Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (39)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Pan Jezus nauczył nas modli­twy „Ojcze nasz”, w któ­rej powta­rza­my codzien­nie proś­bę: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­cza­my naszym wino­waj­com”. Św. Piotr zapy­tał: „Panie, ile razy mam prze­ba­czać, jeśli mój brat wykro­czy prze­ciw­ko mnie? Czy aż sie­dem razy?”. Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, aż sie­dem razy, lecz aż sie­dem­dzie­siąt sie­dem razy” (Mt 18,21–22). „Sie­dem razy” – ozna­cza „czę­sto”, „sie­dem­dzie­siąt sie­dem” – zna­czy zawsze. Przy­po­wieść o nie­li­to­ści­wym dłuż­ni­ku (Mt 18,23–35) uświa­da­mia nam, że Bóg jest miło­sier­ny, prze­ba­cza nam, zatem myśmy powin­ni prze­ba­czać naszym bliź­nim. Słu­ga, któ­re­mu król daro­wał wiel­ki dług, nie chciał poda­ro­wać nie­wiel­kie­go dłu­gu swe­mu współ­słu­dze. „Słu­go nie­go­dzi­wy… daro­wa­łem ci cały ten dług… czyż i ty nie powi­nie­neś był uli­to­wać się nad współ­słu­gą… pan jego kazał wydać go katom… Podob­nie uczy­ni wam Ojciec mój nie­bie­ski, jeśli każ­dy z was nie prze­ba­czy z ser­ca swe­mu bra­tu” (Mt 18,32–35). Co to zna­czy: prze­ba­czyć? Pan Jezus umarł za nasze grze­chy na krzy­żu. Mówił do para­li­ty­ka, któ­re­mu uzdro­wił cia­ło i duszę: „Odpusz­cza­ją ci się two­je grze­chy”
(Mt 9,5). Prze­ba­cza­jąc wzy­wał: „Idź i od tej chwi­li już nie grzesz” (J 8,11). Prze­ba­cze­nie, tak­że w mał­żeń­stwie i rodzi­nie, jest trud­ne, wyma­ga poko­ry, każe szu­kać tego, co łączy. Do prze­ba­cze­nia skła­nia dobro dzie­ci. Prze­ba­cze­nie jest gło­sze­niem Chry­stu­sa i Jego miło­sier­dzia. Wie­lu – tak­że w rodzi­nie – sta­wia pyta­nia: mam prze­ba­czyć temu, któ­ry mnie skrzyw­dził, krzyw­dy nie napra­wił, nawet nie prze­pro­sił? Cią­głe prze­ba­cza­nie roz­zu­chwa­la… na nie­któ­rych ludzi dzia­ła tyl­ko strach… Prze­ba­cze­nie nie jest naiw­no­ścią, nie jest sła­bo­ścią, jest uobec­nie­niem Boże­go miło­sier­dzia, prze­ry­wa łań­cuch nie­na­wi­ści. W Księ­dze Syra­cy­de­sa czy­ta­my: „Tego, któ­ry się mści, spo­tka zemsta od Pana… Odpuść winę bliź­nie­mu, a wów­czas, gdy bła­gać będziesz, zosta­ną ci odpusz­czo­ne grze­chy” (Syr 28,1–2). Wska­zu­je na śmierć: „Pamię­taj na ostat­nie rze­czy i prze­stań nie­na­wi­dzić; na roz­kład cia­ła, na śmierć” (Syr 28,6). Wspo­mnij­my sło­wa św. Paw­ła: „jeśli bowiem żyje­my, żyje­my dla Pana; jeże­li zaś umie­ra­my, umie­ra­my dla Pana. I w życiu więc i w śmier­ci nale­ży­my do Pana” (Rz 14,8). „Mał­żeń­stwo jest iko­ną miło­ści Boga do nas” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 122).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia Módl­my się dla sie­bie i dla bliź­nich o Boże miło­sier­dzie, o naszą zdol­ność do przy­zna­nia się do winy, o pokor­ne prze­pro­sze­nie i prze­ba­cze­nie. Dobrze jest, gdy prze­ba­cze­nie i prze­pro­sze­nie doko­nu­ją się w cza­sie modli­twy.