Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Dz 1,1–11; Ef 4,1–13; Mk 16,15–20

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

JEZUS ZOSTAŁ WZIĘTY DO NIEBA I ZASIADŁ PO PRAWICY BOGA

Jezus uka­zaw­szy się Jede­na­stu powie­dział do nich: Idź­cie na cały świat i gło­ście Ewan­ge­lię wszel­kie­mu stwo­rze­niu. Kto uwie­rzy i przyj­mie chrzest, będzie zba­wio­ny; a kto nie uwie­rzy, będzie potę­pio­ny. Tym zaś, któ­rzy uwie­rzą, te zna­ki towa­rzy­szyć będą:
W imię moje złe duchy będą wyrzu­cać, nowy­mi języ­ka­mi mówić będą; węże brać będą do rąk i jeśli­by co zatru­te­go wypi­li, nie będzie im szko­dzić. Na cho­rych ręce kłaść będą i ci odzy­ska­ją zdro­wie.
Po roz­mo­wie z nimi Pan Jezus został wzię­ty do nie­ba i zasiadł po pra­wi­cy Boga. Oni zaś poszli
i gło­si­li Ewan­ge­lię wszę­dzie, a Pan współ­dzia­łał z nimi i potwier­dzał naukę zna­ka­mi, któ­re jej towa­rzy­szy­ły.
ROZWAŻANIE
Ewan­ge­lia koń­czy się wnie­bo­wstą­pie­niem Jezu­sa. Pan raz jesz­cze zgro­ma­dził wybra­nych uczniów i dał im ostat­nie pole­ce­nia: win­ni iść i nauczać „wszel­kie stwo­rze­nie”. I fun­da­men­tal­na zasa­da: „Kto uwie­rzy i przyj­mie chrzest, będzie zba­wio­ny; a kto nie uwie­rzy, będzie potę­pio­ny”. Zatem wia­ra jest bile­tem do dobrej wiecz­no­ści. Czy to wszyst­ko? Nie wol­no zapo­mnieć o innych sło­wach Jezu­sa, któ­ry wyraź­nie mówiąc o sądzie po śmier­ci czło­wie­ka, zwra­ca uwa­gę na miłość. Na koniec będzie­my pyta­ni wła­śnie o miłość. I nie ma tam innych pytań. Jed­ni pod­kre­śla­jąc war­tość miło­ści, docho­dzą do wnio­sku, że osta­tecz­nie liczy się tyl­ko to, by być dobrym. Inni, prze­ciw­nie akcen­tu­jąc rolę wia­ry, skłon­ni są zapo­mnieć o wszyst­kim, byle zacho­wać orto­dok­sję. Tym­cza­sem naszym umy­słem win­ni­śmy obej­mo­wać całą Ewan­ge­lię. Pan mówi o miło­ści i mówi o wie­rze. Miłość jest naj­waż­niej­szym przy­ka­za­niem, ale kon­kret­ny kształt nada­je mu wia­ra. Har­mo­nia mię­dzy wia­rą i miło­ścią spra­wia, że nosi­my w ser­cu nadzie­ję zba­wie­nia.

(rs)