Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (40)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Kró­le­stwo nie­bie­skie podob­ne jest do gospo­da­rza, któ­ry wyszedł wcze­snym ran­kiem, aby nająć robot­ni­ków do swo­jej win­ni­cy” (Mt 20,1). Win­ni­cą Pań­ską jest Kościół, a w pew­nym sen­sie – cała ludz­kość. Rów­nież win­ni­cą jest każ­da cząst­ka Kościo­ła: die­ce­zja, para­fia, wspól­no­ta kapła­nów, wspól­no­ta zakon­na. Ten obraz biblij­ny odno­si­my do mał­żeń­stwa, rodzi­ny, a tak­że ser­ca każ­de­go z nas. Ewan­ge­licz­ny gospo­darz zapra­sza do pra­cy w win­ni­cy o róż­nych porach dnia – rano, w połu­dnie i pod wie­czór: „Idź­cie i wy do mojej win­ni­cy” (Mt 20,4). Szcze­gól­nym zapro­sze­niem jest zawar­cie Sakra­men­tu Mał­żeń­stwa. Jest tak­że każ­de uro­dze­nie dziec­ka. To zapro­sze­nie moż­na odnieść do nie­dziel­nej Eucha­ry­stii, do codzien­nej modli­twy, może­my odnieść też do pra­cy, cier­pie­nia, do wspól­no­ty modli­tew­nej i apo­stol­skiej. Gospo­darz wie­czo­rem dał każ­de­mu po dena­rze – i tym, co pra­co­wa­li cały dzień i tym, któ­rzy pra­co­wa­li tyl­ko jed­ną godzi­nę. Tym dena­rem jest świę­tość, roz­wój ducho­wy, są owo­ce ducho­we w rodzi­nie, radość z miło­ści i zgo­dy. Ale tym dena­rem jest też wiecz­ność, szczę­ście w domu Ojca. Pra­cę w win­ni­cy oświe­ca każ­de Boże sło­wo. Budzi w nas nadzie­ję i pocie­chę wyzna­nie św. Paw­ła: „Dla mnie bowiem żyć – to Chry­stus, a umrzeć – to zysk” (Flp 1,21). Czę­sto wra­caj­my do tego świa­dec­twa Apo­sto­ła. Pro­rok Iza­jasz wzy­wa: „Szu­kaj­cie Pana… wzy­waj­cie Go” (Iz 55,6); „Nie­chaj bez­boż­ny porzu­ci swą dro­gę… niech się nawró­ci do Pana” (Iz 55,7). Całe nasze życie, całe życie w mał­żeń­stwie i w rodzi­nie, jest prze­zwy­cię­ża­niem ego­izmu i pychy, otwie­ra­jąc się sta­le na pomoc łaski Bożej. Nawra­ca­jąc się w codzien­no­ści poma­ga­my bliź­nim sta­wać się lep­szy­mi. To odno­si się szcze­gól­nie do mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Potrzeb­na jest cier­pli­wość i poko­ra. Nie moż­na ulec poku­sie cią­głe­go upo­mi­na­nia i osą­dza­nia dru­gie­go z pozy­cji tego, któ­ry uwa­ża się za kogoś lep­sze­go. „Żad­ną mia­rą nie wol­no pod­da­wać się rezy­gna­cji i godzić się na opa­da­nie… na prze­cięt­ność, któ­rą trze­ba zno­sić” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 232).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Roz­wa­żę na modli­twie, w jaki spo­sób teraz docho­dzi do mnie Chry­stu­so­we zapro­sze­nie do pra­cy w win­ni­cy. Może uda się poroz­ma­wiać w rodzi­nie o zapro­sze­niu do win­ni­cy.