Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:
Iz 49,1–6; Dz 13,22–26; Łk 1,57–66.80
NARODZENIE SIĘ JANA
Dla Elż­bie­ty nad­szedł czas roz­wią­za­nia i uro­dzi­ła syna. Gdy jej sąsie­dzi i krew­ni usły­sze­li, że Pan oka­zał tak wiel­kie miło­sier­dzie nad nią, cie­szy­li się z nią razem. Ósme­go dnia przy­szli, aby obrze­zać dzie­cię, i chcie­li mu dać imię ojca jego, Zacha­ria­sza. Jed­nak­że mat­ka jego odpo­wie­dzia­ła: Nie, lecz ma otrzy­mać imię Jan. Odrze­kli jej: Nie ma niko­go w two­im rodzie, kto by nosił to imię. Pyta­li więc zna­ka­mi jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażą­dał tablicz­ki i napi­sał: Jan będzie mu na imię. I wszy­scy się dzi­wi­li. A natych­miast otwo­rzy­ły się jego usta, język się roz­wią­zał i mówił, wiel­biąc Boga. I padł strach na wszyst­kich ich sąsia­dów. W całej gór­skiej kra­inie Judei roz­po­wia­da­no o tym wszyst­kim, co się zda­rzy­ło. A wszy­scy, któ­rzy o tym sły­sze­li, bra­li to sobie do ser­ca i pyta­li: Kim­że będzie to dzie­cię? Bo istot­nie ręka Pań­ska była z nim. Chło­piec zaś rósł i wzmac­niał się duchem; a żył na pust­ko­wiu aż do dnia uka­za­nia się przed Izra­elem.
Trud­no nie spo­glą­dać dziś na Kościół z pew­nym nie­po­ko­jem. Tym bar­dziej, że donie­sie­nia medial­ne wprost krzy­czą o kolej­nych skan­da­lach, spa­da­ją­cych sta­ty­sty­kach czy prze­gra­nych refe­ren­dach. Co się dzie­je z (naszym Kościo­łem, któ­ry zale­d­wie 20–30 lat temu zda­wał się prę­żyć musku­ły wobec świa­ta? Jeśli pamię­ta­my o tym, że łódź jest sym­bo­lem Kościo­ła, to dzi­siej­sza Ewan­ge­lia przy­no­si waż­ną wska­zów­kę: może­my odru­cho­wo myśleć, że Pan zapo­mniał tro­chę o swo­im Koście­le, że nie obcho­dzi Go, co się z nami dzie­je. Nic bar­dziej myl­ne­go. Pan jest cały czas z nami. Uczest­ni­czy w aktu­al­nej histo­rii swej Oblu­bie­ni­cy. A od nas nie­zmien­nie ocze­ku­je wia­ry – jesz­cze więk­szej wia­ry.

(rs)