Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (16)

CIAŁO ŚWIĄTYNIĄ

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jan mając udział w mistycz­nych nawie­dzi­nach nie­ba wie­dział, w jakim maje­sta­cie prze­by­wa jego zmar­twych­wsta­ły Mistrz. Wte­dy też dostrzegł, jaką tajem­ni­cą jest czło­wiek, któ­ry posia­da duszę i cia­ło, sko­ro przez Boga jest zapro­gra­mo­wa­ny jako świą­ty­nia. Ta wie­dza zade­cy­do­wa­ła o tym, że Jan sce­nę oczysz­cze­nia świą­ty­ni umie­ścił na począt­ku dzia­łal­no­ści Jezu­sa. Miał bowiem na uwa­dze wta­jem­ni­cze­nie w god­ność czło­wie­ka, czy­li pod­pro­wa­dze­nie czy­tel­ni­ka Ewan­ge­lii do odkry­cia tajem­ni­cy bogac­twa i maje­sta­tu, w jakim zosta­nie­my zanu­rze­ni po śmier­ci. W odpo­wie­dzi zaś na to [wypę­dze­nie han­dla­rzy ze świą­ty­ni] Żydzi rze­kli do Nie­go: „Jakim zna­kiem wyka­żesz się wobec nas, sko­ro takie rze­czy czy­nisz?”. Jezus dał im taką odpo­wiedź: „Zburz­cie tę świą­ty­nię, a Ja w trzech dniach wznio­sę ją na nowo”. Powie­dzie­li do Nie­go Żydzi: „Czter­dzie­ści sześć lat budo­wa­no tę świą­ty­nię, a Ty ją wznie­siesz w prze­cią­gu trzech dni?”. On zaś mówił o świą­ty­ni swe­go cia­ła. Gdy więc zmar­twych­wstał, przy­po­mnie­li sobie ucznio­wie Jego, że to powie­dział, i uwie­rzy­li Pismu i sło­wu, któ­re wyrzekł Jezus (J 2,18–22). Odpo­wie­dzial­ni za świą­ty­nię arcy­ka­pła­ni i kapła­ni, widząc zacho­wa­nie Jezu­sa wobec han­dla­rzy, pode­szli do Nie­go z pyta­niem: Jakim pra­wem to czy­ni? Pro­si­li o wyle­gi­ty­mo­wa­nie się. Nie cho­dzi­ło im o doku­ment, ale o znak. Wie­my, że Jan trak­tu­je znak jako szyfr, czy­tel­ny tyl­ko dla wta­jem­ni­czo­nych. Oni jako odpo­wie­dzial­ni za świą­ty­nię dobrze zna­li z nią zwią­za­ne szy­fry. Jezus w odpo­wie­dzi daje im zaszy­fro­wa­ny znak: Zburz­cie tę świą­ty­nię, a Ja w trzech dniach wznio­sę ją na nowo. Znak otrzy­ma­li, ale nie umie­li go odczy­tać. Ponie­waż nie wie­rzy­li w Jezu­sa, praw­da, jaką prze­ka­zał, była dla nich nie­do­stęp­na. Jan sły­szał tę wypo­wiedź, bo był obec­ny przy Mistrzu, gdy ten robił porzą­dek w świą­ty­ni, ale jesz­cze w Nie­go nie wie­rzył, a mówiąc ści­śle, wia­ra jego była jesz­cze za mała, aby znak wła­ści­wie odczy­tać. Zazna­cza jed­nak, że ucznio­wie odczy­ta­li ten znak dopie­ro po zmar­twych­wsta­niu Jezu­sa, czy­li widząc Jego odbu­do­wa­ne cia­ło. Jezus w odpo­wie­dzi nie tyl­ko jasno zapo­wie­dział, że pyta­ją­cy zbu­rzą świą­ty­nię Jego cia­ła, ale i to, że On ją w cią­gu trzech dni odbu­du­je. Jezus mówił języ­kiem szy­fru, zna­nym tyl­ko wta­jem­ni­czo­nym. Tak jest do dnia dzi­siej­sze­go. Wro­go­wie Jezu­sa Jego wypo­wiedź rozu­mie­li dosłow­nie, tyl­ko w odnie­sie­niu do świą­ty­ni, w któ­rej sta­li, wzno­szo­nej przez Hero­da. Przy­po­mi­na­ją Mu, że była ona budo­wa­na czter­dzie­ści sześć lat. Jej odbu­do­wa w cią­gu trzech dni jest nie­moż­li­wa. On jed­nak świą­ty­nią nazy­wa swe cia­ło i zapo­wia­da jego znisz­cze­nie przez tych, z któ­ry­mi roz­ma­wia, oraz jego odbu­do­wę w cią­gu trzech dni. Dla nie­wta­jem­ni­czo­nych taka wypo­wiedź Jezu­sa była i jest bez sen­su. Ilu ochrzczo­nych dziś odczy­tu­je sło­wa Jezu­sa w opar­ciu o łaskę wia­ry, dzię­ki któ­rej czło­wiek nale­ży do wta­jem­ni­czo­nych? Łaska wia­ry w zmar­twych­wsta­łe­go Jezu­sa jest klu­czem wta­jem­ni­czeń i tyl­ko ona pozwa­la otwie­rać drzwi bogac­twa obja­wio­nej praw­dy, jaką On prze­ka­zu­je. I dziś wta­jem­ni­czo­nych jest nie­wie­lu.