Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

TYDZIEŃ LITURGICZNY

PIERWSZY TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 19–24 II 2018

Poniedziałek

Kpł 19,1–2.11–18; Mt 25,31–46
Sło­wo Boże: Nie będziesz żywił w ser­cu nie­na­wi­ści do bra­ta. Będziesz upo­mi­nał bliź­nie­go, aby nie ponieść winy z jego powo­du. Nie będziesz szu­kał pomsty, nie będziesz żywił ura­zy do synów twe­go ludu, ale będziesz miło­wał bliź­nie­go jak sie­bie same­go. Ja jestem Pan. Wśród sze­re­gu zasad ogło­szo­ne­go przez Boga pra­wa świę­to­ści jest wezwa­nie, by odrzu­cić nie­na­wiść. To zro­zu­mia­łe, nie­na­wiść bowiem jest naj­bar­dziej rady­kal­nym sprze­ci­wem wobec miło­ści. I zawsze będzie poważ­nym naru­sze­niem porząd­ku moral­ne­go. Prze­strze­ga­jąc przed nie­na­wi­ścią Bóg wyzna­cza obo­wią­zek upo­mi­na­nia błą­dzą­ce­go. Jeden nakaz nastę­pu­je zaraz po dru­gim. A to ozna­cza, że wszel­kie upo­mi­na­nie musi być wol­ne od jakiej­kol­wiek nie­na­wi­ści, wię­cej, musi być wol­ne od jakich­kol­wiek złych uczuć i nie­czy­stych inten­cji.

Wtorek

Iz 55,10–11; Mt 6,7–15
Sło­wo Boże: Podob­nie jak ule­wa i śnieg spa­da­ją z nie­ba i tam nie powra­ca­ją, dopó­ki nie nawod­nią zie­mi, nie użyź­nią jej i nie zapew­nią uro­dza­ju, tak iż wyda­je nasie­nie dla siew­cy i chleb dla jedzą­ce­go, tak sło­wo, któ­re wycho­dzi z ust moich, nie wra­ca do Mnie bez­owoc­nie, zanim wpierw nie doko­na tego, co chcia­łem… Dziś po raz kolej­ny Bóg zapew­nia nas, że Jego sło­wo jest sku­tecz­ne. Tym­cza­sem nasze doświad­cze­nie wyda­je się być zgo­ła odmien­ne: wie­lo­krot­nie sądzi­my, że sło­wo Boga nie doty­ka nasze­go życia, a obiet­ni­ce Boże nie speł­nia­ją się. Nie­ste­ty – to barie­ry, któ­re poja­wia­ją się w nas. Czę­sto przyj­mu­je­my sło­wo Boże wybiór­czo. Pamię­ta­my o tym, co nam odpo­wia­da. Zapo­mi­na­my, że sło­wo Boga trze­ba przyj­mo­wać w cało­ści. Nad­to żyjąc w hała­sie wie­lu infor­ma­cji i emo­cji, tra­ci­my zdol­ność słu­cha­nia sło­wa Boże­go. Stąd też pozo­sta­je­my na nie zamknię­ci.
Śro­da
Jon 3,1–10; Łk 11,29–32
Sło­wo Boże: Ludzie i zwie­rzę­ta, bydło i trzo­da niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Ludzie i zwie­rzę­ta niech przy­oble­ką się w wory. Niech żar­li­wie woła­ją do Boga! Niech każ­dy odwró­ci się od swo­je­go złe­go postę­po­wa­nia i od nie­pra­wo­ści, któ­rą popeł­nia swo­imi ręka­mi. Kto wie, może się zwró­ci i uli­tu­je Bóg… To było roz­po­rzą­dze­nie kró­la Nini­wy. Gdy pro­rok zaczął cho­dzić po uli­cach mia­sta i gło­sić potrze­bę poku­ty i nawró­ce­nia, sam król dał przy­kład prze­mia­ny i wezwał wszyst­kich, by pod­ję­li poku­tę. Zna­mien­ne jest to, że ogło­szo­na w Nini­wie poku­ta mia­ła cha­rak­ter poku­ty powszech­nej, total­nej. Uczest­ni­czy­li w niej wszy­scy: mło­dzi, sta­rzy, a tak­że dzie­ci. Rów­nież bydło, zwie­rzę­ta domo­we. To poka­zu­je, że grzech doty­ka wszel­kie­go stwo­rze­nia, jest kata­kli­zmem
powszech­nym. I dla­te­go odku­pie­nia wyma­ga też całe stwo­rze­nie.
Czwar­tek
1 P 5,1–4; Mt 16,13–19
Świę­to Kate­dry św. Pio­tra Apo­sto­ła
Sło­wo Boże: Star­szych, któ­rzy są wśród was, pro­szę ja, rów­nież star­szy, a przy tym świa­dek Chry­stu­so­wych cier­pień oraz uczest­nik tej chwa­ły, któ­ra ma się obja­wić: paście sta­do Boże, któ­re jest przy was, strze­gąc go nie pod przy­mu­sem, ale z wła­snej woli, jak Bóg chce; nie ze wzglę­du na nie­go­dzi­we zyski, ale z odda­niem. Piotr ma świa­do­mość, że nale­ży do star­szych, to zna­czy tych, któ­rzy w więk­szym niż inni stop­niu nio­są odpo­wie­dzial­ność za Kościół. Pisze tak­że do star­szych, a pra­wo do poucza­nia star­szych wyni­ka z doświad­cze­nia Pio­tra. Jak sam wyzna­je, jest świad­kiem cier­pień Jezu­sa oraz już jest uczest­ni­kiem chwa­ły, któ­rej ocze­ku­je­my. Rze­czy­wi­ście Piotr widział cier­pią­ce­go i zmar­łe­go Pana. Widział tak­że Zmar­twych­wsta­łe­go. Widział Jego chwa­łę. Nazy­wa się już uczest­ni­kiem tej chwa­ły – to pew­ność życia w chwa­le zmar­twych­wsta­nia. I doty­czy każ­de­go ucznia Jezu­sa.
Pią­tek
Ez 18,21–28; Mt 5,20–26
Sło­wo Boże: Jeśli spra­wie­dli­wy odstą­pił od spra­wie­dli­wo­ści, dopusz­czał się grze­chu i umarł, to umarł z powo­du grze­chów, któ­re popeł­nił. A jeśli bez­boż­ny odstą­pi od bez­boż­no­ści, któ­rej się odda­wał, i postę­pu­je według pra­wa i spra­wie­dli­wo­ści to zacho­wa duszę swo­ją przy życiu. Zasta­no­wił się i odstą­pił od wszyst­kich swo­ich grze­chów… Nic nie jest prze­są­dzo­ne. Dzi­siej­sza spra­wie­dli­wość spra­wie­dli­we­go nie jest gwa­ran­cją bez­pie­czeń­stwa do koń­ca życia. Bo nie jest jak uciu­ła­na loka­ta na kon­cie, by moż­na było w pew­nym momen­cie bez­tro­sko czer­pać, uży­wa­jąc życia po latach oszczę­dza­nia. Rów­nież dzi­siej­sza grzesz­ność grzesz­ni­ka nie jest wyro­kiem nie­uchron­ne­go potę­pie­nia na zawsze. Bo każ­dy dzień, każ­da kolej­na godzi­na nio­są Boże wezwa­nie. I każ­dej godzi­ny Bóg znów ocze­ku­je na dobrą odpo­wiedź bez wzglę­du na to, co było wcze­śniej. Wiel­ki jest Pan w swej cier­pli­wo­ści.
Sobo­ta
Pwt 26,16–19; Mt 5,43–48
Sło­wo Boże: Dziś uzy­ska­łeś od Pana oświad­cze­nie, iż będzie dla cie­bie Bogiem, o ile ty będziesz cho­dził Jego dro­ga­mi, prze­strze­gał Jego praw, pole­ceń i naka­zów oraz słu­chał Jego gło­su. A Pan uzy­skał to, że ty będziesz, jak ci zapo­wie­dział, ludem sta­no­wią­cym szcze­gól­ną jego wła­sność i będziesz prze­strze­gał Jego pole­ceń. Ludz­kie poszu­ki­wa­nia Boga nie zawsze były tra­fio­ne, nawet wię­cej, czę­sto scho­dzi­ły na manow­ce. Dla­te­go Stwór­ca sam odsła­nia się przed stwo­rze­niem. Pozwa­la się poznać. Prze­ma­wia. Wska­zu­je dro­gę. I obie­cu­je swą obec­ność. Obec­ność Boga Ojca obok dziec­ka- stwo­rze­nia ozna­cza pokój, bez­pie­czeń­stwo i miłość, jak w domu rodzin­nym. To obec­ność, za któ­rą się tęsk­ni. Któ­rej wciąż za mało. Trze­ba głę­bo­ko uwie­rzyć w tę obec­ność dziś. W ten spo­sób nabie­ra ona wyraź­nych kształ­tów i sta­je się rze­czy­wi­stym wspar­ciem w codzien­no­ści.