Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (32)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Kró­le­stwo nie­bie­skie podob­ne jest do czło­wie­ka, któ­ry posiał dobre nasie­nie na swo­jej roli. Lecz gdy ludzie spa­li, przy­szedł jego nie­przy­ja­ciel, nasiał chwa­stu mię­dzy psze­ni­cę i odszedł” – sło­wa Pana Jezu­sa (Mt 13,24–25). Skąd pocho­dzi zło, a więc pycha, chci­wość, nie­czy­stość, zazdrość, nie­umiar­ko­wa­nie w jedze­niu i piciu, gniew, leni­stwo? Dla­cze­go, tak­że w mał­żeń­stwach, rodzi­nach, w któ­rych pano­wa­ła zgo­da, zro­zu­mie­nie, ludzie sta­ją się dla sie­bie obcy, panu­je mil­cze­nie lub kłót­nia? Dla­cze­go poja­wia­ją się oskar­że­nia: „tyś uda­wał przed ślu­bem”, „zmie­ni­łeś się”, „zmie­ni­li cię kole­dzy
w pra­cy, zmie­nił cię alko­hol”? Zło jest następ­stwem grze­chu pier­wo­rod­ne­go. Grzech lek­ce­wa­żo­ny, brak pra­cy nad sobą, ule­ga­nie poku­som, ego­izmo­wi – to wszyst­ko spra­wia, że czło­wiek coraz bar­dziej ule­ga sła­bo­ściom. Nie­któ­re powta­rza­ne grze­chy prze­ra­dza­ją się w nałóg. Szcze­gól­nie czę­sty, nisz­czą­cy mał­żeń­stwo i życie rodzin­ne, jest alko­ho­lizm. Źró­dła zła są w czło­wie­ku, są w innych ludziach, w śro­do­wi­sku, atmos­fe­rze życia spo­łecz­ne­go, w obo­jęt­no­ści świa­ta na Boga, war­to­ści reli­gij­ne. Czę­sto uspra­wie­dli­wia­my swój grzech tym, że inni tak postę­pu­ją: żyją­cy bez ślu­bu, roz­wo­dzą­cy się, sto­su­ją­cy anty­kon­cep­cję wska­zu­ją na to, że „dziś wszy­scy tak postę­pu­ją”. Zanik poczu­cia grze­chu sta­je się powszech­ną cho­ro­bą ducha, sta­je się cho­ro­bą spo­łecz­ną. Pan Jezus wska­zu­je na sza­ta­na, siew­cę zła. Nazy­wa sza­ta­na nie­przy­ja­cie­lem. Zasta­na­wia­ją­ce jest to, że gospo­darz zabro­nił słu­gom wyry­wa­nia chwa­stów: „byście wyry­wa­jąc chwast nie wyrwa­li razem z nim i psze­ni­cy” (Mt 13,29). Pan Jezus am tłu­ma­czy przy­po­wieść: „Syn Czło­wie­czy pośle anio­łów”, któ­rzy „zbio­rą z Jego kró­le­stwa wszyst­kie zgor­sze­nia i tych, któ­rzy dopusz­cza­ją się nie­pra­wo­ści i wrzu­cą ich w piec roz­pa­lo­ny… spra­wie­dli­wi jaśnieć będą jak słoń­ce” (Mt 13, 41–43). Pan Jezus wska­zu­je na Sąd Osta­tecz­ny. Ale czy Jego sło­wa zaka­zu­ją wal­czyć z grze­chem, nie­spra­wie­dli­wo­ścią, z siew­ca­mi grze­chu? Trze­ba te sło­wa łączyć z inny­mi wypo­wie­dzia­mi i czy­na­mi Pana Jezu­sa, z naucza­niem o odpo­wie­dzial­no­ści za zba­wie­nie innych. Wszyst­ko moż­na sku­pić w sło­wach św. Paw­ła: „Nie daj się zwy­cię­żyć złu, ale zło dobrem zwy­cię­żaj” (Rz 12,21). „We Wcie­le­niu Chry­stus przyj­mu­je ludz­ką miłość, oczysz­cza ją i dopro­wa­dza do peł­ni” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 67).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Gdy poja­wia­ją się jakie­kol­wiek zna­ki zła, grze­chu, we mnie, we współ­mał­żon­ku, w rodzi­nie, na kola­nach pro­śmy, co czy­nić, jak „zło dobrem zwy­cię­żać”.