Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

W BIERZMOWANIU JEZUS OFERUJE PRAWDZIWE ŻYCIE DUCHA ŚWIĘTEGO I POKÓJ

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 13 czerw­ca br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Roz­po­czy­na­my dzi­siaj nowy cykl kate­chez. Będzie on poświę­co­ny tema­to­wi przy­ka­zań, przy­ka­zań Pra­wa Boże­go. Aby go wpro­wa­dzić, zaczerp­nij­my inspi­ra­cję z przed chwi­lą usły­sza­ne­go frag­men­tu: spo­tka­nia pomię­dzy Jezu­sem a czło­wie­kiem, któ­ry na klęcz­kach pyta Go, w jaki spo­sób może­my otrzy­mać życie wiecz­ne? (por. Mk 10,17–21). W tym pyta­niu kry­je się wyzwa­nie każ­de­go ist­nie­nia: pra­gnie­nie życia peł­ne­go, nie­skoń­czo­ne­go. (…) Pyta­nie tego czło­wie­ka z Ewan­ge­lii jest w każ­dym z nas: jak moż­na zaleźć życie, życie w obfi­to­ści? Jezus odpo­wia­da: „Znasz przy­ka­za­nia” (w. 19) i cytu­je część Deka­lo­gu. Jest to Jezu­so­wy pro­ces peda­go­gicz­ny, poprzez któ­ry chce On dopro­wa­dzić do okre­ślo­ne­go miej­sca. W isto­cie już z same­go pyta­nia wyni­ka, że ten czło­wiek nie ma peł­ne­go życia, szu­ka cze­goś wię­cej, jest nie­spo­koj­ny. Co zatem musi zro­zu­mieć? Mówi: „Nauczy­cie­lu, wszyst­kie­go tego [przy­ka­zań] prze­strze­ga­łem od mojej mło­do­ści” (w. 20). (…) Jezus w Ewan­ge­lii mówi coś, co może nam pomóc: „Nie sądź­cie, że przy­sze­dłem znieść Pra­wo albo Pro­ro­ków. Nie przy­sze­dłem znieść, ale wypeł­nić” (Mt 5,17). Pan Jezus obda­rza speł­nie­niem, na to przy­szedł. Ten czło­wiek musiał dojść do pro­gu pew­ne­go prze­ło­mu, gdzie otwie­ra się moż­li­wość, by prze­stać żyć samym sobą, swo­imi dzie­ła­mi, swo­imi dobra­mi i wła­śnie dla­te­go, że bra­ku­je mu życia w peł­ni – opu­ścić wszyst­ko, aby pójść
za Panem. Przy bliż­szym zba­da­niu, w osta­tecz­nym zapro­sze­niu Jezu­sa – wspa­nia­łym, cudow­nym – nie ma pro­po­zy­cji ubó­stwa, lecz bogac­twa, tego praw­dzi­we­go: „Jed­ne­go ci bra­ku­je. Idź, sprze­daj wszyst­ko, co masz, i roz­daj ubo­gim, a będziesz miał skarb w nie­bie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” (Mk 10,21). Kto mogąc wybrać mię­dzy ory­gi­na­łem
a kopią, wybrał­by kopię? Oto wyzwa­nie: znajdź ory­gi­nał życia, a nie kopię. Jezus nie ofe­ru­je żad­nych namia­stek, ale praw­dzi­we życie, praw­dzi­wą miłość, praw­dzi­we bogac­two! (…) Potrzeb­ny jest przy­kład kogoś, kto zapra­sza mnie do wyj­ścia „poza”, do „wię­cej”, aby tro­chę wzra­stać. Św. Igna­cy nazwał to „magis”, „ogniem, gor­li­wym dzia­ła­niem, któ­re budzi drze­mią­cych”. Dro­ga do tego, cze­go bra­ku­je, pro­wa­dzi przez to, co jest. Jezus nie przy­szedł, aby znieść Pra­wo lub Pro­ro­ków, ale wypeł­nić je. Musi­my wyjść od rze­czy­wi­sto­ści, aby pójść z tym dalej ku „temu, cze­go bra­ku­je”. Musi­my zba­dać zwy­czaj­ność, aby otwo­rzyć się na nie­zwy­kłość. W tych kate­che­zach weź­mie­my dwie tabli­ce Moj­że­sza jako chrze­ści­ja­nie, trzy­ma­jąc się za rękę Jezu­sa, aby podą­ża­jąc za Nim przejść od złu­dzeń mło­do­ści do skar­bu, któ­ry jest w nie­bie. Odkry­je­my w każ­dym z tych praw, sta­ro­żyt­nych i mądrych, bra­mę otwar­tą przez Ojca, któ­ry jest w nie­bie, aby Pan Jezus, któ­ry ją prze­kro­czył, dopro­wa­dził nas do praw­dzi­we­go życia. Jego życia. Życia dzie­ci Bożych.