Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (19)

POWTÓRNE NARODZENIE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Wta­jem­ni­cze­nie pole­ga na odbio­rze klu­cza do praw­dy, a następ­nie na opa­no­wa­niu sztu­ki posłu­gi­wa­nia się nim. Jezus poda­je Niko­de­mo­wi klucz, zawar­ty w sło­wach: Powtór­ne naro­dze­nie. Ten trak­tu­je je w sen­sie dosłow­nym i pyta, czy sta­rzec może wejść do łona swej mat­ki, aby się powtór­nie naro­dzić? Wte­dy Jezus mówi mu o naro­dze­niu z wody i Ducha, czy­li wzy­wa dostoj­ni­ka żydow­skie­go do zasta­no­wie­nia nad moż­li­wo­ścią wej­ścia w tajem­ni­cę nowe­go życia. Niko­dem powie­dział do Nie­go: „Jak­żeż może się czło­wiek naro­dzić będąc star­cem? Czyż może powtór­nie wejść do łona swej mat­ki i naro­dzić się?”. Jezus odpo­wie­dział: „Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam ci, jeśli się ktoś nie naro­dzi z wody i z Ducha, nie może wejść do kró­le­stwa Boże­go. To, co się z cia­ła naro­dzi­ło, jest cia­łem, a to, co się z Ducha naro­dzi­ło, jest duchem. Nie dziw się, że powie­dzia­łem ci: Trze­ba wam się powtór­nie naro­dzić. Wiatr wie­je tam, gdzie chce, i szum jego sły­szysz, lecz nie wiesz, skąd przy­cho­dzi i dokąd podą­ża. Tak jest z każ­dym, któ­ry naro­dził się z Ducha” (J 3,4–8). Bogac­two tajem­nic życia Boże­go jest dla nas dostęp­ne jedy­nie na zasa­dzie pew­ne­go podo­bień­stwa, o ile potra­fi­my je uchwy­cić. Tym nur­tem pły­ną wszyst­kie przy­po­wie­ści Jezu­sa. Słu­cha­ją­cych było tysią­ce, a zain­te­re­so­wa­nych ich pozna­niem było nie­wie­lu. Z tru­dem przyj­mo­wa­li to ucznio­wie Jezu­sa. Niko­dem sta­nął przed bra­mą; Jezus mówi, że przej­ście przez nią jest podob­ne do naro­dzin. Tą bra­mą jest dobro­wol­ne zanu­rze­nie w wodę i w Ducha. Niko­dem znał chrzest Jano­wy, a może nawet był przez Nie­go ochrzczo­ny i nie musiał tego robić publicz­nie. Mógł, podob­nie jak do Jezu­sa, przyjść nocą, poroz­ma­wiać i popro­sić Jana o chrzest. Wie­dział, że taki chrzest gła­dzi grze­chy, podob­nie jak zgła­dził trąd dowód­cy wojsk syryj­skich, Naama­na, gdy ten z pole­ce­nia Eli­ze­usza zanu­rzył się sie­dem razy w wodach Jor­da­nu. Zanu­rze­nie w wodzie w Izra­elu było zna­ne jako znak poku­ty i oczysz­cze­nia. Niko­dem rozu­miał sens zanu­rze­nia w wodzie. Teraz sta­nął przed kolej­nym pyta­niem: Co to zna­czy być zanu­rzo­nym w Duchu? Jezus pod­pro­wa­dził go jed­nak do sakra­men­tal­nie rozu­mia­ne­go chrztu. Niko­dem sta­nął przed pyta­niem: Co on daje? Wycho­dze­nie z wody dawa­ło czy­stość, a co zna­czy wycho­dzić z Ducha? Czy moż­na z Nie­go wyjść, a może się już nie wycho­dzi, tyl­ko się w Nim pozo­sta­je na zawsze? Niko­dem ude­rzał gło­wą o kolej­ne pyta­nie: Dla­cze­go Jezus porów­nu­je swój chrzest do naro­dzin? Doty­kał życia, bo naro­dze­nie to radość życia. Powtór­ne, to już nie cie­le­sne, ale ducho­we, czy­li cho­dzi o życie Boże. Wta­jem­ni­cze­nie to otwie­ra­nie drzwi i wcho­dze­nie przez nie. Naro­dzi­ny to otwar­cie drzwi łona mat­ki i pierw­sze zaczerp­nie­cie powie­trza. Dziec­ko opusz­cza wody pło­do­we i prze­cho­dzi do samo­dziel­ne­go oddy­cha­nia. To nowa for­ma życia. Jezus trak­tu­je chrzest w Duchu jako przej­ście w nową for­mę życia, w któ­rej oddy­cha się nie tyl­ko tle­nem, ale i Duchem Świę­tym. On jest Bożym tle­nem i poma­ga wejść na dro­gę samo­dziel­no­ści życia Boże­go. Tym Duchem oddy­chał Syn Boga. Wta­jem­ni­cze­nie to nie garść wia­do­mo­ści na ten temat, ale to doświad­cze­nie tych naro­dzin i zaczerp­nię­cie tle­nu, któ­rym żyje Bóg. Wta­jem­ni­czo­ny wie, że jest po powtór­nych naro­dzi­nach.