Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (50)

POŻYWANIE CIAŁA JEZUSA WARUNKIEM ŻYCIA WIECZNEGO

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ucznio­wie słu­cha­jąc Jezu­sa zapo­wia­da­ją­ce­go usta­no­wie­nie sakra­men­tu Eucha­ry­stii sta­wia­li sobie pyta­nie: Jak On może nam dać [swo­je] cia­ło do spo­ży­cia? Jezus na to pyta­nie odpo­wia­da wta­jem­ni­czo­nym dopie­ro w Wie­czer­ni­ku, a pyta­ją­cym mówi o war­to­ści Swe­go Cia­ła. Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: Jeże­li nie będzie­cie spo­ży­wa­li Cia­ła Syna Czło­wie­cze­go i nie będzie­cie pili Krwi Jego, nie będzie­cie mie­li życia w sobie. Kto spo­ży­wa moje Cia­ło i pije moją Krew, ma życie wiecz­ne, a Ja go wskrze­szę w dniu osta­tecz­nym. Cia­ło moje jest praw­dzi­wym pokar­mem, a Krew moja jest praw­dzi­wym napo­jem (J 6,53–55). Warun­kiem posia­da­nia życia wiecz­ne­go jest spo­ży­wa­nie Cia­ła Jezu­sa i picie Jego Krwi. Sama wia­ra w Jezu­sa wystar­cza do zba­wie­nia jedy­nie wów­czas, gdy życie się koń­czy. Tak, jak wystar­czy­ła łotro­wi na krzy­żu. Ale jeśli ktoś od Chrztu posia­da życie Boże w swym ser­cu, ten jako dziec­ko Boże stoi przed jego roz­wo­jem, i to do peł­nej doj­rza­ło­ści dziec­ka doro­słe­go, czy­li w stu pro­cen­tach odpo­wie­dzial­ne­go przed Ojcem Nie­bie­skim. Ten roz­wój jest moż­li­wy przez peł­nie­nie woli Ojca oraz spo­ży­wa­nie Cia­ła i picie Krwi Jezu­sa. Sło­wa Jego są bez­dy­sku­syj­ne: Jeże­li nie będzie­cie spo­ży­wa­li Cia­ła Syna Czło­wie­cze­go i nie będzie­cie pili Krwi Jego, nie będzie­cie mie­li życia w sobie. Kto spo­ży­wa moje cia­ło i pije moją Krew, ma życie wiecz­ne, a Ja go wskrze­szę w dniu osta­tecz­nym. Jezus swo­im uczniom jasno mówi, że poży­wa­nie Jego Cia­ła jest warun­kiem życia wiecz­ne­go oraz wskrze­sze­nia, czy­li zmar­twych­wsta­nia nasze­go cia­ła na wzór Cia­ła Jezu­sa. W Komu­nii św., aby zmar­twych­wstać, spo­ży­wa­my zmar­twych­wsta­łe Cia­ło Jezu­sa. Kto nie spo­ży­wa może być wskrze­szo­nym, ale czy będzie miał cia­ło takie jak Zmar­twych­wsta­ły, tego nie wie­my. Wie­my tyl­ko, że w dniu osta­tecz­nym wszy­scy zosta­ną wskrze­sze­ni. Ilu przyj­mu­ją­cych Komu­nię św. czy­ni to, aby zmar­twych­wstać? To jest klu­czo­wy tekst, któ­ry wzy­wał Kościół Sta­ro­żyt­ny do dopusz­cze­nia ludzi zawie­ra­ją­cych dru­gi zwią­zek mał­żeń­ski, po roz­pa­dzie pierw­sze­go, do spo­ży­wa­nia Cia­ła Jezu­sa, czy­li do Komu­nii świę­tej. Żąda­no jed­nak za grzech cudzo­łó­stwa dłu­giej, bo kil­ku­let­niej poku­ty. Po poku­cie pozwa­la­no im podejść do Komu­nii świę­tej, ponie­waż Jezus powie­dział jasno: kto nie poży­wa nie będzie miał życia w sobie. Dziś Kościół rzym­sko­ka­to­lic­ki stoi przed tym samym pyta­niem. Pro­te­stan­ci zre­zy­gno­wa­li z Komu­nii świę­tej i poprze­sta­li na man­nie, czy­li bia­łym opłat­ku. Słów Jezu­sa zawar­tych w Ewan­ge­lii nie da się wykre­ślić, ale trze­ba je zre­ali­zo­wać. Każ­dy myślą­cy ochrzczo­ny winien je usły­szeć. Nie wystar­czy sły­szeć, czy czy­tać, trze­ba usły­szeć, czy­li wyko­nać, to zna­czy spo­żyć to Cia­ło. Jezus dwu­krot­nie pod­kre­śla sło­wo „praw­dzi­wy”. Cia­ło moje jest praw­dzi­wym pokar­mem, a Krew moja jest praw­dzi­wym napo­jem. Wie­rzą­cy to wie i wie, że spo­ży­wa zmar­twych­wsta­łe Cia­ło Jezu­sa, a jeśli pod­cho­dzi do kie­li­cha wie­rzy, że jest w nim zmar­twych­wsta­ła Krew Jezu­sa. Wia­ra daje pra­wo spo­żyć i wypić ten świę­ty pokarm i świę­ty napój.