Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Cud beatyfikacyjny

Dana nam przez Boga w darze

Postu­la­to­rem rzym­skim pro­ce­su kano­ni­za­cyj­ne­go Han­ny Chrza­now­skiej został ks. pra­łat Mie­czy­sław Nie­psuj z Waty­ka­nu. Pod­czas kra­kow­skiej kon­fe­ren­cji w koście­le św. Miko­ła­ja pod­kre­ślił, że Czci­god­na Słu­żeb­ni­ca Boża zosta­ła dana nam dwu­krot­nie: w momen­cie naro­dzin do życia, i teraz – jako orę­dow­nicz­ka w nie­bie. Przez 71 lat, nazna­czo­na krzy­żem Chry­stu­so­wym, słu­ży­ła naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cym pomo­cy, cho­rym ter­mi­nal­nie, w stop­niu hero­icz­nym – „by świat sta­wał się bar­dziej ludz­ki”. Wycho­wan­ka Słu­żeb­ni­cy Bożej zosta­ła uzdro­wio­na za jej wsta­wien­nic­twem na duchu i cie­le.
„Cio­tecz­ko ratuj!”
Pozna­ły się w 1950 r. Kil­ka lat póź­niej Han­na (nazy­wa­na pouf­nie Cio­tecz­ką) poszu­ki­wa­ła roz­pacz­li­wie dróg zara­dze­nia w cier­pie­niu i osa­mot­nie­niu osób prze­wle­kle cho­rych prze­by­wa­ją­cych w domach. Zapro­po­no­wa­ła wów­czas „pój­ście do Wuj­ka” – ks. Karo­la

Otwar­cie pro­ce­su na szcze­blu die­ce­zji w Kapli­cy Pała­cu Abp. Kra­kow­skich, 3 listo­pa­da 1998

Woj­ty­ły. Dzię­ki jego wsta­wien­nic­twu i pomo­cy, zna­la­zła się rada i kon­kret­ne wspar­cie dla roz­wo­ju pre­kur­sor­skie­go dzie­ła, jakim było pie­lę­gniar­stwo para­fial­ne w kra­kow­skiej Archi­die­ce­zji, a potem i w Pol­sce. Dwa lata po śmier­ci Han­ny mia­ła miej­sce roz­mo­wa przy­szłej uzdro­wio­nej za przy­czy­ną Słu­żeb­ni­cy Bożej kobie­ty z o. Pio­trem Rostwo­row­skim OSB z Tyń­ca. Wska­zy­wał on na moż­li­wość otwar­cia pro­ce­su kano­ni­za­cyj­ne­go tej nie­zwy­kłej pie­lę­gniar­ki, wie­dząc, że roz­mów­czy­ni zna­ła ją dobrze. Nie­ste­ty była ona wów­czas z dala od Kościo­ła. Do Pana Boga zbli­ży­ła się w cięż­kiej cho­ro­bie. Gdy pew­ne­go dnia zna­la­zła się przy gro­bie Han­ny, z bólem ser­ca zaczę­ła bła­gać o ratu­nek. Jak infor­mo­wał ks. dr Andrzej Scą­ber, dele­gat Arcy­bi­sku­pa Kra­kow­skie­go ds. kano­ni­za­cyj­nych w Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej, kobie­ta cier­pia­ła na sil­ne bóle i zawro­ty gło­wy, cza­sem tra­ci­ła świa­do­mość. W
Uczest­ni­cy sym­po­zjum zor­ga­ni­zo­wa­ne­go w 25. rocz­ni­cę śmier­ci H. Chrza­now­skiej. Kra­ków, 9 maja 1998

mar­cu 2001 r. pękł jej tzw. naczy­niak. Wylew krwi do mózgu spo­wo­do­wał nie­do­wład koń­czyn gór­nych i dol­nych. Do tego dołą­czył się zawał ser­ca. Dia­gno­za
nie dawa­ła nadziei na prze­ży­cie. Leża­ła nie­przy­tom­na sześć tygo­dni. Wia­do­mość o cho­ro­bie dotar­ła do modlą­cych się co mie­siąc w koście­le św. Miko­ła­ja
w inten­cji beaty­fi­ka­cji H. Chrza­now­skiej. Jed­na z człon­kiń KSPiPP zaini­cjo­wa­ła nowen­nę w jej inten­cji przez wsta­wien­nic­two Słu­żeb­ni­cy Bożej. Pew­nej nocy pacjent­ce, leżą­cej już na oddzia­le zacho­waw­czym, przy­śni­ła się Cio­tecz­ka i powie­dzia­ła, że wszyst­ko będzie dobrze.Rano cho­ra wsta­ła, powo­li wra­ca­ły jej funk­cje rucho­we i spraw­ność umy­sło­wa. Uzdro­wio­na zmar­ła 10 lat póź­niej z powo­du chło­nia­ka – przy­po­mniał ks. dr Andrzej Scą­ber. 7 lip­ca 2017 r. Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek pod­pi­sał dekret zatwier­dza­ją­cy ten wła­śnie cud za przy­czy­ną Słu­żeb­ni­cy Bożej.