Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

Roz­wa­ża­nie Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne przed modli­twą „Anioł Pań­ski” na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 27 maja br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj, w nie­dzie­lę po Pięć­dzie­siąt­ni­cy, obcho­dzi­my uro­czy­stość Trój­cy Świę­tej. Jest to świę­to słu­żą­ce kon­tem­plo­wa­niu i uwiel­bia­niu tajem­ni­cy Boga Jezu­sa Chry­stu­sa, któ­ry jest jed­no w komu­nii trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świę­te­go. Aby świę­to­wać z nie­ustan­nie nowym zadzi­wie­niem Boga, któ­ry jest Miło­ścią, a któ­ry daje nam dar­mo swo­je życie i pro­si, aby­śmy je sze­rzy­li w świe­cie. Dzi­siej­sze czy­ta­nia biblij­ne pozwa­la­ją nam zro­zu­mieć, że Bóg nie tyle chce nam obja­wić, że ist­nie­je, ile raczej, iż jest „Bogiem z nami”, któ­ry nas kocha, jest zain­te­re­so­wa­ny naszą oso­bi­stą histo­rią i opie­ku­je się wszyst­ki­mi, poczy­na­jąc od naj­mniej­szych i potrze­bu­ją­cych. Jest On „Bogiem, na nie­bie wyso­ko”, lecz tak­że „na zie­mi nisko” (por. Pwt 4,39). Dla­te­go nie wie­rzy­my w isto­tę odle­głą, obo­jęt­ną, lecz prze­ciw­nie – w Miłość, któ­ra stwo­rzy­ła wszech­świat i zro­dzi­ła lud, sta­ła się cia­łem, umar­ła i powsta­ła z mar­twych dla nas, a jako Duch Świę­ty wszyst­ko prze­kształ­ca i dopro­wa­dza do peł­ni. Świę­ty Paweł (por. Rz 8,14–17), któ­ry oso­bi­ście doświad­czył tej prze­mia­ny doko­na­nej przez Boga, któ­ry jest Miło­ścią, mówi nam, że pra­gnie On być nazy­wa­ny Ojcem, a raczej „Tatu­siem”, z cał­ko­wi­tą ufno­ścią dziec­ka, któ­re wtu­la się w ramio­na tego, któ­ry dał mu życie. Raz jesz­cze Apo­stoł nam przy­po­mi­na, iż Duch Świę­ty dzia­ła­jąc w nas spra­wia, że Jezus Chry­stus nie spro­wa­dza się do oso­by z prze­szło­ści, ale że czu­je­my, iż jest On bli­sko, że jest naszym współ­cze­snym i doświad­cza­my rado­ści bycia dzieć­mi kocha­ny­mi przez Boga. Wresz­cie w Ewan­ge­lii zmar­twych­wsta­ły Pan obie­cu­je, że pozo­sta­nie z nami na zawsze: „A oto Ja jestem z wami przez wszyst­kie dni, aż do skoń­cze­nia świa­ta” (Mt 28,20). I wła­śnie dzię­ki tej Jego obec­no­ści i mocy Jego Ducha może­my spo­koj­nie wypeł­niać misję, któ­rą nam powie­rza: gło­sze­nie i dawa­nie świa­dec­twa wszyst­kim Jego Ewan­ge­lii i w ten spo­sób posze­rza­nie komu­nii z Nim i wypły­wa­ją­cej z niej rado­ści. Zatem uro­czy­stość Trój­cy Prze­naj­święt­szej każe nam kon­tem­plo­wać tajem­ni­cę Boga, któ­ry bez­u­stan­nie stwa­rza, odku­pia i uświę­ca, zawsze z miło­ścią i ze wzglę­du na miłość, i każ­de­mu stwo­rze­niu, któ­re Go przyj­mu­je pozwa­la odzwier­cie­dlać pro­mień
Jego pięk­na, dobro­ci i praw­dy. Od począt­ku posta­no­wił On piel­grzy­mo­wać wraz z ludz­ko­ścią i two­rzy lud, któ­ry był­by bło­go­sła­wień­stwem dla wszyst­kich naro­dów i dla każ­dej oso­by, niko­go nie wyklu­cza­jąc. Dla­te­go też zada­niem każ­de­go ochrzczo­ne­go jest to, co Jezus powie­rzył swo­im uczniom: „Idź­cie (…) nauczaj­cie wszyst­kie naro­dy, udzie­la­jąc
im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go” (Mt 20,19). Jest to zada­nie, któ­re – myśląc o zna­cze­niu cza­sow­ni­ka „chrzcić”, czy­li „zanu­rzyć” – mogli­by­śmy prze­tłu­ma­czyć jako zachę­tę, aby „zanu­rzyć” każ­dą isto­tę ludz­ką w tym oce­anie, jakim jest miłość Boga; miłość, któ­ra pod­no­si z grze­chów, leczy rany duszy i daje nam zba­wie­nie. Niech Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na, któ­rej od dzi­siaj ponow­nie przy­zy­wa­my w modli­twie „Anioł Pań­ski”, pomo­że nam wypeł­nić z rado­ścią misję świad­cze­nia świa­tu, spra­gnio­ne­mu miło­ści, że sen­sem życia jest wła­śnie nie­skoń­czo­na i kon­kret­na miłość Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go.