Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (43)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Fary­ze­usze… nara­dza­li się, jak by pochwy­cić Jezu­sa w mowie” (Mt 22,15). Zapy­ta­li przez swo­ich uczniów: „Czy wol­no pła­cić podat­ki  Ceza­ro­wi, czy nie? Jezus przej­rzał ich prze­wrot­ność i rzekł: Cze­mu Mnie kusi­cie obłud­ni­cy?… Oddaj­cie więc Ceza­ro­wi to, co nale­ży do Ceza­ra, a Bogu to, co nale­ży do Boga” (Mt 22,17–21). To ostat­nie zda­nie było w cią­gu wie­ków wie­lo­krot­nie roz­wa­ża­ne. Naj­czę­ściej uwa­ża się, że w tej wypo­wie­dzi Pan Jezus zwra­ca
uwa­gę na auto­no­mię wła­dzy świec­kiej i Kościo­ła, wspól­no­tę wie­rzą­cych, oraz pod­kre­śla moral­ną auto­no­mię, nie­za­leż­ność od wła­dzy świec­kiej i kon­kret­nej, każ­dej oso­by ludz­kiej.
Rodzi­na i każ­dy oby­wa­tel ma swe obo­wiąz­ki wobec dobra wspól­ne­go, o któ­re dba wła­dza. Ale rzą­dzą­cy nie mogą narzu­cać pra­wa, któ­re by zmu­sza­ło rodzi­nę
i oso­bę ludz­ką do postę­po­wa­nia sprzecz­ne­go z ich wia­rą i wyzna­wa­ną hie­rar­chią war­to­ści.
Św. Paweł w Liście do Tesa­lo­ni­czan pisze, że pamię­ta o adre­sa­tach Listu w modli­twach,
pomny „na wasze dzie­ło wia­ry, na trud miło­ści i na wytrwa­łą nadzie­ję w Panu
naszym Jezu­sie Chry­stu­sie” (1 Tes 1,2–3). To zda­nie jest stresz­cze­niem życia  chrze­ści­jań­skie­go, jest też dro­go­wska­zem dla mał­żeń­stwa i rodzi­ny. „Wasze dzie­ło wia­ry” – wia­ra jest łaską Bożą, za wia­rę trze­ba dzię­ko­wać i o wia­rę pro­sić dla sie­bie i dla rodzi­ny,
w ogó­le – dla bliź­nich. Św. Paweł pisze: „wasze dzie­ło”, czy­li wia­ra jest tak­że naszym  dzie­łem, wia­ra w rodzi­nie jest dzie­łem każ­de­go z człon­ków i rodzi­ny, jako wspól­no­ty. To dzie­ło roz­wi­ja się i umac­nia przez modli­twę, Eucha­ry­stię, Pismo Świę­te, przez reali­za­cję powo­ła­nia, przez codzien­ne życie z wia­ry. „Przez trud miło­ści” – mał­żon­ko­wie wie­dzą, co  zna­czy ten „trud miło­ści”, prze­ba­cze­nie, wal­ka ze swo­im ego­izmem, cier­pli­wość wobec wad  współ­mał­żon­ka, wobec dzie­ci, gdy są nie­po­słusz­ne, gdy nie sza­nu­ją pra­cy rodzi­ców.
„Wytrwa­ła nadzie­ja”. Nadzie­ja, tak jak wia­ra i miłość, jest darem Bożym. Ale wytrwa­łość jest owo­cem pra­cy nad sobą, zma­ga­niem ze sobą w chwi­lach znie­chę­ce­nia, zwąt­pie­nia w  miło­sier­dzie Boże, zwąt­pie­nia w dobrą wolę dru­gie­go czło­wie­ka. „W obec­nej epo­ce, w  któ­rej panu­ją nie­po­kój i pośpiech tech­no­lo­gicz­ny, nie­zwy­kle waż­nym zada­niem rodzin jest  wycho­wa­nie zdol­no­ści ocze­ki­wa­nia… Chcę wszyst­ko i natych­miast. Jest to wiel­kie oszu­stwo, któ­re nie sprzy­ja wol­no­ści” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris
laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 275).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Jak pomóc dru­gie­mu czło­wie­ko­wi, szcze­gól­nie mło­dym, dzie­ciom w rodzi­nie, by chcie­li i potra­fi­li cier­pli­wie cze­kać.