Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

NASZ WYWIAD

ODDANIE SIĘ NIEPOKALANEJ

 Z OJCEM MARIANEM GOŁĄBEM OFMCONV, PROWINCJAŁEM KRAKOWSKICH FRANCISZKANÓW, ROZMAWIA ANTONI ZIĘBA

16 PAŹDZIERNIKA MIJA 100. ROCZNICA POWSTANIA RYCERSTWA NIEPOKALANEJ. PROSZĘ O KRÓTKIE PRZYPOMNIENIE TEGO WYDARZENIA Z 1917 R.
Powsta­nie Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej wią­że się ści­śle z rzym­ski­mi stu­dia­mi
o. Mak­sy­mi­lia­na M. Kol­be­go, na któ­re został wysła­ny z Kra­ko­wa pod koniec paź­dzier­ni­ka 1912 r. W Rzy­mie Mak­sy­mi­lian pod­jął stu­dia filo­zo­ficz­ne na Uni­wer­sy­te­cie Gre­go­riań­skim oraz teo­lo­gicz­ne w zakon­nym kole­gium fran­cisz­kań­skim. Pobyt w sto­li­cy chrze­ści­jań­stwa wywarł na Ojcu Kol­bem wiel­kie wra­że­nie. Nie było to jed­nak wra­że­nie jedy­nie pozy­tyw­ne. Szcze­gól­nie bole­snym doświad­cze­niem dla mło­de­go kle­ry­ka z Pol­ski musia­ło być wystą­pie­nie wło­skiej maso­ne­rii w lutym 1917 r. Dla wol­no­mu­la­rzy był to rok szcze­gól­ny. Od wystą­pie­nia Mar­ci­na Lutra mija­ło wła­śnie 400 lat, od powsta­nia maso­ne­rii lat 200. Wło­ska Loża, wyko­rzy­stu­jąc rocz­ni­cę spa­le­nia na sto­sie Gior­da­na Bru­na, zor­ga­ni­zo­wa­ła demon­stra­cje na uli­cach Wiecz­ne­go Mia­sta. Ich uczest­ni­cy nie­śli w pocho­dzie sztan­dar, na któ­rym Lucy­fer dep­tał leżą­ce­go pod jego sto­pa­mi Micha­ła Archa­nio­ła. Na jed­nym z trans­pa­ren­tów, zatknię­tym naprze­ciw Waty­ka­nu, wid­niał napis: „Dia­beł będzie rzą­dził w Waty­ka­nie, a papież będzie mu słu­żył za szwaj­ca­ra”. Św. Mak­sy­mi­lian, świe­żo upie­czo­ny dok­tor filo­zo­fii, był wstrzą­śnię­ty tymi wyda­rze­nia­mi. Zasta­na­wiał się, jak moc­nym musi czuć się prze­ciw­nik, sko­ro z taką siłą wystę­pu­je w sto­li­cy chrze­ści­jań­stwa? Widząc jaw­nie pod­no­szą­cą się potę­gę zła zasta­na­wiał się, co powi­nien zro­bić w tej sytu­acji, bo to, że nie mógł pozo­stać obo­jęt­nym, wie­dział dosko­na­le. Kil­ka mie­się­cy póź­niej, 16 paź­dzier­ni­ka 1917 r., wraz z sze­ścio­ma fran­cisz­ka­na­mi z mię­dzy­na­ro­do­we­go kole­gium sera­fic­kie­go, Mak­sy­mi­lian zało­żył sto­wa­rzy­sze­nie sze­rze­nia wia­ry chrze­ści­jań­skiej, któ­re nazwał Mili­tia Imma­cu­la­tae (MI) – Rycer­stwo Nie­po­ka­la­nej.
JAKIE ZASADNICZE CELE RYCERSTWA NIEPOKALANEJ WPISANOSTATUT POWSTAJĄCEGO STOWARZYSZENIA?
Świę­ty Mak­sy­mi­lian M. Kol­be, jako głów­ny pomy­sło­daw­ca Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej, sfor­mu­ło­wał jego cel w nastę­pu­ją­cy spo­sób: „Sta­rać się o nawró­ce­nie grzesz­ni­ków, here­ty­ków, schi­zma­ty­ków, a naj­bar­dziej maso­nów i o uświę­ce­nie wszyst­kich pod opie­ką i za pośred­nic­twem NMP Nie­po­ka­la­nej”. Wiel­ka miłość św. Mak­sy­mi­lia­na do Mat­ki Bożej Nie­po­ka­la­nej, wynie­sio­na jesz­cze z domu rodzin­ne­go, a znaj­du­ją­ca swe opar­cie w tra­dy­cji Zako­nu Fran­cisz­kań­skie­go, potę­go­wa­ła w nim pra­gnie­nie zdo­by­cia całe­go świa­ta i wszyst­kich z osob­na dla Nie­po­ka­la­nej. Uwraż­li­wia­ła jego ser­ce na nie­pew­ny los tych, któ­rzy ode­szli od Boga, a tak­że na pły­ną­ce stąd zagro­że­nia dla Kościo­ła. Isto­tą i pod­sta­wo­wym warun­kiem Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej jest oso­bi­ste odda­nie się Nie­po­ka­la­nej. Ma ono cel apo­stol­ski – pogłę­bie­nie świa­do­me­go i odpo­wie­dzial­ne­go życia chrze­ści­jań­skie­go, nawró­ce­nie i uświę­ce­nie wszyst­kich pod opie­ką i za pośred­nic­twem Nie­po­ka­la­nej. Człon­ko­wie Sto­wa­rzy­sze­nia nazy­wa­ją się Ryce­rza­mi Nie­po­ka­la­nej. Nazwa ta wska­zu­je na cha­rak­te­ry­stycz­ny motyw wal­ki, któ­rą podej­mu­je każ­dy wstę­pu­ją­cy w sze­re­gi MI. Cho­dzi tu o wal­kę z „siła­mi ciem­no­ści”, zor­ga­ni­zo­wa­ny­mi prze­ciw Kościo­ło­wi, któ­rej to wal­ce prze­wo­dzi Nie­po­ka­la­na. Dla­te­go Rycer­stwo odwo­łu­je się do dobrze zna­ne­go obra­zu na Cudow­nym Meda­li­ku, przed­sta­wia­ją­ce­go Nie­po­ka­la­ną, któ­ra stoi na kuli ziem­skiej, ople­cio­nej przez węża – sza­ta­na, i miaż­dży sto­pą jego gło­wę. Z Jej rąk spły­wa­ją na Zie­mię pro­mie­nie łask. Jest to biblij­ny obraz wal­ki węża i Nie­wia­sty, tej wła­śnie wal­ki, w któ­rej uczest­ni­czy Rycer­stwo Nie­po­ka­la­nej. Nazwa Sto­wa­rzy­sze­nia pod­kre­śla szla­chet­ność takiej posta­wy, ponie­waż ze sta­nem rycer­skim zawsze koja­rzą się takie cno­ty jak: honor, wier­ność, hart ducha, odwa­ga. Według zasad wpi­sa­nych do Sta­tu­tów Gene­ral­nych, człon­ko­wie Sto­wa­rzy­sze­nia zaczy­na­ją „swą misję od nawró­ce­nia i uświę­ce­nia sie­bie” (art. 10), następ­nie „przy­swa­ja­ją sobie misję Kościo­ła. Pra­gną nieść Ewan­ge­lię Chry­stu­sa jako źró­dło nadziei czło­wie­ka i odno­wy spo­łe­czeń­stwa” (art. 11). Jako głów­ne zada­nie sta­wia­ją sobie „sze­rze­nie Kró­le­stwa Chry­stu­so­we­go pod opie­ką i za pośred­nic­twem Nie­po­ka­la­nej” (art. 3), „świa­do­mi tego, że są zawsze i wszę­dzie misjo­na­rza­mi…” (art. 15).
PIERWSZE KOŁA MIPOLSCE ZAŁOŻYŁ ŚW. MAKSYMILIAN M. KOLBEKRAKOWIE. JAKIE BYŁY POCZĄTKI TEJ DZIAŁALNOŚCI?
W lip­cu 1919 r., po obro­nie dok­to­ra­tów z teo­lo­gii i filo­zo­fii, Ojciec Kol­be wró­cił do Kra­ko­wa, gdzie prze­by­wał z prze­rwa­mi przez trzy lata. I wła­śnie z jego ini­cja­ty­wy w Kra­ko­wie w paź­dzier­ni­ku 1919 r. przy bazy­li­ce oo. Fran­cisz­ka­nów (ul. Fran­cisz­kań­ska) powsta­ła pierw­sza w Pol­sce wspól­no­ta Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej. Jej człon­ka­mi byli począt­ko­wo kle­ry­cy fran­cisz­kań­scy, a pierw­sze spo­tka­nia odby­wa­ły się w Sali Wło­skiej kra­kow­skie­go kon­wen­tu. Wkrót­ce jed­nak Ojciec Kol­be uzy­skał pozwo­le­nie ks. abp. Ada­ma Ste­fa­na Sapie­hy na sze­rze­nie nowe­go sto­wa­rzy­sze­nia i zapra­sza­nie w jego sze­re­gi nie tyl­ko osób duchow­nych i zakon­ni­ków, ale tak­że wier­nych świec­kich. W 1930 r. św. Mak­sy­mi­lian wyje­chał do Naga­sa­ki, gdzie zało­żył Nie­po­ka­la­nów japoń­ski (Mugen­zai no Sono) oraz roz­po­czął wyda­wa­nie japoń­skie­go odpo­wied­ni­ka „Ryce­rza Nie­po­ka­la­nej” („Seibo no Kishi”). Przy­na­gla­ny wiel­ką miło­ścią do Nie­po­ka­la­nej pra­gnął, aby na całym świe­cie powsta­wa­ły podob­ne Nie­po­ka­la­no­wy (męskie i żeń­skie), któ­re by w spo­sób prak­tycz­ny reali­zo­wa­ły cel MI. Po powro­cie do kra­ju, w 1936 r., roz­wi­jał dzia­łal­ność wydaw­ni­czą Nie­po­ka­la­no­wa, zało­żył radio­sta­cję, pla­no­wał zbu­do­wać lot­ni­sko – pra­gnął dla zdo­by­cia dusz Nie­po­ka­la­nej wyko­rzy­stać wszyst­kie środ­ki, byle godzi­we.
OBECNIE RYCERSTWO NIEPOKALANEJ DZIAŁA NA WSZYSTKICH KONTYNENTACH. PROSZĘ O KRÓTKIE PRZYBLIŻENIE AKTUALNYCH DZIAŁAŃ MISKALI ŚWIATA; ILE JEST CENTRAL KRAJOWYCH, ORGANÓW PRASOWYCH, STACJI RADIOWYCH CZY TELEWIZYJNYCH PROWADZONYCH PRZEZ RYCERZY NIEPOKALANEJ?
Dro­gę apo­stol­ską św. Mak­sy­mi­lia­na, tzn. ideę Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej, reali­zu­je się w wie­lu kra­jach świa­ta, w Nie­po­ka­la­no­wach męskich i żeń­skich, wyda­jąc w ponad 20 wer­sjach „Ryce­rza Nie­po­ka­la­nej”, zakła­da­jąc radio­sta­cje i ośrod­ki tele­wi­zyj­ne. Rycer­stwo Nie­po­ka­la­nej, przy­bie­ra­jąc róż­ne for­my dzia­łal­no­ści, liczy obec­nie ok. 4 milio­ny człon­ków roz­sia­nych w 46 kra­jach świa­ta. Do dziś powsta­ło 27 cen­tral naro­do­wych z 540 sie­dzi­ba­mi filial­ny­mi. W Pol­sce Cen­tra­la Naro­do­wa znaj­du­je się w Nie­po­ka­la­no­wie. W naszym kra­ju dzia­ła ponad 500 kół przy­pa­ra­fial­nych MI z 94 sie­dzi­ba­mi filial­ny­mi. Do 2000 r. przy­na­leż­ność do Rycer­stwa w Pol­sce zade­kla­ro­wa­ło 1,7 milio­na wier­nych.
ORGANEM PRASOWYM RYCERSTWAPOLSCE JEST MIESIĘCZNIK „RYCERZ NIEPOKALANEJ”, ZAŁOŻONY PRZEZ ŚW. MAKSYMILIANAKRAKOWIE. PROSZĘ O PRZEDSTAWIENIE HISTORII JEGO POWSTANIA.
„Rycerz Nie­po­ka­la­nej” był odpo­wie­dzią na roz­wi­ja­ją­cy się bar­dzo dyna­micz­nie w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym ruch Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej, któ­ry zało­żył św. Mak­sy­mi­lian Maria Kol­be w 1917 r. w Rzy­mie. Kie­dy św. Mak­sy­mi­lian powró­cił do Kra­ko­wa w 1919 r., od razu roz­po­czął orga­ni­zo­wa­nie Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej. Gdy licz­ba człon­ków tego ruchu znacz­nie wzro­sła, aby utrzy­mać z nimi kon­takt, o. Mak­sy­mi­lian pomy­ślał o wyda­wa­niu jakie­goś orga­nu pra­so­we­go. Pierw­sze sta­ra­nia pod­jął już w 1920 roku, mimo że było to myśle­nie wbrew logi­ce z powo­du kry­zy­su, jaki prze­ży­wa­ła Pol­ska. Cza­so­pi­sma raczej upa­da­ły z bra­ku środ­ków. Mak­sy­mi­lian jed­nak stwier­dził, że „sko­ro źli dru­ku­ją i dla nich nie ma dro­ży­zny, więc dla nas powin­no być tak samo”. Jak zapi­sał w swo­ich notat­kach, 25 grud­nia 1921 roku w kasie MI miał defi­cyt, minus 46 marek pol­skich, ponie­waż wszyst­kie pie­nią­dze wydał na zakup Cudow­nych Meda­li­ków. Wobec takich realiów, ówcze­sny magi­ster kle­ry­ków we fran­cisz­kań­skim semi­na­rium w Kra­ko­wie miał wyra­zić swo­je prze­ko­na­nie, że tyl­ko cud mógł­by spra­wić, by pierw­szy numer „Ryce­rza Nie­po­ka­la­nej” uka­zał się w stycz­niu 1922 roku. Oka­za­ło się jed­nak, że stał się cud i pierw­szy numer „Ryce­rza” uka­zał się koń­cem stycz­nia w Kra­ko­wie w nakła­dzie 5 tys. egzem­pla­rzy. Cele te zmie­nia­ły się z bie­giem cza­su. Począt­ko­wo pod­sta­wo­wym celem było utrzy­ma­nie łącz­no­ści z człon­ka­mi Rycer­stwa Nie­po­ka­la­nej i ich for­ma­cja. Ten pod­sta­wo­wy cel został szyb­ko roz­sze­rzo­ny o tre­ści teo­lo­gicz­ne, wyra­żo­ne w instruk­cji ówcze­sne­go prze­ło­żo­ne­go pol­skich fran­cisz­ka­nów: „Cześć Mat­ki Naj­święt­szej jak zło­ta nić niech się wije w każ­dym arty­ku­le i to pięk­nym naszym pol­skim języ­kiem”. Świę­ty Mak­sy­mi­lian póź­niej roz­wi­nął tę ideę maryj­no­ści pisma. „Rycerz” ma – według nie­go – uczyć pozna­wać i miło­wać Nie­po­ka­la­ną, zbli­żać do Ser­ca Pana Jezu­sa, pro­mie­nio­wać łaską, poru­szać umy­sły i ser­ca wszyst­kich. W reali­za­cji tego celu istot­ną rolę w „Ryce­rzu” peł­nił dział podzię­ko­wań, gdyż według Ojca Kol­be­go one „rze­czy­wi­ście budzą ufność i miłość do Nie­po­ka­la­nej”. „Każ­da łaska – pisał – to nowy dowód potę­gi i dobro­ci Nie­po­ka­la­nej”. Przez podzię­ko­wa­nia „Rycerz” roz­gła­sza dobro­dziej­stwa, łaski i cuda Maryi. Ale już pierw­szy numer „Ryce­rza” defi­niu­je też jego szer­szy cel. „Rycerz Nie­po­ka­la­nej” ma więc pogłę­bić i umoc­nić wia­rę, wska­zać wła­ści­wą asce­zę i zapo­znać z misty­ką chrze­ści­jań­ską. Ma tak­że reali­zo­wać cel MI, czy­li sta­rać się o nawró­ce­nie wszyst­kich. Oprócz tego w tym cza­sie „Rycerz” posta­wił sobie dość ambit­ny cel: pięt­no­wać fałsz, uka­zy­wać praw­dę i praw­dzi­wą dro­gę do szczę­ścia, a tak­że bro­nić wia­ry.
DZIĘKUJĘ ZA ROZMOWĘ.