Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (4)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W cza­sie Zwia­sto­wa­nia anioł Gabriel oznaj­mił Maryi, dzie­wi­cy z Naza­re­tu, że będzie mat­ką Syna Boże­go, Zba­wi­cie­la świa­ta: „Bądź pozdro­wio­na, peł­na łaski, Pan z Tobą… Poczniesz i poro­dzisz Syna… Jego pano­wa­niu nie będzie koń­ca” (Łk 1,28–33), „Jak­że się to sta­nie?” – pyta Mary­ja. „Duch Świę­ty zstą­pi na Cie­bie i moc Naj­wyż­sze­go osło­ni Cię” (Łk 1,34–35). Gdy Mary­ja zro­zu­mia­ła, cze­go od Niej wyma­ga Bóg, odpo­wie­dzia­ła: „Oto Ja słu­żeb­ni­ca Pań­ska, niech Mi się sta­nie według twe­go sło­wa” (Łk 1,38). Mary­ja uczy nas wsłu­chi­wa­nia się w Boże wezwa­nia, uczy pokor­ne­go posłu­szeń­stwa woli Bożej i wypeł­nia­nia tego, do cze­go powo­łu­je nas Bóg. W Kanie Gali­lej­skiej powie­dzia­ła słu­gom: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie” (J 2,5). W Adwen­cie wspo­mi­na­li­śmy ocze­ki­wa­nie na Mesja­sza w Sta­rym Testa­men­cie. Wspo­mi­na­jąc przyj­ście Zba­wi­cie­la przed dwo­ma tysią­ca­mi lat, przyj­mo­wa­li­śmy naukę Chry­stu­sa o Jego przyj­ściu na koń­cu świa­ta. „Adwent” zna­czy „przyj­ście”. Chry­stus wciąż przy­cho­dzi; trze­ba roz­po­znać Jego głos, Jego dzia­ła­nie, Jego przyj­ście – i przy­jąć Go. Od począt­ku Adwen­tu Pan Jezus wzy­wa: „Czu­waj­cie, bądź­cie goto­wi”. Przez całe życie trze­ba czu­wać, by przy­jąć Chry­stu­sa, któ­ry przy­cho­dzi i usły­szeć sło­wa, któ­re do nas kie­ru­je. W rodzi­nie każ­dy z człon­ków poma­ga naj­bliż­szym przy­jąć Zba­wi­cie­la i usły­szeć Jego sło­wo pocie­chy, upo­mnie­nia i sło­wo, któ­re wzy­wa. We wspól­no­cie rodzin­nej szcze­gól­nie czu­wa­ją rodzi­ce nad zdro­wiem i bez­pie­czeń­stwem dzie­ci, nad tym, jak korzy­sta­ją z tele­wi­zji i Inter­ne­tu. Koniecz­ne jest czu­wa­nie, by sza­tan nie opa­no­wał naszych serc i umy­słów. Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia są wiel­kim darem Bożym dla rodzi­ny i wiel­ką szan­są, by umoc­nić miłość, prze­ba­czyć sobie, pro­sić o cier­pli­wość i ducho­we wspar­cie. Waż­ne jest, by zwy­cza­je zwią­za­ne z Wigi­lią i Bożym Naro­dze­niem nie były tyl­ko zewnętrz­nym zwy­cza­jem, ale były prze­ży­te głę­bo­ko przed Bogiem i wła­snym sumie­niem: dzie­le­nie się opłat­kiem, Paster­ka, kolę­dy… „W miło­ści mil­cze­nie jest czę­sto bar­dziej wymow­ne niż sło­wa. Jest spo­tka­niem z… «ty», któ­re odzwier­cie­dla Boską miłość” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 12).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia Uczy­ni­my wszyst­ko, by Wigi­lia, Boże Naro­dze­nie, atmos­fe­ra tych Świąt zaowo­co­wa­ły odno­wą miło­ści w rodzi­nie.