Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

TYDZIEŃ LITURGICZNY

CZWARTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 23–28 IV 2018

PONIEDZIAŁEK
Dz 1,3–8; Flp 1,20c–30; J 12,24–26
Uro­czy­stość św. Woj­cie­cha
Sło­wo Boże: Po swo­jej męce Jezus dał Apo­sto­łom wie­le dowo­dów, że żyje: uka­zy­wał się im przez czter­dzie­ści dni i mówił o kró­le­stwie Bożym. A pod­czas wspól­ne­go posił­ku kazał im nie odcho­dzić z Jero­zo­li­my, ale ocze­ki­wać obiet­ni­cy Ojca. Mówił: „Sły­sze­li­ście o niej ode Mnie… zosta­nie­cie ochrzcze­ni Ducha Świę­tym”. Nasz Pan Jezus Chry­stus prze­szedł przez mękę i śmierć i zmar­twych­wstał. Póź­niej dawał czy­tel­ne dowo­dy, że żyje. Trze­ba powie­dzieć wię­cej: daje dowo­dy, że żyje! Umac­nia i wska­zu­je kolej­ne zada­nia. Podob­nie owo­cu­je siła Jego świad­ków, męczen­ni­ków. Umie­ra­ją nisz­cze­ni fizycz­nie, lecz ponie­waż zacho­wa­li wier­ność, żyją i dzia­ła­nie ich sta­je się jesz­cze bar­dziej owoc­ne. Umac­nia­ją następ­nych, sta­ją się towa­rzy­sza­mi na dro­dze cier­pie­nia, wska­zu­ją dro­gę. Prze­ko­nu­ją, że war­to posta­wić na Jezu­sa. Nawet gdy to kosz­tu­je.
WTOREK
Dz 11,19–26; J 10,22–30
Sło­wo Boże: Wysła­no do Antio­chii Bar­na­bę. Gdy on przy­był i zoba­czył dzia­ła­nie łaski Bożej, ucie­szył się i zachę­cał wszyst­kich, aby całym ser­cem wytrwa­li przy Panu; był bowiem czło­wie­kiem dobrym i peł­nym Ducha Świę­te­go i wia­ry. Pozy­ska­no wte­dy wiel­ką licz­bę wier­nych dla Pana. Kościół w Jero­zo­li­mie żył w nie­po­ko­ju co do postę­po­wa­nia wspól­no­ty w Antio­chii. Dla­te­go wysła­no tam Bar­na­bę. Bar­na­ba wyraź­nie zoba­czył dzia­ła­nie łaski Bożej pośród bra­ci. Czy znik­nę­ły wszyst­kie jego wąt­pli­wo­ści? Trud­no powie­dzieć, ale jest rze­czą zna­mien­ną, że bra­ci z Antio­chii zachę­ca do wytrwa­nia w wie­rze, umac­nia, naucza, by wzbu­dzić w nich jesz­cze więk­szą gor­li­wość. W tym, co mówi, nie ma kry­ty­ki, nie ma zarzu­tów, jego naucza­nie pozba­wio­ne jest cie­nia wyż­szo­ści. Po pro­stu umac­nia wia­rę
bra­ci, poka­zu­je dal­szą dro­gę. Tak postę­pu­je praw­dzi­wy brat w wie­rze.
ŚRODA
1 P 5,5b–14; Mk 16,15–20
Sło­wo Boże: Wszyst­kie wasze tro­ski prze­rzuć­cie na Nie­go [Boga], gdyż Jemu zale­ży na was. Bądź­cie trzeź­wi! Czu­waj­cie! Prze­ciw­nik wasz, dia­beł, jak lew ryczą­cy krą­ży szu­ka­jąc kogo pożreć. Moc­ni w wie­rze prze­ciw­staw­cie się jemu. Wie­cie, że te same cier­pie­nia pono­szą wasi bra­cia na świe­cie. Co ma zro­bić czło­wiek, któ­ry dozna­je utra­pień? Czę­sto w pierw­szym odru­chu poja­wia się narze­ka­nie, z cza­sem moż­li­we jest stop­nio­we zamknię­cie się w sobie w poczu­ciu nie­zro­zu­mie­nia i osa­mot­nie­nia. To są poważ­ne nie­bez­pie­czeń­stwa, bo te posta­wy wypły­wa­ją ze sła­bo­ści naszej wia­ry lub wręcz jej bra­ku. Tym­cza­sem Piotr odpo­wia­da jasno: prze­rzuć­cie swo­je tro­ski na Boga. Bóg na to cze­ka. Nie jest nigdy obo­jęt­ny na nasz los. Wysłu­chu­je naszych skarg i próśb, odpo­wia­da na wyzna­ną bez­rad­ność. Dla­te­go w cier­pie­niu nie wol­no o tym zapo­mnieć.
CZWARTEK
Dz 13,13–25; J 13,16–20
Sło­wo Boże: Odpły­nąw­szy z Pafos, Paweł i jego towa­rzy­sze przy­by­li do Per­ge w Pam­fi­lii, a Jan wró­cił do Jero­zo­li­my, odłą­cza­jąc się od nich. Oni zaś prze­szli przez Per­ge, dotar­li do Antio­chii Pizy­dyj­skiej, weszli w dzień sza­ba­tu do syna­go­gi i usie­dli. Po odczy­ta­niu Pra­wa i Pro­ro­ków prze­ło­że­ni syna­go­gi posła­li do nich ze sło­wa­mi: „Prze­mów­cie, bra­cia…”. Apo­stoł Naro­dów wraz z towa­rzy­sza­mi prze­mie­rza­ją kolej­ne miej­sca, by gło­sić Ewan­ge­lię o Jezu­sie Chry­stu­sie. Św. Łukasz jed­nym zda­niem opi­su­je apo­stol­skie wędro­wa­nie dla Zmar­twych­wsta­łe­go. War­to uru­cho­mić wyobraź­nię, by uzmy­sło­wić sobie ogrom podej­mo­wa­ne­go tru­du: wędrów­ka rodzą­ca czy­sto fizycz­ne zmę­cze­nie; nie­bez­pie­czeń­stwa zwią­za­ne z bra­kiem sta­łe­go miej­sca poby­tu; bole­sne doświad­cze­nia wyni­ka­ją­ce z nie­zro­zu­mie­nia i odrzu­ce­nia – to wszyst­ko poka­zu­je, jak wiel­ka była wia­ra Paw­ła, któ­ry w cało­ści oddał siły Panu.
PIĄTEK
Dz 13,26–33; J 14,1–6
Sło­wo Boże: Nam zosta­ła prze­ka­za­na nauka o tym zba­wie­niu, bo miesz­kań­cy Jeru­za­lem i ich zwierzch­ni­cy nie uzna­li Jezu­sa, a potę­pia­jąc Go, wypeł­ni­li gło­sy Pro­ro­ków, odczy­ty­wa­ne co sza­bat. Cho­ciaż nie zna­leź­li w Nim żad­nej winy zasłu­gu­ją­cej na śmierć, zażą­da­li od Piła­ta, aby Go stra­cił. Paweł mówi o dra­ma­tycz­nym błę­dzie miesz­kań­ców Jero­zo­li­my, któ­rzy odrzu­ci­li Jezu­sa. Jed­nak nie czy­ni tego, by ich napięt­no­wać i oskar­żać. Pra­gnie, by przy­kład tak wiel­kie­go błę­du żydow­skiej eli­ty nie został powtó­rzo­ny przez ludzi żyją­cych w innych miej­scach, by nie został powtó­rzo­ny przez kolej­ne poko­le­nia. My dziś rów­nież słu­cha­my pro­ro­ków i spo­glą­da­my na Spra­wie­dli­we­go, w któ­rym nie ma śla­du winy. A jed­nak Go odrzu­ca­my i ska­zu­je­my przez każ­dy grzech. Dla­te­go dziś znów trze­ba nam przy­jąć naukę o ofia­ro­wa­nym nam zba­wie­niu.
SOBOTA
Dz 13,44–52; J 14,7–14
Sło­wo Boże: W następ­ny sza­bat, po kaza­niu Paw­ła w syna­go­dze w Antio­chii Pizy­dyj­skiej, zebra­ło się nie­mal całe mia­sto, aby słu­chać sło­wa Boże­go. Gdy Żydzi zoba­czy­li tłu­my, ogar­nę­ła ich zazdrość, i bluź­niąc, sprze­ci­wia­li się temu, co mówił Paweł. Naucza­nie Paw­ła wzbu­dzi­ło ogrom­ne zain­te­re­so­wa­nie miesz­kań­ców Antio­chii. Na dru­gie kaza­nie przy­by­ły tłu­my. Ale wzbu­rze­ni Żydzi odrzu­ci­li naucza­nie o Jezu­sie. Gdy Paweł skie­ro­wał się do pogan, ci w z wiel­ką rado­ścią przy­ję­li sło­wo Ewan­ge­lii. Jed­nak­że sprze­ciw Żydów był tak wiel­ki, że dopro­wa­dzi­li do wypę­dze­nia Paw­ła z mia­sta. Nie tyl­ko że sami nie sko­rzy­sta­li, to jesz­cze nie pozwo­li­li, by inni mogli usły­szeć sło­wo o zba­wie­niu. Oka­zu­je się, że zamknię­te ser­ce jed­ne­go może sku­tecz­nie zamknąć inne ser­ca na sło­wo Boga.