dzie wiel­kie, ale robot­ni­ków mało. Pro­ście więc Pana żni­wa, żeby wypra­wił robot­ni­ków na swo­je żni­wo. Wte­dy przy­wo­łał do sie­bie dwu­na­stu swo­ich uczniów i udzie­lił im wła­dzy nad ducha­mi nie­czy­sty­mi, aby je wypę­dza­li i leczy­li wszel­kie cho­ro­by i wszel­kie sła­bo­ści. A oto imio­na dwu­na­stu apo­sto­łów: pierw­szy Szy­mon, zwa­ny Pio­trem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebe­de­usza, i brat jego Jan, Filip i Bar­tło­miej, Tomasz i cel­nik Mate­usz, Jakub, syn Alfe­usza, i Tade­usz, Szy­mon Gor­li­wy i Judasz Iska­rio­ta, ten, któ­ry Go zdra­dził. Tych to Dwu­na­stu wysłał Jezus, dając im nastę­pu­ją­ce wska­za­nia: Nie idź­cie do pogan i nie wstę­puj­cie do żad­ne­go mia­sta sama­ry­tań­skie­go. Idź­cie raczej do owiec, któ­re pogi­nę­ły z domu Izra­ela. Idź­cie i gło­ście: „Bli­skie już jest kró­le­stwo nie­bie­skie”. Uzdra­wiaj­cie cho­rych, wskrze­szaj­cie umar­łych, oczysz­czaj­cie trę­do­wa­tych, wypę­dzaj­cie złe duchy. Dar­mo otrzy­ma­li­ście, dar­mo dawaj­cie.
ROZWAŻANIE
Wie­le razy Jezus lito­wał się nad ludź­mi. Widząc cier­pie­nie, cho­ro­by czy nie­peł­no­spraw­ność – uzdra­wiał. Nawet wskrze­szał umar­łych, by przyjść z pomo­cą pogrą­żo­nym w bólu po stra­cie bli­skich. Ale ten jeden raz Ewan­ge­li­sta pod­kre­śla Jezu­so­we pochy­le­nie się nad ludź­mi w trud­nej sytu­acji, gdy spo­strze­ga, że są pozba­wie­ni paste­rza, to zna­czy zdez­o­rien­to­wa­ni. Wie­le jest ludz­kich bied odczu­wa­nych fizycz­nie, ale ta ma szcze­gól­ne zna­cze­nie. Pole­ga na cho­ro­bie ducha, gdy czło­wiek jest zagu­bio­ny. Czyż dzi­siaj ten ból zagu­bie­nia ludz­kich umy­słów i serc nie daje się odczuć jesz­cze moc­niej? Choć wie­my o wie­le wię­cej niż nasi ojco­wie, lepiej rozu­mie­my wie­le zja­wisk, to jed­nak ból zagu­bie­nia wca­le nie ustą­pił. Prze­ciw­nie, ule­ga­my mani­pu­la­cji, co bywa trud­ne do roze­zna­nia. Tym bar­dziej dziś potrze­bu­je­my dobrych prze­wod­ni­ków, któ­rzy poka­żą jak mądrze żyć. Niech to będzie tre­ścią dzi­siej­szej modli­twy.

(rs)