Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO:

Dz 10,34a.37–43; Kol 3.1–4 lub Kor 5,6b–8; J 20,1–9

APOSTOŁOWIE PRZY GROBIE ZMARTWYCHWSTAŁEGO

Fot. Wiki­me­dia Com­mons

Pierw­sze­go dnia po sza­ba­cie, wcze­snym ran­kiem, gdy jesz­cze było ciem­no, Maria Mag­da­le­na uda­ła się do gro­bu i zoba­czy­ła kamień odsu­nię­ty od gro­bu. Pobie­gła więc i przy­by­ła do Szy­mo­na Pio­tra i do dru­gie­go ucznia, któ­re­go Jezus miło­wał, i rze­kła do nich: Zabra­no Pana z gro­bu i nie wie­my, gdzie Go poło­żo­no. Wyszedł więc Piotr i ów dru­gi uczeń i szli do gro­bu. Bie­gli oni oby­dwaj razem, lecz ów dru­gi uczeń wyprze­dził Pio­tra i przy­był pierw­szy do gro­bu. A kie­dy się nachy­lił, zoba­czył leżą­ce płót­na, jed­nak­że nie wszedł do środ­ka. Nad­szedł potem tak­że Szy­mon Piotr, idą­cy za nim. Wszedł on do wnę­trza gro­bu i ujrzał leżą­ce płót­na oraz chu­s­tę, któ­ra była na Jego gło­wie, leżą­cą nie razem z płót­na­mi, ale oddziel­nie zwi­nię­tą na jed­nym miej­scu. Wte­dy wszedł do wnę­trza tak­że i ów dru­gi uczeń, któ­ry przy­był pierw­szy do gro­bu. Ujrzał i uwie­rzył. Dotąd bowiem nie rozu­mie­li
jesz­cze Pisma, któ­re mówi, że On ma powstać z mar­twych.

ROZWAŻANIE

Bie­gli do gro­bu. Nic w tym dziw­ne­go. Zma­ga­ją­cy się z cię­ża­rem śmier­ci Mistrza, nie­pew­ni swej przy­szło­ści, usły­sze­li, że nie ma cia­ła Pana. Weszli do gro­bu. I uwie­rzy­li. Tak, to moż­li­we, Pan zmar­twych­wstał. Moż­na pozaz­dro­ścić, że w tak dra­ma­tycz­nym momen­cie swe­go życia wie­dzie­li dobrze dokąd powin­ni biec; że byli razem. I mogli znów uwie­rzyć. My tak­że doświad­cza­my dra­ma­tycz­nych sytu­acji. Lecz czy wie­my, dokąd z tym biec? Czy potra­fi­my być z inny­mi? Czy jeste­śmy zdol­ni znów uwie­rzyć?

(rs)