Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (27)

WODA ŻYWA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jezus wyko­rzy­stu­je sytu­ację, aby prze­ka­zać Sama­ry­tan­ce praw­dy, o któ­rych ona nigdy nie myśla­ła. Kon­cen­tru­je uwa­gę na wodzie. Kobie­ta wie, że cho­dzi o wodę w stud­ni. O żad­nej innej nie sły­sza­ła. Tym­cza­sem Jezus mówi jej o wodzie żywej. Chce jed­nak, aby ona wie­dzia­ła z kim roz­ma­wia. Jan przed­sta­wia meto­dę wta­jem­ni­cze­nia w Praw­dę Obja­wio­ną. Ona jest opar­ta na wycho­dze­niu od ludz­kiej logi­ki, aby wejść w logi­kę Bożą. „Jak­żeż Ty będąc Żydem, pro­sisz mnie, Sama­ry­tan­kę, bym Ci dała się napić?”. (…) Jezus odpo­wie­dział jej na to: „O, gdy­byś zna­ła dar Boży i [wie­dzia­ła], kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – pro­si­ła­byś Go wów­czas, a dał­by ci wody żywej”. Powie­dzia­ła do Nie­go kobie­ta: „Panie, nie masz czer­pa­ka, a stud­nia jest głę­bo­ka. Skąd­że więc weź­miesz wody żywej? Czy Ty jesteś więk­szy od ojca nasze­go Jaku­ba, któ­ry dał nam tę stud­nię, z któ­rej pił i on sam, i jego syno­wie, i jego bydło?”. W odpo­wie­dzi na to rzekł do niej Jezus: „Każ­dy, kto pije tę wodę, znów
będzie pra­gnął. Kto zaś będzie pił wodę, któ­rą Ja mu dam, nie będzie pra­gnął na wie­ki, lecz woda, któ­rą Ja mu dam, sta­nie się w nim źró­dłem wody wytry­ska­ją­cej ku życiu wiecz­ne­mu” (J 4,9–14). Sama­ry­tan­ka zesta­wia­jąc Jezu­sa z Jaku­bem, któ­ry stud­nię wydrą­żył, sta­wia pyta­nie: „Czy Ty jesteś więk­szy od patriar­chy?”. Znak to, że dobrze zro­zu­mia­ła inten­cje Jezu­sa. Już ma na uwa­dze tajem­ni­cę tego, przed kim stoi. Jezus sły­szy pyta­nie, ale na nie nie odpo­wia­da. Pod­pro­wa­dza pod tajem­ni­cę wody życia. Zesta­wia wodę w stud­ni z tą, jakiej kobie­cie pra­gnie udzie­lić. Woda w stud­ni zaspo­ka­ja pra­gnie­nie na pewien czas i orga­nizm dość szyb­ko musi ją uzu­peł­niać. Woda jaką Jezus chce dać, zaspo­ka­ja pra­gnie­nie na wie­ki, czy­li je usu­wa. Sama­ry­tan­ka rozu­mie war­tość tej wody, bo już nie będzie musia­ła po nią przy­cho­dzić. Myśli zgod­nie z ludz­ką logi­ką. Jezus jed­nak mówi o innej wodzie, któ­ra zamie­nia ser­ce czło­wie­ka w źró­dło try­ska­ją­ce ku życiu wiecz­ne­mu. Wykład jest przy stud­ni, Jezus wyko­rzy­stu­je to do pod­pro­wa­dze­nia do praw­dy o życiu wiecz­nym. Chce, aby kobie­ta zro­zu­mia­ła, że ist­nie­je nie tyl­ko docze­sne życie, ale i wiecz­ne, któ­re­go daw­cą jest Jezus. Zro­zu­mie­nie słów Jezu­sa o wta­jem­ni­cze­niu jest trud­ne. Doświad­czył tego Niko­dem słu­cha­jąc o powtór­nych naro­dzi­nach, podob­nie i Sama­ry­tan­ka sły­sząc o wodzie, któ­ra daje szan­sę życia wiecz­ne­go. Jesz­cze trud­niej­sze jest przej­ście do zesta­wie­nia stud­ni z ser­cem czło­wie­ka, w któ­rym Jezus uru­cha­mia źró­dło try­ska­ją­ce ku wiecz­no­ści. Pyta­nie, czy tyl­ko dla tego czło­wie­ka, czy też dla wie­lu. Jezus pod­pro­wa­dza
Sama­ry­tan­kę do tajem­ni­cy życia wiecz­ne­go; do tajem­ni­cy ludz­kie­go ser­ca, któ­re On potra­fi zamie­nić w źró­dło wody żywej; do tajem­ni­cy zawar­tej w pyta­niu: Kim On jest? Aż trzy wiel­kie tajem­ni­ce zawar­te w pro­stych sło­wach. Jezus sta­wia kobie­tę przed nimi, choć dla niej są to drzwi wciąż zamknię­te. Na ich otwar­cie trze­ba cza­su i prze­sta­wie­nia spo­so­bu myśle­nia, z zamknię­te­go w docze­snym podej­ściu do wody i stud­ni, na myśle­nie otwar­te na wiecz­ność. Wta­jem­ni­cze­nie to wej­ście w praw­dę zna­ną tyl­ko Bogu.