Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

OJCZE NASZMODLITWA DZIECI BOŻYCH

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 14 mar­ca br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Kon­ty­nu­uje­my cykl kate­chez na temat Mszy św. Pod­czas Ostat­niej Wie­cze­rzy, po tym gdy Jezus wziął chleb i kie­lich wina i skła­dał dzięk­czy­nie­nie Bogu, wie­my, że „poła­mał chleb”. Dzia­ła­niu temu odpo­wia­da w litur­gii eucha­ry­stycz­nej Mszy św. łama­nie Chle­ba, poprze­dzo­ne modli­twą, któ­rej nauczył nas Pan, czy­li „Ojcze nasz”. W ten spo­sób roz­po­czy­na­ją się pod­czas Mszy św. obrzę­dy Komu­nii św., kon­ty­nu­ując uwiel­bie­nie i bła­ga­nie Modli­twy eucha­ry­stycz­nej poprzez wspól­ne odma­wia­nie „Ojcze nasz”. Nie jest to jed­na z wie­lu modlitw chrze­ści­jań­skich, lecz modli­twa dzie­ci Bożych. Jest to wspa­nia­ła modli­twa, któ­rej nauczył nas Jezus. Rze­czy­wi­ście, „Ojcze nasz” prze­ka­za­na nam w dniu nasze­go Chrztu spra­wia, że roz­brzmie­wa­ją w nas te same uczu­cia, jakie były w Jezu­sie Chry­stu­sie. Odma­wia­jąc „Ojcze nasz” modli­my się tak, jak modlił się Jezus. Nauczył jej nas, gdy ucznio­wie pro­si­li. „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swo­ich uczniów” (Łk 11,1). (…) W Modli­twie Pań­skiej – Ojcze nasz – pro­si­my o „chleb powsze­dni”, w któ­rym dostrze­ga­my szcze­gól­ne odnie­sie­nie do Chle­ba Eucha­ry­stycz­ne­go,
któ­re­go potrze­bu­je­my, aby żyć jako dzie­ci Boże. Bła­ga­my tak­że o „odpusz­cze­nie naszych win”, aże­by być god­ny­mi otrzy­ma­nia Boże­go prze­ba­cze­nia zobo­wią­zu­je­my się prze­ba­czyć naszym wino­waj­com – to nie jest łatwe. To łaska, o któ­rą musi­my pro­sić: „Panie naucz mnie prze­ba­czać, tak jak Ty mi prze­ba­czy­łeś!”. Ale jest to łaska, o naszych siłach nie może­my tego doko­nać. Prze­ba­cza­nie jest łaską Ducha Świę­te­go. Tak więc „Ojcze nasz”, otwie­ra­jąc nam ser­ca na Boga, dys­po­nu­je nas tak­że do bra­ter­skiej miło­ści. Na koniec pro­si­my Boga, aby „uwol­nił nas od zła”, któ­re oddzie­la nas od Nie­go i od naszych bra­ci. (…) Następ­nie, wymie­nia­jąc mię­dzy sobą kon­kret­ny znak, wyra­ża­my „trwa­ją­cą w Koście­le komu­nię i miłość, zanim przyj­mie­my Naj­święt­szy Sakra­ment” (Wpr. Og. do
MR, 82). (…) Po zna­ku poko­ju nastę­pu­je łama­nie chle­ba, któ­re od cza­sów apo­stol­skich dało nazwę całej cele­bra­cji Eucha­ry­stii (por. Wpr. Og. do MR, 83; KKK, 1329). Łama­nie Chle­ba doko­na­ne przez Jezu­sa pod­czas Ostat­niej Wie­cze­rzy jest gestem obja­wia­ją­cym, któ­ry pozwo­lił uczniom roz­po­znać Go po zmar­twych­wsta­niu. Przy­po­mnij­my
uczniów z Emaus, któ­rzy mówiąc o spo­tka­niu ze Zmar­twych­wsta­łym, opo­wia­da­ją jak „pozna­li Go przy łama­niu chle­ba” (Łk 24,30–31.35). Łama­niu Chle­ba Eucha­ry­stycz­ne­go towa­rzy­szy przy­zy­wa­nie „Baran­ka Boże­go” – posta­ci, przez któ­rą Jan Chrzci­ciel wska­zał w Jezu­sie Tego, „któ­ry gła­dzi grzech świa­ta” (J 1,29). (…) „Zmi­łuj się nad nami”, „obdarz nas poko­jem” to wezwa­nia, któ­re od modli­twy „Ojcze Nasz” po łama­niu Chle­ba poma­ga­ją nam dys­po­no­wać duszę do udzia­łu w Uczcie Eucha­ry­stycz­nej, będą­cej źró­dłem komu­nii
z Bogiem i z brać­mi. (…).