Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

CHRZESTFUNDAMENT ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra Waty­ka­nie, 11 kwiet­nia br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Pięć­dzie­siąt dni litur­gicz­ne­go okre­su wiel­ka­noc­ne­go sprzy­ja reflek­sji nad życiem chrze­ści­jań­skim, któ­re z natu­ry jest życiem pocho­dzą­cym od same­go Chry­stu­sa. W zasa­dzie jeste­śmy chrze­ści­ja­na­mi na tyle, na ile pozwa­la­my żyć w nas Jezu­so­wi Chry­stu­so­wi. Skąd zatem zacząć, aby oży­wiać tę świa­do­mość, jeśli nie od same­go począt­ku, od sakra­men­tu, któ­ry roz­pa­lił w nas życie chrze­ści­jań­skie? Tym sakra­men­tem jest Chrzest. Pas­cha Chry­stu­sa, z jej siłą nowo­ści, ogar­nia nas przez Chrzest, aby prze­mie­nić nas na Jego obraz: ochrzcze­ni nale­żą do Jezu­sa Chry­stu­sa, to On jest Panem ich życia. Chrzest jest „fun­da­men­tem całe­go życia chrze­ści­jań­skie­go” (KKK, 1213). Jest pierw­szym z sakra­men­tów, ponie­waż jest bra­mą pozwa­la­ją­cą Chry­stu­so­wi Panu zamiesz­kać w naszej oso­bie, a nam zanu­rzyć się w Jego Tajem­ni­cy.
Grec­ki cza­sow­nik „chrzcić” ozna­cza „zanu­rzyć”. (…) Mocą Ducha Świę­te­go, Chrzest zanu­rza nas w śmierć i zmar­twych­wsta­nie Pana, zata­pia­jąc w źró­dle chrzciel­nym sta­re­go czło­wie­ka, opa­no­wa­ne­go przez grzech oddzie­la­ją­cy od Boga, i spra­wia­ją­cy zro­dze­nie
nowe­go czło­wie­ka, stwo­rzo­ne­go na nowo w Jezu­sie. W Nim wszy­scy syno­wie Ada­ma są powo­ła­ni do nowe­go życia. A zatem Chrzest jest odro­dze­niem. Jestem pewien, że każ­dy z nas pamię­ta datę swo­je­go Chrztu. Ale mając pew­ne wąt­pli­wo­ści zasta­na­wiam się i sta­wiam wam pyta­nie: czy każ­dy z was pamię­ta, któ­re­go dnia został ochrzczo­ny? (…) Niech ci z was, któ­rzy nie pamię­ta­ją daty swo­je­go Chrztu, zapy­ta­ją mamy, wuj­ków, o datę Chrztu i zapa­mię­ta­ją ją na zawsze, aby dzię­ko­wać Panu, bo tego dnia Jezus wszedł do moje­go
życia, Duch Świę­ty wszedł do moje­go życia. (…) Pamię­taj­my o ostat­nich sło­wach
Zmar­twych­wsta­łe­go do Apo­sto­łów; są one wyraź­nym naka­zem: „Idź­cie więc i nauczaj­cie wszyst­kie naro­dy, udzie­la­jąc im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go” (Mt 28,19). (…) Sakra­ment zakła­da piel­grzym­kę wia­ry, któ­rą nazy­wa­my kate­chu­me­na­tem, widocz­ną, gdy doro­sły pro­si o Chrzest. Ale rów­nież dzie­ci, od cza­sów sta­ro­żyt­nych, są chrzczo­ne
w wie­rze swo­ich rodzi­ców. (…) Zawsze trze­ba dawać tę moż­li­wość wszyst­kim dzie­ciom, by mia­ły w swo­im wnę­trzu Ducha Świę­te­go, któ­ry pro­wa­dził­by je w trak­cie ich życia. Nie zapo­mi­naj­cie chrzcić dzie­ci! Nikt nie zasłu­gu­je na Chrzest, któ­ry jest zawsze darem dar­mo danym wszyst­kim, doro­słym i nowo­rod­kom. Ale tak, jak dzie­je się w przy­pad­ku ziar­na peł­ne­go życia, ten dar zapusz­cza korze­nie i przy­no­si owo­ce w gle­bie kar­mio­nej wia­rą. Przy­rze­cze­nia chrzciel­ne, któ­re odna­wia­my każ­de­go roku w Wigi­lię Pas­chal­ną, muszą być pona­wia­ne codzien­nie, aby Chrzest „uchrze­ści­ja­nił” każ­de­go, kto go otrzy­mał, czy­niąc go
praw­dzi­wie dru­gim Chry­stu­sem. Nie bój­my się tego sło­wa: Chrzest nas „uchrze­ści­ja­nia”. Ten kto otrzy­mał Chrzest zosta­nie „uchrze­ści­ja­nio­ny”, upodob­nio­ny do Chry­stu­sa.