Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

ŚWIĘTE ZNAKI MSZY ŚW.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w auli Paw­ła VI w Waty­ka­nie, 20 grud­nia 2017 r.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj chciał­bym przejść do isto­ty cele­bra­cji eucha­ry­stycz­nej. Msza św. skła­da się z dwóch czę­ści, to zna­czy litur­gii sło­wa i litur­gii eucha­ry­stycz­nej, któ­re tak ści­śle łączą się ze sobą, że sta­no­wią jeden akt kul­tu (…) Trze­ba znać te świę­te zna­ki, aby w peł­ni prze­ży­wać Mszę św. i zasma­ko­wać całe­go jej pięk­na. (…) Nie jest dobrym nawy­kiem patrze­nie na zega­rek i twier­dze­nie: jestem na czas, ale przyj­dę po kaza­niu, i w ten spo­sób wypeł­nię przy­ka­za­nie. Wte­dy mamy do czy­nie­nia z wyra­cho­wa­niem. Nie, Msza św. zaczy­na się zna­kiem krzy­ża i obrzę­da­mi wstęp­ny­mi, bo tutaj zaczy­na­my ado­ro­wać Boga jako wspól­no­ta. Dla­te­go waż­ne jest prze­wi­dy­wa­nie i sta­ra­nie się, aby się nie spóź­niać, ale przyjść wcze­śniej, żeby przy­go­to­wać ser­ce na tę cele­bra­cję wspól­no­ty. Pod­czas gdy zazwy­czaj ma miej­sce pieśń na wej­ście, kapłan wraz z inny­mi duchow­ny­mi pro­ce­sjo­nal­nie docie­ra do pre­zbi­te­rium i pozdra­wia ołtarz głę­bo­kim ukło­nem na znak czci, cału­je go i jeże­li jest kadzi­dło – oka­dza. Dla­cze­go? – ponie­waż ołtarz to obraz Chry­stu­sa. (…) Msza św. jest spo­tka­niem miło­ści z Chry­stu­sem, któ­ry „przez ofia­rę swo­je­go cia­ła na krzy­żu […] sam stał się Kapła­nem, Ołta­rzem i Baran­kiem ofiar­nym” (V pre­fa­cja wiel­ka­noc­na). (…) Potem jest znak krzy­ża. Kapłan prze­wod­ni­czą­cy zna­czy nim same­go sie­bie i to samo czy­nią wszy­scy człon­ko­wie zgro­ma­dze­nia, świa­do­mi, że akt litur­gicz­ny doko­ny­wa­ny jest „w imię Ojca i Syna i Ducha Świę­te­go”. (…) Pro­szę was, naucz­cie dzie­ci dobre­go czy­nie­nia zna­ku krzy­ża. Pro­szę o to mamy, ojców i dziad­ków. Cała modli­twa, jeśli tak moż­na powie­dzieć, roz­gry­wa się w prze­strze­ni Trój­cy Prze­naj­święt­szej, któ­ra jest prze­strze­nią nie­skoń­czo­nej komu­nii; jako swój począ­tek i jako cel ma miłość Trój­je­dy­ne­go Boga, uka­za­ną i daną nam w Krzy­żu Chry­stu­sa. Jego miste­rium pas­chal­ne jest bowiem darem Trój­cy, a Eucha­ry­stia zawsze wypły­wa z Jego prze­bi­te­go ser­ca. Zatem zna­cząc się zna­kiem krzy­ża nie tyl­ko upa­mięt­nia­my nasz Chrzest, ale stwier­dza­my, że modli­twa litur­gicz­na jest spo­tka­niem z Bogiem w Chry­stu­sie Jezu­sie, któ­ry dla nas przy­jął cia­ło, umarł na krzy­żu i chwa­leb­nie zmar­twych­wstał. Następ­nie kapłan kie­ru­je pozdro­wie­nie litur­gicz­ne mówiąc: „Pan z wami” lub posłu­gu­jąc się inny­mi podob­ny­mi sło­wa­mi. Jest ich kil­ka; a zgro­ma­dze­nie odpo­wia­da: „I z duchem two­im”. Nawią­zu­je­my dia­log. (…) Jest to modli­tew­na sym­fo­nia, któ­ra sta­no­wi natych­miast wyda­rze­nie bar­dzo wzru­sza­ją­ce, ponie­waż ten, któ­ry prze­wod­ni­czy, zachę­ca wszyst­kich do uzna­nia swo­ich grze­chów. Wszy­scy jeste­śmy grzesz­ni­ka­mi. (…) Nie cho­dzi tyl­ko o pomy­śle­nie o popeł­nio­nych grze­chach, ale o coś znacz znacz­nie wię­cej: to zachę­ta, aby uznać się grzesz­ni­ka­mi przed Bogiem i wspól­no­tą, brać­mi, z poko­rą i szcze­ro­ścią, jak cel­nik w świą­ty­ni. (…) Krok po kro­ku wyja­śnia­my Mszę św. Ale pro­szę was: naucz­cie dzie­ci dobrze czy­nić znak krzy­ża!