Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

PANI NASZEJ OJCZYZNY

JESTEM KRÓLOWĄ POLSKI!

14 sierp­nia 1608 r. w Neapo­lu, 70-let­ni wło­ski jezu­ita o. Giu­lio Man­ci­nel­li doznał nie­zwy­kłe­go maryj­ne­go obja­wie­nia. Modląc się i wychwa­la­jąc Wnie­bo­wzię­tą wyra­ził pra­gnie­nie pozdro­wie­nia Maryi takim tytu­łem, pod jakim nikt jesz­cze Jej nie czcił. Zoba­czył wte­dy Mat­kę Bożą z Dzie­ciąt­kiem na ręku oraz klę­czą­ce­go u Jej stóp św. Sta­ni­sła­wa Kost­kę i usły­szał nie­zwy­kłe sło­wa „Dla­cze­go nie nazy­wasz mnie Kró­lo­wą Pol­ski? Ja to kró­le­stwo bar­dzo umi­ło­wa­łam i wiel­kie rze­czy dla nie­go zamie­rzam, ponie­waż oso­bli­wą miło­ścią do Mnie pło­ną jego syno­wie”.

Neapol, bazy­li­ka Gesu Nuovo (Fot. H. Bej­da)

Giu­lio Man­ci­nel­li (ur. 13 X 1537 – zm. 14 VIII 1618) był gor­li­wym zakon­ni­kiem, misjo­na­rzem na Wscho­dzie – w Dal­ma­cji, Bośni i Kon­stan­ty­no­po­lu, świad­kiem życia i śmier­ci – podzi­wia­ne­go przez nie­go, o 13 lat młod­sze­go św. Sta­ni­sła­wa Kost­kę, wiel­kie­go czci­cie­la Maryi, zmar­łe­go w Rzy­mie w uro­czy­stość… Wnie­bo­wzię­cia NMP 15 sierp­nia 1568 r. Ojciec Man­ci­nel­li opo­wie­dział o swo­im obja­wie­niu prze­ło­żo­nym, ci zba­da­li spra­wę, i – po uzna­niu obja­wie­nia za praw­dzi­we – zgo­dzi­li się, by prze­ka­zał tę wia­do­mość jezu­itom w Pol­sce (m.in. ks. Pio­tro­wi Skar­dze). Tą dro­gą wia­do­mość tra­fi­ła do kró­la, któ­rym był wte­dy Zyg­munt III Waza a potem roz­prze­strze­ni­ła się po całej Pol­sce, m.in. za pośred­nic­twem wyda­nej w 1635 r. książ­ki księ­cia Albrech­ta Radzi­wił­ła „Dys­kurs naboż­ny z kil­ku słów wzię­ty o wysła­wia­niu Naj­święt­szej Pan­ny Boga­ro­dzi­cy Mariey”. Będąc już w pode­szłym wie­ku o. Giu­lio Man­ci­nel­li posta­no­wił odwie­dzić Pol­skę, ów dale­ki kraj, któ­ry Mary­ja w szcze­gól­ny spo­sób umi­ło­wa­ła i oso­bi­ście prze­ka­zać pol­skie­mu Kościo­ło­wi i kró­lo­wi Jej wolę. Poszedł pie­szo (!) i 8 maja 1610 r. przy­był do Kra­ko­wa. Odbył nie­zli­czo­ną licz­bę spo­tkań – z kró­lem, magna­ta­mi, duchow­ny­mi. Pierw­szym miej­scem, do któ­re­go podą­żył wło­ski jezu­ita była Kate­dra na Wawe­lu. W Kra­ko­wie o. Man­ci­nel­li miał doznać kolej­ne­go obja­wie­nia. Po raz dru­gi uka­za­ła mu się Mary­ja „w wiel­kim maje­sta­cie”. „Ja jestem Kró­lo­wą Pol­ski. Jestem Mat­ką tego Naro­du, któ­ry jest mi bar­dzo dro­gi, więc wsta­wiaj się do Mnie za nim i o pomyśl­ność tej zie­mi bła­gaj Mnie nie­ustan­nie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz miło­sier­ną” – powie­dzia­ła i popro­si­ła też by w Kra­ko­wie usta­no­wio­no widzial­ny znak jej kró­lo­wa­nia (sta­ła się nim koro­na zało­żo­na w 1628 r. na wie­żę kościo­ła Mariac­kie­go). W świę­to Wnie­bo­wzię­cia NMP 1617 r. w neapo­li­tań­skim klasz­to­rze Gesu Nuovo o. Giu­lio Man­ci­nel­li doznał trze­cie­go obja­wie­nia. Ujrzał gore­ją­cy obłok na nie­bie, z któ­re­go wyło­nił się obraz podob­ny jak w pierw­szym obja­wie­niu – Mary­ja z Dzie­ciąt­kiem na ręku i klę­czą­cy u Jej stóp św. Sta­ni­sław Kost­ka. „Juliu­szu, synu mój. Za cześć, jaką masz do mnie, Wnie­bo­wzię­tej, ujrzysz Mnie za rok w chwa­le Nie­bios. Tu, jed­nak, na zie­mi, nazy­waj Mnie zawsze Kró­lo­wą Pol­ski” – usły­szał. „Kró­lo­wo Pol­ski, módl się za nami” – wyszep­tał jezu­ita a póź­niej w liście do o. Miko­ła­ja Łęczyc­kie­go napi­sał: Ja rychło odej­dę, ale ufam, że przez ręce Wie­leb­no­ści spra­wię, iż po moim zgo­nie w ser­cach i na ustach pol­skich mych współ­bra­ci żyć będzie w chwa­le Kró­lo­wa Pol­ski Wnie­bo­wzię­ta”.