Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

NARODOWE ŚLUBY

Pod­czas „poto­pu” szwedz­kie­go – w 1655 r. – król i bisku­pi pol­scy sła­li do papie­ża
Alek­san­dra VII dra­ma­tycz­ne listy. „Zgi­nę­li­śmy, jeśli Bóg nie zli­tu­je się nad nami” – pisa­li. „Nie, Mary­ja was ura­tu­je, to Pol­ski Pani. Jej się poświęć­cie. Jej ofi­cjal­nie ofia­ruj­cie. Ją Kró­lo­wą ogło­ście, prze­cież sama tego chcia­ła” – odpo­wie­dział Papież. 1 kwiet­nia 1656 r. – już po zwy­cię­skiej i uzna­wa­nej za cudow­ną obro­nie Jasnej Góry i po wypar­ciu Szwe­dów z połu­dnia kra­ju – doszło do uro­czy­ste­go ślu­bo­wa­nia i uzna­nia Mat­ki Bożej za Kró­lo­wą Pol­ski. Aktu tego doko­nał – w kate­drze lwow­skiej – król Jan Kazi­mierz Waza.

CIEBIE ZA KRÓLOWĄ OBIERAM

Ślu­by Jana Kazi­mie­rza (Fot. Wiki­me­dia Com­mons)

Król Jan Kazi­mierz był bar­dzo poboż­nym, „maryj­nym” czło­wie­kiem. Za wsta­wien­nic­twem Mat­ki Bożej został uzdro­wio­ny, kie­dy bar­dzo cięż­ko prze­cho­dził ospę. Jako kró­le­wicz wstą­pił we Wło­szech do nowi­cja­tu jezu­itów, a dwa lata póź­niej od papie­ża Inno­cen­te­go X otrzy­mał god­ność kar­dy­na­ła. Zło­żył ten tytuł zosta­jąc – w 1648 r – kró­lem Pol­ski. Wsła­wił się wkrót­ce świet­nym zwy­cię­stwem nad Koza­ka­mi i Tata­ra­mi pod Bere­stecz­kiem.
„Dnia tedy 1 kwiet­nia 1656 r. – czy­ta­my w bro­szu­rze z XIX w. – któ­ry przy­padł w sobo­tę, w okta­wę Zwia­sto­wa­nia Naj­święt­szej Pan­ny, udał się król do kapli­cy [wysta­wio­nej i ufun­do­wa­nej przez rodzi­nę Doma­ga­li­czów, gdzie cudow­ny obraz (…) pier­wot­nie się znaj­do­wał] z sena­to­ra­mi, z uro­czy­stą oka­za­ło­ścią i w przy­tom­no­ści wszyst­kich sta­nów, bractw kościel­nych i całej lud­no­ści, wziąw­szy obraz pięk­nie przy­stro­jo­ny, a przez dwóch duchow­nych nie­sio­ny, odpro­wa­dził go w pro­ces­syi do kościo­ła i na wiel­kim ołta­rzu kazał umie­ścić. Woty­wę odśpie­wał Nun­cy­usz Sto­li­cy Apo­stol­skiej Piotr Wido, biskup Lau­deń­ski. Po nabo­żeń­stwie i przy­ję­ciu komu­nii, przy­stą­pił król z sena­to­ra­mi do wiel­kie­go ołta­rza i przy­klęk­nąw­szy na pierw­szym stop­niu z wiel­ką poko­rą i nabo­żeń­stwem taki ślub swój na kar­cie spi­sa­ny odczy­tał: Wiel­ka Boga- -czło­wie­ka Mat­ko, Pan­no Naj­święt­sza! Ja, Jan Kazi­mierz, z łaski Syna Twe­go, kró­la kró­lów, i Pana mego, i z Twe­go miło­sier­dzia król, upadł­szy do stóp Two­ich naj­święt­szych, Cie­bie za opie­kun­kę moją i za Kró­lo­wę kró­le­stwa moje­go obie­ram… W dal­szej czę­ści ślu­bu król pro­sił Mary­ję o obro­nę, opie­kę i pomoc dla Pol­ski i Kościo­ła i w imie­niu naro­du przy­rzekł sze­rzyć Jej cześć i chwa­łę, sta­rać się o usta­no­wie­nie Jej świę­ta oraz o to, aby lud kró­le­stwa od ucie­mię­że­nia i nie­spra­wie­dli­wych cię­ża­rów był oswo­bo­dzo­ny. Po ślu­bach Jana Kazi­mie­rza, już 7 kwiet­nia, Pola­cy odnie­śli wymo­dlo­ne zwy­cię­stwo pod War­ką. Król pospie­szył tedy z dzięk­czy­nie­niem i zło­żył jako wotum zdo­by­te cho­rą­gwie. Uczest­ni­czył też w cele­bro­wa­nym przez nun­cju­sza Pie­tro Vido­nie­go w lwow­skim koście­le jezu­itów nabo­żeń­stwie przed wysta­wio­nym Naj­święt­szym Sakra­men­tem i cudow­nym obra­zem Mat­ki Bożej Pocie­sze­nia. Na koń­cu Lita­nii Lore­tań­skiej nun­cjusz po raz pierw­szy trzy razy powtó­rzył inwo­ka­cję: „Regi­na Regni Polo­niae, ora pro nobis” (Kró­lo­wo Koro­ny Pol­skiej, módl się za nami). Z pomo­cą Mat­ki Bożej, w krót­kim cza­sie nasza Ojczy­zna zosta­ła cał­ko­wi­cie wyzwo­lo­na od szwedz­kie­go najeźdź­cy. Choć król ślu­bo­wał przed obra­zem Mat­ki Bożej Łaska­wej tytuł Kró­lo­wej Pol­ski – z uwa­gi na obro­nę Czę­sto­cho­wy – zwią­zał się rychło i już na sta­łe z czczo­nym przez cały naród wize­run­kiem jasno­gór­skiej Czar­nej Madon­ny.