Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (28)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Pan Jezus przy­szedł do Naza­re­tu i nauczał w syna­go­dze (Mk 6,1–6). Słu­cha­cze „powąt­pie­wa­li o Nim” (Mk 6,3). Jezus mówił do roda­ków: „Tyl­ko w swo­jej ojczyź­nie, wśród swo­ich krew­nych i w swo­im domu może być pro­rok tak lek­ce­wa­żo­ny” (Mk 6,4). Podob­nie jest tak­że obec­nie. Wpraw­dzie św. Jan Paweł II „w swo­im domu” był słu­cha­ny, przyj­mo­wa­ny, kocha­ny, ale wie­lu chrze­ści­jan, przy­po­mi­na­jąc naukę Chry­stu­sa i Kościo­ła, spo­ty­ka się w swo­jej rodzi­nie z lek­ce­wa­że­niem, a nawet z pogar­dą. Wyda­je się, że wie­lu wie­rzą­cych, powo­łu­jąc się na pra­wo tole­ran­cji, bro­ni pra­wa abor­cyj­ne­go „w wyjąt­ko­wych wypad­kach”, bro­ni anty­kon­cep­cji, bro­ni tego, co wygod­niej­sze, łatwiej­sze, co nie wyma­ga poświę­ce­nia i ofia­ry. Bóg wciąż mówi do swo­ich uczniów, tak jak zwra­cał się do Eze­chie­la: „Posy­łam cię do ludu bun­tow­ni­cze­go… To ludzie o bez­czel­nych twa­rzach i zatwar­dzia­łych ser­cach; posy­łam cię do nich, abyś im powie­dział: Tak mówi Pan Bóg” (Ez 2,4). Ten, kto z poko­rą i odwa­gą przy­po­mi­na naukę Chry­stu­sa i Kościo­ła, musi być goto­wy przy­jąć odrzu­ce­nie i upo­ko­rze­nie. Apo­stoł – a nim jeste­śmy od Chrztu i Bierz­mo­wa­nia – musi być goto­wy na odrzu­ce­nie. Pro­test nie­raz wypły­wa z ser­ca, któ­re jest znie­chę­co­ne. Ale ziar­no Boże, zasia­ne w ser­cu bliź­nie­go, owo­cu­je po dłu­gim cza­sie. Nie ma apo­stol­stwa, któ­re jest bez­owoc­ne, a więc nie mają­ce sen­su. Św. Paweł pisze: „mam upodo­ba­nie w moich sła­bo­ściach, w obe­lgach, w nie­do­stat­kach, w prze­śla­do­wa­niach, w uci­skach z powo­du Chry­stu­sa” (2 Kor 12,10). Żyje tym, co mu Pan powie­dział: „Wystar­czy ci łaski mojej, moc bowiem w sła­bo­ści się dosko­na­li… Ile­kroć nie­do­ma­gam, tyle­kroć jestem moc­ny” (2 Kor 12,9–10). „Sło­wo Boże… uka­zu­je się jako towa­rzysz dro­gi dla rodzin prze­ży­wa­ją­cych kry­zys i wszel­kie cier­pie­nia” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 22).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Pamię­taj­my, że spo­ry tak oso­bi­ste, jak mał­żeń­stwo, rodzi­na, miłość, odpo­wie­dzial­ność za sie­bie, życie nie­na­ro­dzo­nych, trwa­łość mał­żeń­stwa, kon­flik­ty, regu­la­cja poczęć, budzą nie­raz reak­cje gwał­tow­ne. Trze­ba wie­le poko­ry, deli­kat­no­ści i zaufa­nia Panu Jezu­so­wi.