Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (34)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Prze­mie­nie­nie na górze jest opi­sa­ne przez Ewan­ge­li­stów syn­op­ty­ków (Mt 17,1–8), Mk 9,2- ), Łk 9,28–36), Pan Jezus wziął ze sobą Pio­tra, Jaku­ba i Jana, wypro­wa­dził ich na wyso­ką górę i prze­mie­nił się wobec nich. Jego twarz jaśnia­ła, sza­ty sta­ły się bia­łe. Syn Boży Wcie­lo­ny uka­zał cząst­kę swe­go Bóstwa. Umoc­nił trzech umi­ło­wa­nych uczniów na dni pró­by, jaki­mi mia­ła stać się Jezu­so­wa Męka i śmierć na krzy­żu. To wyda­rze­nie może być dla każ­de­go ucznia Chry­stu­sa, dla mał­żeń­stwa i rodzi­ny świa­tłem i mocą na każ­dy dzień, na każ­dą chwi­lę pró­by, na reali­za­cję powo­ła­nia. Pan Jezus wypro­wa­dza Apo­sto­łów na górę, aby się modlić (Łk 9,28). Gdy się modli­my, indy­wi­du­al­nie i we wspól­no­cie, szcze­gól­nie w rodzi­nie, Pan Jezus uka­zu­je swo­ją miłość, miło­sier­dzie, bli­skość – jako czło­wiek i potę­gę – bo jest Synem Bożym. W cza­sie modli­twy Pan Jezus nas prze­mie­nia i przez nas prze­mie­nia tych, z któ­ry­mi idzie­my w piel­grzym­ce wia­ry do nie­bie­skiej ojczy­zny. Z nie­ba ode­zwał się głos: „To jest mój Syn umi­ło­wa­ny, w któ­rym mam upodo­ba­nie, Jego słu­chaj­cie” (Mt 17,5) – mówi Ojciec nie­bie­ski o swo­im Synu, Jezu­sie Chry­stu­sie. Przez świat idzie zwąt­pie­nie, któ­re doty­czy szcze­gól­nie Chry­stu­so­wej nauki o mał­żeń­stwie i rodzi­nie. „Jego słu­chaj­cie” – gdy mówi o mał­żeń­stwie męż­czy­zny i kobie­ty, o nie­ro­ze­rwal­no­ści i sakra­men­tal­no­ści mał­żeń­stwa, o świę­to­ści życia od poczę­cia, o powo­ła­niu mał­żon­ków, rodzi­ców do peł­nie­nia zadań – prze­ka­za­nia życia, wycho­wa­nia, odpo­wie­dzial­no­ści za wia­rę i zba­wie­nie dru­gie­go czło­wie­ka, szcze­gól­nie w rodzi­nie. „Panie, dobrze, że tu jeste­śmy” – mówi św. Piotr. Mał­żeń­stwo, rodzi­na – odda­ni Panu Jezu­so­wi, któ­ry się prze­mie­nia i któ­ry wciąż prze­mie­nia sła­bych ludzi; wyzwa­la z grze­chu. Jest nadzie­ją dla mło­dych, któ­rzy przy­go­to­wu­ją się do pod­ję­cia powo­ła­nia mał­żeń­skie­go i rodzin­ne­go. „Sam Chry­stus przez sakra­ment mał­żeń­stwa pozo­sta­je z nimi (mał­żon­ka­mi), daje im moc pój­ścia za Nim” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 73).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Jak pomóc w rodzi­nie bliź­nim przy­jąć wciąż na nowo: „Jago słu­chaj­cie”?