Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

CHRYSTUS KRÓLEM, PASTERZEM I SĘDZIĄ!

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go przed modli­twą Anioł Pań­ski na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 26 listo­pa­da br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W tę ostat­nią nie­dzie­lę roku litur­gicz­ne­go obcho­dzi­my uro­czy­stość Chry­stu­sa Kró­la Wszech­świa­ta. Jego kró­lo­wa­nie jest tym, któ­re prze­wo­dzi, jest służ­bą, a tak­że takim kró­lo­wa­niem, któ­re da się poznać na koń­cu cza­sów jako sąd. Dzi­siaj mamy przed sobą Chry­stu­sa jako Kró­la, Paste­rza i Sędzie­go, uka­zu­ją­ce­go kry­te­ria przy­na­leż­no­ści do kró­le­stwa Boże­go. Ewan­ge­licz­na kar­ta otwie­ra się wspa­nia­łą wizją. Jezus, zwra­ca­jąc się do swo­ich uczniów, mówi: „Gdy Syn Czło­wie­czy przyj­dzie w swej chwa­le i wszy­scy anio­ło­wie z Nim, wte­dy zasią­dzie na swo­im tro­nie, peł­nym chwa­ły” (Mt 25,31). Jest to uro­czy­ste wpro­wa­dze­nie histo­rii sądu osta­tecz­ne­go. Jezus prze­żyw­szy ziem­ską egzy­sten­cję w poko­rze i ubó­stwie, uka­zu­je się obec­nie w przy­na­leż­nej Jemu Boskiej chwa­le, oto­czo­ny orsza­ka­mi aniel­ski­mi. Cała ludz­kość jest wezwa­na by sta­nąć przed Nim, a On wypeł­nia swą wła­dzę oddzie­la­jąc jed­nych od dru­gich, tak jak pasterz oddzie­la owce od kozłów. Do tych, któ­rych posta­wił po swo­jej pra­wi­cy mówi: „Pójdź­cie, bło­go­sła­wie­ni Ojca moje­go, weź­cie w posia­da­nie kró­le­stwo, przy­go­to­wa­ne wam od zało­że­nia świa­ta. Bo byłem głod­ny, a dali­ście Mi jeść; byłem spra­gnio­ny, a dali­ście Mi pić; byłem przy­by­szem, a przy­ję­li­ście Mnie; byłem nagi, a przy­odzia­li­ście Mnie; byłem cho­ry, a odwie­dzi­li­ście Mnie; byłem w wię­zie­niu, a przy­szli­ście do Mnie” (w. 34–36). Spra­wie­dli­wi są zasko­cze­ni, ponie­waż nie pamię­ta­ją, aby kie­dy­kol­wiek spo­tka­li Jezu­sa, a tym bar­dziej pomo­gli mu w ten spo­sób; ale On stwier­dza: „Wszyst­ko, co uczy­ni­li­ście jed­ne­mu z tych bra­ci moich naj­mniej­szych, Mnie­ście uczy­ni­li” (w. 40). To sło­wo nigdy nie prze­sta­je nas ude­rzać, ponie­waż uka­zu­je nam, jak dale­ko posu­wa się miłość Boża: aż po utoż­sa­mie­nie się z nami, ale nie wte­dy, gdy dzie­je się nam dobrze, gdy jeste­śmy zdro­wi i szczę­śli­wi, ale wręcz prze­ciw­nie – kie­dy jeste­śmy w potrze­bie. I w ten ukry­ty spo­sób On pozwa­la się spo­tkać, wycią­ga do nas rękę jak żebrak. Tak Jezus obja­wia decy­du­ją­ce kry­te­rium swe­go sądu, czy­li kon­kret­ną miłość bliź­nie­go znaj­du­ją­ce­go się w nie­bez­pie­czeń­stwie. (…) Przy­po­wieść o sądzie mówi dalej o kró­lu, któ­ry odda­la od sie­bie tych, któ­rzy za życia nie trosz­czy­li się o potrze­by bra­ci. Tak­że w tym przy­pad­ku są oni zasko­cze­ni i pyta­ją: „Panie, kie­dy widzie­li­śmy Cię głod­nym albo spra­gnio­nym, albo przy­by­szem, albo nagim, kie­dy cho­rym albo w wię­zie­niu, a nie usłu­ży­li­śmy Tobie?” (w. 44). W domy­śle: „Gdy­by­śmy Cię widzie­li,
z pew­no­ścią byśmy Ci pomo­gli!”. Ale król odpo­wie: „Wszyst­ko, cze­go nie uczy­ni­li­ście jed­ne­mu z tych naj­mniej­szych, tego­ście i Mnie nie uczy­ni­li” (w. 45). Pod koniec nasze­go życia będzie­my sądze­ni z miło­ści, to zna­czy z nasze­go kon­kret­ne­go wysił­ku, aby kochać
i słu­żyć Jezu­so­wi w naszych bra­ciach naj­mniej­szych i potrze­bu­ją­cych. Ten żebrzą­cy, ten potrze­bu­ją­cy, któ­ry wycią­ga rękę, to Jezus, ten cho­ry, któ­re­go powi­nie­nem odwie­dzić,
to Jezus, ten uwię­zio­ny, to Jezus, ten głod­ny to Jezus. (…) Jezus przyj­dzie na koń­cu cza­sów, aby osą­dzić wszyst­kie naro­dy, ale przy­cho­dzi do nas każ­de­go dnia, na
wie­le spo­so­bów, i pro­si, aby­śmy Go przy­ję­li. Niech Mary­ja Pan­na poma­ga nam spo­tkać Go i przyj­mo­wać w Jego Sło­wie i w Eucha­ry­stii, a jed­no­cze­śnie w bra­ciach i sio­strach cier­pią­cych z powo­du gło­du, cho­ro­by, uci­sku i nie­spra­wie­dli­wo­ści. Oby nasze ser­ca przyj­mo­wa­ły Go w dniu dzi­siej­szym nasze­go życia, aby­śmy byli przez Nie­go przy­ję­ci w wiecz­no­ści Jego Kró­le­stwa Świa­tła i Poko­ju.