Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

PRZYKAZANIA SĄ DROGĄ DO WOLNOŚCI

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 20 czerw­ca br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W ubie­głą śro­dę roz­po­czę­li­śmy nowy cykl kate­chez na temat przy­ka­zań. (…)
W Biblii przy­ka­za­nia nie żyją dla sie­bie, ale są czę­ścią powią­za­nia, rela­cji. Pan Jezus nie przy­szedł na to, aby oba­lić Pra­wo, ale je wypeł­nić. Ist­nie­je zatem ta rela­cja Przy­mie­rza mię­dzy Bogiem a Jego ludem. Na począt­ku roz­dzia­łu 20 Księ­gi Wyj­ścia czy­ta­my: „zaczął Bóg wypo­wia­dać sło­wa”. Wyglą­da to na otwar­tość, taką jak inne, ale w Biblii nie ma nic banal­ne­go. Tekst nie mówi „Bóg ogło­sił te przy­ka­za­nia”, ale „te sło­wa”. Tra­dy­cja żydow­ska będzie zawsze nazy­wa­ła Deka­log „Dzie­się­cio­ma sło­wa­mi”. (…)
Jaka jest róż­ni­ca mię­dzy naka­zem a sło­wem? Nakaz jest prze­ka­zem, któ­ry nie wyma­ga dia­lo­gu. Nato­miast sło­wo jest pod­sta­wo­wym środ­kiem rela­cji jako dia­lo­gu. Bóg Ojciec stwa­rza za pośred­nic­twem swo­je­go sło­wa, a Jego Syn jest Sło­wem, któ­re sta­ło się cia­łem. Miłość kar­mi się sło­wa­mi, podob­nie jak wycho­wa­nie czy współ­pra­ca. (…) A przy­ka­za­nia są sło­wem Boga: Bóg prze­ka­zu­je sie­bie w tych dzie­się­ciu sło­wach i ocze­ku­je naszej odpo­wie­dzi.
Czym innym jest otrzy­my­wa­nie roz­ka­zów, a czym innym jest dostrze­że­nie, że ktoś pró­bu­je z nami roz­ma­wiać. (…) Ale ta róż­ni­ca nie jest czymś sztucz­nym. Popa­trz­my, co się sta­ło na począt­ku. Kusi­ciel, dia­beł chce oszu­kać męż­czy­znę i kobie­tę w tym punk­cie: chce ich prze­ko­nać, że Bóg zabro­nił im spo­ży­wa­nia owo­cu z drze­wa dobra i zła, aby byli posłusz­ni. Wyzwa­nie pole­ga wła­śnie na tym: czy pierw­sza nor­ma, jaką Bóg dał czło­wie­ko­wi, jest podej­ściem despo­ty, któ­ry zabra­nia i zmu­sza, czy też tro­ską ojca, któ­ry opie­ku­je się swo­imi dzieć­mi i chro­ni je przed samo­za­gła­dą? Czy jest to sło­wo, czy też nakaz? (…)
Czło­wiek stoi w obli­czu tego roz­dro­ża: czy Bóg narzu­ca mi róż­ne spra­wy, czy też się o mnie trosz­czy? Czy Jego przy­ka­za­nia są tyl­ko pra­wem, czy też zawie­ra­ją sło­wo, aby oto­czyć mnie tro­ską? Czy Bóg jest panem, czy Ojcem? Bóg jest Ojcem: nigdy o tym nie zapo­mi­naj­cie. Nawet w strasz­nych sytu­acjach, pomy­śl­cie, że mamy Ojca, któ­ry kocha nas wszyst­kich.
Czy jeste­śmy pod­da­ny­mi czy też dzieć­mi? To zma­ga­nie, zarów­no wewnątrz, jak i na zewnątrz nas wystę­pu­je nie­ustan­nie: tysiąc razy musi­my wybie­rać mię­dzy men­tal­no­ścią nie­wol­ni­ka a men­tal­no­ścią synow­ską. Nakaz pocho­dzi od pana, sło­wo — od ojca.
Duch Świę­ty jest Duchem syno­stwa, jest Duchem Jezu­sa. Duch nie­wol­ni­ków może tyl­ko przy­jąć Pra­wo jako ucisk i może wytwo­rzyć dwa prze­ciw­staw­ne rezul­ta­ty: albo życie zło­żo­ne z powin­no­ści i obo­wiąz­ków, albo gwał­tow­na reak­cja odrzu­ce­nia. Całe chrze­ści­jań­stwo jest przej­ściem od lite­ry Pra­wa do Ducha, któ­ry daje życie (2 Kor 3,5–17). Jezus jest Sło­wem Ojca, nie jest potę­pie­niem Ojca. Jezus przy­szedł, aby zba­wić, a nie aby nas potę­pić. (…)
Przy­ka­za­nia są dro­gą do wol­no­ści, bo są sło­wem Ojca, któ­ry nas wyzwa­la na tej dro­dze.
Świat nie potrze­bu­je lega­li­zmu, ale tro­ski. Potrze­bu­je chrze­ści­jan o synow­skich ser­cach.