Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (15)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„A Ja, gdy zosta­nę nad zie­mię wywyż­szo­ny, przy­cią­gnę wszyst­kich do sie­bie” (J 12,32) – te sło­wa Pana Jezu­sa prze­ży­wa­my szcze­gól­nie w Wiel­kim Poście. „Nad zie­mię pod­wyż­szo­ny” – zna­czy to, że będzie ukrzy­żo­wa­ny. „To powie­dział – komen­tu­je Ewan­ge­li­sta – zazna­cza­jąc, jaką śmier­cią miał umrzeć” (J 12,33). „Wszyst­kich ku sobie przy­cią­gnę” (J 12,32). Autor Listu do Hebraj­czy­ków pisze: „A gdy wszyst­ko wyko­nał, stał się spraw­cą zba­wie­nia wiecz­ne­go dla wszyst­kich, któ­rzy Go słu­cha­ją” (Hbr 5,9). Jezus Chry­stus umarł za zba­wie­nie wszyst­kich ludzi, wszyst­kich poko­leń od pierw­szych ludzi aż do koń­ca świa­ta. Ale czło­wiek jest wol­ny i może nie przy­jąć Boże­go miło­sier­dzia. Autor Listu do Hebraj­czy­ków pod­kre­śla: „któ­rzy Go słu­cha­ją”. Gre­cy zwró­ci­li się do Apo­sto­ła Fili­pa z proś­bą: „Panie, chce­my ujrzeć Jezu­sa” (J 12,21). Wie­lu ludzi pra­gnie ujrzeć Jezu­sa. W Wiel­kim Poście widzi­my Jezu­sa nio­są­ce­go krzyż, umie­ra­ją­ce­go na Kal­wa­rii. Codzien­nie wpro­wa­dzaj­my w czyn trzy uczyn­ki pokut­ne, o któ­rych nam mówił Pan Jezus w Śro­dę Popiel­co­wą: modli­twa, post i jał­muż­na, czy­li miło­sier­dzie wobec bliź­nich. „Wszy­scy bowiem… pozna­ją Mnie… ponie­waż odpusz­czę im występ­ki” (Jr 31,34). Gdy przy­stę­pu­je­my do spo­wie­dzi, gdy prze­ba­cza­my bliź­nie­mu, pozna­je­my Boga i Jego miło­sier­dzie. „Jeże­li ziar­no psze­ni­cy upadł­szy w zie­mię nie obumrze, zosta­nie tyl­ko samo, ale jeże­li obumrze, przy­no­si plon obfi­ty” (J 12,24). Ziar­nem psze­ni­cy jest sam Pan Jezus, ale tak­że każ­dy z nas, Jego uczniów. W rodzi­nie praw­da o ziar­nie, któ­re musi obumrzeć, jest wciąż pod­da­wa­na pró­bie. „Kto nie­na­wi­dzi swe­go życia na tym świe­cie, zacho­wa je na życie wiecz­ne”. „Nie­na­wi­dzić życia” zna­czy to samo,
co „ziar­no, któ­re obumie­ra”. To samo zna­czą też sło­wa Pana Jezu­sa o służ­bie: „A kto by chciał Mi słu­żyć, niech idzie za Mną… A jeśli ktoś Mi słu­ży, uczci go mój Ojciec” (J 12,26).
Posta­wa służ­by, szcze­gól­nie w rodzi­nie, jest owo­cem miło­ści i tę miłość, mał­żeń­ską, rodzi­ciel­ską, rodzin­ną budu­je. Słu­żąc bliź­nie­mu, słu­ży­my Chry­stu­so­wi.
„Kościół, któ­ry mówi o rodzi­nie, jest zna­kiem sprze­ci­wu” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 200).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Zasta­no­wię się (naj­le­piej przed krzy­żem), w jaki spo­sób reali­zu­ję w rodzi­nie posta­wę zawar­tą w obra­zie psze­ni­cy, któ­ra obumie­ra. Czy potra­fię szcze­rze prze­pro­sić i prze­ba­czyć w imię Jezu­sa, któ­ry jest miło­sier­ny?