Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (26)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Świę­te­go Jana czci­my dwa razy w roku litur­gicz­nym: 24 czerw­ca wspo­mi­na­my Jego Naro­dze­nie, zaś 29 sierp­nia – Jego męczeń­stwo. Bóg wybrał Jana Chrzci­cie­la, aby przy­go­to­wał naród izra­el­ski na przyj­ście Mesja­sza. Zacha­ria­szo­wi, ojcu Jana, Bóg zwia­sto­wał przez anio­ła, że jego żona Elż­bie­ta uro­dzi syna. Gdy Mary­ja nawie­dzi­ła swo­ją krew­ną Elż­bie­tę, spo­tka­ły się Mat­ki noszą­ce pod ser­cem swo­ich synów, Jezu­sa i Jana, ale nie­na­ro­dzo­nych, Wcie­lo­ny Syn Boży i pro­rok, któ­ry będzie pro­sto­wał ścież­ki życia naro­du wybra­ne­go, aby przy­jął Mesja­sza. „Ja chrzczę was wodą, ale po mnie przyj­dzie ten, któ­ry chrzcić was będzie Duchem Świę­tym” (Mt 3,11). Na począt­ku publicz­nej dzia­łal­no­ści Jezus pro­sił Jana, by udzie­lił Mu chrztu poku­ty. Jan się zgo­dził. W cza­sie chrztu w Jor­da­nie obja­wi­ła się Trój­ca Świę­ta. Pan Jezus przy­jął chrzest, aby obja­wić, że przy­szedł zba­wić świat, odpo­ku­to­wać za grze­chy wszyst­kich ludzi. „Oto Bara­nek Boży, któ­ry gła­dzi grze­chy świa­ta” – mówił o Jezu­sie Jan Chrzci­ciel. Naucza­nie Jana Chrzci­cie­la było peł­ne mocy. Upo­mi­nał nawet kró­la. Za odwa­gę w gło­sze­niu praw­dy („nie wol­no ci żyć z żoną bra­ta swe­go” – Mk 6,18), został uwię­zio­ny, a potem – ścię­ty. Z poko­rą peł­nił swo­je posłan­nic­two: „Po mnie idzie moc­niej­szy ode mnie, któ­re­mu nie jestem godzien roz­wią­zać rze­my­ka u Jego san­da­łów”.
Wie­le wyda­rzeń z życia św. Jana Chrzci­cie­la, wie­le Jego cnót moż­na odnieść do życia rodzin­ne­go: god­ność dziec­ka od poczę­cia, dziec­ko darem Boga, apo­stol­stwo w rodzi­nie i przez rodzi­nę, odwa­ga i poko­ra w gło­sze­niu Ewan­ge­lii mał­żeń­stwa i rodzi­ny, goto­wość cier­pie­nia dla praw­dy i dla obro­ny miło­ści. „Zaufa­nie umoż­li­wia rela­cję wol­no­ści. Nie trze­ba kon­tro­lo­wać dru­gie­go… Miłość żywi zaufa­nie…” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 115).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Co to zna­czy w rodzi­nie poma­gać – jak Jan Chrzci­ciel – w przy­go­to­wa­niu ście­żek na przyj­ścia Pana Jezu­sa.