Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (22)

ZBAWIENIE I POTĘPIENIE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

W jakim stop­niu Niko­dem rozu­miał dwa kolej­ne sło­wa, jakie Jezus mu prze­ka­zy­wał, tego nie wie­my. Zapa­mię­tał je i powtó­rzył Jano­wi. Ewan­ge­li­sta poznał ich głę­bię pisząc Apo­ka­lip­sę. Wte­dy już mógł zamie­ścić roz­mo­wę Jezu­sa z Niko­de­mem w swo­jej Ewan­ge­lii, bo dobrze wie­dział, o jaką praw­dę cho­dzi: Albo­wiem Bóg nie posłał swe­go Syna na świat po to, aby świat potę­pił, ale po to, by świat został przez Nie­go zba­wio­ny. Kto wie­rzy w Nie­go, nie pod­le­ga potę­pie­niu; a kto nie wie­rzy, już został potę­pio­ny, bo nie uwie­rzył w imię Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna Boże­go (J 3,17–18). Mamy dwa pro­gra­my Boga, któ­re zna­my z obja­wie­nia. Jed­nym jest pro­gram świa­ta docze­sne­go, któ­ry zaczął ist­nieć w cza­sie i skoń­czy swe ist­nie­nie. Wszyst­ko zmie­rza do jego koń­ca. Dru­gi pro­gram jest nasta­wio­ny na zba­wie­nie ludzi, któ­rzy uwie­rzą w Jezu­sa i w miłość, jaką Bóg ich darzy. Sło­wa zba­wie­nie i potę­pie­nie są klu­cza­mi do wta­jem­ni­cze­nia w pro­gram dru­gi, i ten, kto ma za sobą dru­gie naro­dze­nie, nie tyl­ko wie, o co cho­dzi, ale już uczest­ni­czy w zba­wie­niu, rozu­mie­jąc tych, któ­rzy w nim nie uczest­ni­czą, bo wybra­li potę­pie­nie. Niko­dem sły­szy od Jezu­sa zdu­mie­wa­ją­ce zda­nie: Bóg nie posłał swe­go Syna na świat po to, aby świat potę­pił, ale po to, aby świat został przez Nie­go zba­wio­ny. W tej wypo­wie­dzi mamy zna­ne nam już sło­wo-klucz – świat, i wie­my, że cho­dzi w nim o ludzi żyją­cych w grze­chu, czy­li pod pano­wa­niem sza­ta­na, księ­cia tego świa­ta. To pozwa­la zro­zu­mieć sło­wo – zba­wie­nie. Pole­ga ono na wyrwa­niu ludzi z nie­wo­li księ­cia tego świa­ta, któ­ry jako ojciec kłam­stwa nie­ustan­nie zwo­dzi swo­ich pod­da­nych. Ma nad nimi wiel­ką wła­dzę, bo sko­ro dali się okła­mać, współ­pra­cu­ją z nim, trwa­ją w tym kłam­stwie, czy­li w ilu­zji życia docze­sne­go, i czę­sto okła­mu­ją innych. Syn Boga nie przy­był na zie­mię aby potę­piać grzesz­ni­ków, ale aby im otwo­rzyć oczy, by zro­zu­mie­li, w jak wiel­kiej ilu­zji żyją i zde­cy­do­wa­li się na wej­ście w świat praw­dy. Ten krok jest nazwa­ny zba­wie­niem. Wej­ście w świat praw­dy jest moż­li­we tyl­ko przez uwie­rze­nie w Jezu­sa jako Syna Boże­go. Ten, kto w spo­tka­niu z Nim – a to jako łaska jest ofia­ro­wa­ne każ­de­mu – nie zde­cy­du­je się na zawie­rze­nie, ten zosta­je pod pano­wa­niem księ­cia tego świa­ta, a to nazy­wa się potę­pie­niem, bo ten ksią­żę jest potę­pio­ny. Na czym pole­ga życie potę­pio­nych? Na dobro­wol­nej rezy­gna­cji ze spo­tka­nia z Jezu­sem i pod­da­niu sie­bie pod roz­ka­zy księ­cia tego świa­ta. On jest nazwa­ny przez Jezu­sa Złym, nasta­wio­nym na okła­my­wa­nie swo­ich pod­wład­nych. Godzi­na sądu będzie pole­ga­ła na odsło­nię­ciu praw­dy, po czy­jej stro­nie czło­wiek się opo­wie­dział. Nie będzie już moż­li­wo­ści zmia­ny swe­go pana. Trze­ba będzie wziąć na sie­bie odpo­wie­dzial­ność za wszyst­kie kon­se­kwen­cje wie­lu głu­pich decy­zji, któ­re są nie­od­wra­cal­ne. Łaska wia­ry jest ofia­ro­wa­na ludziom tyl­ko w cza­sie. Czas się skoń­czy i zapa­nu­je wiecz­ność, w któ­rej nie ma już szans na zmia­nę swo­ich decy­zji.