Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (46)

DWA ŻYCIA I DWA POKARMY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Wta­jem­ni­cze­nie w Eucha­ry­stię jest rów­no­cze­śnie wta­jem­ni­cze­niem w Życie. Życie jest pierw­sze, a jego pokar­mem jest Eucha­ry­stia. Jezus jasno sta­wia waru­nek uczest­ni­cze­nia w tym życiu, a jest nim wia­ra w Nie­go. „Troszcz­cie się nie o ten pokarm, któ­ry ginie, ale o ten, któ­ry trwa na wie­ki, a któ­ry da wam Syn Czło­wie­czy; Jego to bowiem pie­czę­cią swą nazna­czył Bóg Ojciec”. Oni zaś rze­kli do Nie­go: „Cóż mamy czy­nić, aby­śmy wyko­ny­wa­li dzie­ła Boże?”. Jezus odpo­wia­da­jąc rzekł do nich: „Na tym pole­ga dzie­ło [zamie­rzo­ne przez] Boga, aby­ście uwie­rzy­li w Tego, któ­re­go On posłał”. Rze­kli do Nie­go: „Jakie­go więc doko­nasz zna­ku, aby­śmy go widzie­li i Tobie uwie­rzy­li? Cóż zdzia­łasz? Ojco­wie nasi jedli man­nę na pusty­ni, jak napi­sa­no: Dał im do jedze­nia chleb z nie­ba”. Rzekł do nich Jezus: „Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: Nie Moj­żesz dał wam chleb z nie­ba, ale dopie­ro Ojciec mój da wam praw­dzi­wy chleb z nie­ba. Albo­wiem chle­bem Bożym jest Ten, któ­ry z nie­ba zstę­pu­je i życie daje świa­tu” (J 6,27–33). Jezus wzy­wa do tro­ski o pokarm dają­cy życie wiecz­ne. Czym jest ta tro­ska? O pokarm trosz­czy się tyl­ko głod­ny. Jeśli gło­du nie ma, to nie ma tro­ski. W Euro­pie i Ame­ry­ce Pół­noc­nej każ­de­go dnia tysią­ce ton żyw­no­ści prze­ter­mi­no­wa­nej są nisz­czo­ne, ponie­waż na tych kon­ty­nen­tach nie ma ludzi głod­nych. Nikt też nie trosz­czy się o pokarm. Podob­nie jest w Pol­sce. Tyl­ko głod­ny zna war­tość pokar­mu i tyl­ko on wie, co to zna­czy trosz­czyć się o pokarm. Jezus ma na uwa­dze ludzi głod­nych war­to­ści ducho­wych. Dziś takich ludzi w Koście­le jest nie­wiel­ki pro­cent. Post, czy­li świa­do­mie i dobro­wol­nie wybie­ra­ny głód, jest pod­sta­wo­wym ele­men­tem życia tak docze­sne­go, jak i wiecz­ne­go. On decy­du­je o dobrze usta­wio­nej miło­ści sie­bie same­go. Kto umie pościć jest zdro­wy. On też zna war­tość pokar­mu tak dla cia­ła, jak i dla ducha. Dziś nawet w Koście­le wyma­za­no post z prak­tyk reli­gij­nych, nie­wie­lu zna jego sens. Zre­zy­gno­wa­no też z postu eucha­ry­stycz­ne­go. Jest to znak bra­ku wia­ry, bo tyl­ko wie­rzą­cy zna­ją war­tość postu. Tyl­ko on zna war­tość pokar­mu tak dla cia­ła, jak i dla ducha. Jezus wzy­wa do tro­ski o pokarm dają­cy życie wiecz­ne, czy­li o zdro­wie ducha. To wezwa­nie mia­ło miej­sce po cudow­nym roz­mno­że­niu chle­ba. Dziś nie­wie­lu ludzi dora­sta do tro­ski o chleb poda­ny przez Jezu­sa. On sam sie­bie nazy­wa Bożym chle­bem. Pod­kre­śla, że ten chleb jest poda­ny przez Ojca nie­bie­skie­go tyl­ko wie­rzą­cym w Nie­go, czy­li wta­jem­ni­czo­nym. Słu­cha­cze odwo­ła­li się do man­ny, jaką Moj­żesz kar­mił głod­nych Izra­eli­tów na pusty­ni. Był to dla nich chleb z nie­ba. Jezus mówi, że to tyl­ko figu­ra, czy­li zapo­wiedź tego chle­ba, jaki dziś jest w ich rękach. Man­na mia­ła na uwa­dze kar­mie­nie życia docze­sne­go, Jezus daje życie wiecz­ne i chce je kar­mić. Moj­żesz był pośred­ni­kiem mię­dzy Bogiem i naro­dem wybra­nym w zapew­nie­niu prze­ży­cia na pusty­ni, któ­rą wędro­wa­li. Jezus zapo­wia­da swe­mu Kościo­ło­wi pokarm ducha, a jest nim Jego Cia­ło. Nie­wie­rzą­cym pokarm docze­sny wystar­cza, wiecz­ne­go nie potrze­bu­ją.
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Roz­waż­my, co to zna­czy na co dzień, że powin­ni­śmy w rodzi­nie poma­gać sobie w dro­dze do nie­ba?