Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (37)

DWA POWODY WYROKU ŚMIERCI NA JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ewan­ge­lia św. Jana jest prze­zna­czo­na dla tych, któ­rzy są świa­do­mi posia­da­nia Ducha Świę­te­go, czy­li zna­ją bogac­two, jakie otrzy­ma­li w sakra­men­tach Chrztu, Bierz­mo­wa­nia i Eucha­ry­stii. Jan wie­dział, że Marek, Mate­usz i Łukasz pod­pro­wa­dzi­li czy­tel­ni­ków swych Ewan­ge­lii do Jezu­sa jako Syna Czło­wie­cze­go. Oni tyl­ko wzy­wa­li, aby dostrzec w Nim rów­nież Syna Boże­go, bo sami Go w Nim widzie­li. Wzy­wa­li do naśla­do­wa­nia Jezu­sa we wszyst­kich sytu­acjach, w jakich na zie­mi moż­na się zna­leźć. To spo­tka­nie z Jezu­sem poma­ga w odkry­ciu praw­dy o sobie, czy­li im bli­żej Go zna­my, tym lepiej wie­my, kim jeste­śmy i jaki jest sens nasze­go życia. Jezus odpo­wia­da na pyta­nia, dla­cze­go i w jakim celu my żyje­my na zie­mi. Ten, kogo te dwa pyta­nia inte­re­su­ją, szu­ka spo­tka­nia z Nim, genial­nym Czło­wie­kiem, któ­ry swe życie uczy­nił arcy­dzie­łem. Ten, kogo te pyta­nia nie inte­re­su­ją, o spo­tka­nie z Nim nie zabie­ga. Nato­miast Jan Ewan­ge­li­sta pra­gnie pod­pro­wa­dzić czy­tel­ni­ków do tajem­ni­cy Boskiej god­no­ści Jezu­sa jako Syna Boże­go i prze­ka­zu­je, jak Jezus to czy­nił i dla­cze­go z tego powo­du był odrzu­ca­ny przez Żydów. Syn Boga bowiem obja­wia miłość, jaką Bóg jest i jaką nas darzy. Z tego punk­tu widze­nia nale­ży dokład­nie odczy­tać apo­lo­gię, jaką Jan umie­ścił w pią­tym roz­dzia­le swej Ewan­ge­lii. Ci, któ­rzy szu­ka­ją odpo­wie­dzi na pyta­nie: kim jest Bóg, znaj­du­ją odpo­wiedź w tej apo­lo­gii, i sta­wia­ją kro­ki na dro­dze do spo­tka­nia z Bogiem, któ­ry jest Miło­ścią. Żydzi prze­śla­do­wa­li Jezu­sa, że to uczy­nił w sza­bat. Lecz Jezus im odpo­wie­dział: „Ojciec mój dzia­ła aż do tej chwi­li i Ja dzia­łam”. Dla­te­go więc usi­ło­wa­li Żydzi tym bar­dziej Go zabić, bo nie tyl­ko nie zacho­wy­wał sza­ba­tu, ale nad­to Boga nazy­wał swo­im Ojcem, czy­niąc się rów­nym Bogu (J 5,16–18). Jan jasno pisze z jakie­go powo­du Żydzi chcą Jezu­sa zabić. Mie­li do tego pra­wo, bo według nich sko­ro uzdra­wiał w sza­bat, to zasłu­gi­wał na śmierć. W sza­bat bowiem nie moż­na pra­co­wać. Łama­nie tego pra­wa wystar­czy­ło jako pod­sta­wa do wyda­nia wyro­ku śmier­ci. My dziś tego nie rozu­mie­my, bo tyl­ko garst­ka ludzi zna war­tość świę­te­go cza­su, jakim jest dzień odpo­czyn­ku i spo­tka­nia z Bogiem – tak oso­bi­ste­go, jak i w śro­do­wi­sku, któ­re żyje sza­cun­kiem dla Boga. Kto­kol­wiek w nie­dzie­le pra­cu­je lub zmu­sza innych do pra­cy, ten nie zna war­to­ści świę­te­go cza­su, i dla­te­go dziś nie­wie­lu ludzi rozu­mie karę śmier­ci za nisz­cze­nie świę­te­go cza­su. To tyl­ko jed­no przy­ka­za­nie Deka­lo­gu, nic wię­cej – i to trze­cie, nawet nie pierw­sze. Sza­cu­nek dla dnia świę­te­go jest zawsze pyta­niem o wia­rę tego, kto zna smak świę­te­go cza­su i tego, kto go nie zna. Dru­gi powód wyda­nia wyro­ku śmier­ci na Jezu­sa był jesz­cze poważ­niej­szy. On nazy­wał Boga swo­im Ojcem i czy­nił się Mu rów­nym. To wiel­kie ude­rze­nie w pierw­sze przy­ka­za­nie Deka­lo­gu: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Na jakiej
pod­sta­wie Jezus uzna­je Boga, któ­ry jest Jego Stwór­cą i Panem, za Ojca, a dodat­ko­wo na jakiej pod­sta­wie czy­ni się Mu rów­nym? To dla fary­ze­uszy wyraź­ne ude­rze­nie w mono­te­izm. Bóg jest jeden i nie ma żad­ne­go syna, a jeśli­by miał, to tyl­ko z adop­cji. Oni nie zna­li Boga jako Ojca i nie widzie­li żad­nych szans na rów­ność Syna z Ojcem.