Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (56)

PODEJRZENIE, ŻE JEZUS JEST OPĘTANY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jezus wie­dząc, że żydzi usi­łu­ją Go zabić sta­wia im zarzut, że nie zacho­wu­ją Moj­że­szo­we­go Pra­wa, bo ono zabra­nia mor­do­wa­nia. Powie­dział to publicz­nie – i reak­cja wro­gów Jezu­sa była moc­na. „Czyż Moj­żesz nie dał wam Pra­wa? A prze­cież nikt z was nie zacho­wu­je Pra­wa, [bo] cze­muż usi­łu­je­cie Mnie zabić?”. Tłum odpo­wie­dział: „Jesteś opę­ta­ny przez złe­go ducha! Któż usi­łu­je Cię zabić?”. W odpo­wie­dzi Jezus rzekł do nich: „Doko­na­łem tyl­ko jed­ne­go czy­nu, a wszy­scy jeste­ście zdzi­wie­ni. Oto Moj­żesz dał wam obrze­za­nie – ale nie pocho­dzi ono od Moj­że­sza, lecz od przod­ków – i wy w sza­bat obrze­zu­je­cie czło­wie­ka. Jeże­li czło­wiek może przyj­mo­wać obrze­za­nie nawet w sza­bat, aby nie prze­kro­czo­no Pra­wa Moj­że­szo­we­go, to dla­cze­go zło­ści­cie się na Mnie, że w sza­bat uzdro­wi­łem całe­go czło­wie­ka? Nie sądź­cie z zewnętrz­nych pozo­rów, lecz wydaj­cie wyrok spra­wie­dli­wy” (J 7,19–24). Jezus nawią­zu­je do cudu, jaki uczy­nił w sza­bat nad sadzaw­ką Betes­da. To po tym cudzie wyda­no na Nie­go wyrok. Teraz powo­łu­jąc się na Moj­że­sza odsła­nia ich zakła­ma­ny spo­sób widze­nia. Moj­żesz pozwo­lił w sza­bat na obrze­za­nie, któ­re było zna­kiem przy­mie­rza, jakie Bóg zawarł z Abra­ha­mem. A wro­go­wie Jezu­sa nie pozwa­la­ją Mu na uzdro­wie­nie w sza­bat całe­go czło­wie­ka z para­li­żu, jakim był powa­lo­ny przez trzy­dzie­ści osiem lat. Powin­ni dostrzec w Jezu­sie obec­ne­go Boga, a oni dostrze­ga­li sza­ta­na. Taka bowiem była ich odpo­wiedź: Jesteś opę­ta­ny przez złe­go ducha. Ta pole­mi­ka odsła­nia jeden z waż­nych pro­ble­mów ruchów cha­ry­zma­tycz­nych. W nich nie­ła­two roz­róż­nić mię­dzy dzia­ła­niem Ducha Świę­te­go a dzia­ła­niem demo­na. Tego wła­śnie nie umie­li Żydzi, pole­mi­zu­ją­cy z Jezu­sem w świą­ty­ni. Ewan­ge­li­ści i w innym miej­scu sygna­li­zu­ją, że zarzu­ca­no iż Jezus przez Bel­ze­bu­ba wyrzu­ca złe duchy. Jest to jeden z poważ­nych pro­ble­mów, z jakim mamy do czy­nie­nia obec­nie. Wie­le ruchów hary­zma­tycz­nych odwo­łu­je się do Ducha Świę­te­go, a są na usłu­gach ducha wro­go nasta­wio­ne­go do Chry­stu­sa. Jezus wzy­wa do oce­ny cha­ry­zma­ty­ka nie na pod­sta­wie
pozo­rów, ale na pod­sta­wie jego spra­wie­dli­wo­ści. Jeśli stoi w obro­nie przy­ka­zań Deka­lo­gu, to jest czło­wie­kiem spra­wie­dli­wym – i Duch Świę­ty się nim posłu­gu­je. Jeśli lek­ce­wa­ży choć­by jed­no z przy­ka­zań – to znak, że jest w rękach Bel­ze­bu­ba. W Pol­sce mamy ponad dwa milio­ny ludzi zain­te­re­so­wa­nych, a nawet uczest­ni­czą­cych w ruchach cha­ry­zma­tycz­nych. Sto­imy przed pyta­niem o ich wery­fi­ka­cję. Jeśli pły­ną nur­tem świę­to­ści i spra­wie­dli­wo­ści, są dzie­łem Ducha Świę­te­go. Jeśli są nasta­wie­ni na moder­ni­za­cję Deka­lo­gu, to znak, że spra­wie­dli­wość Boga ich nie inte­re­su­je, i są narzę­dziem inne­go ducha. Dru­gim wykład­ni­kiem jest wia­ra w Bóstwo Jezu­sa, przy­pie­czę­to­wa­na Jego zmar­twych­wsta­niem. Kto w Nie­go nie wie­rzy, nie żyje Jego Duchem. Ewan­ge­lia wzy­wa do ostroż­ne­go podej­ścia do ruchów cha­ry­zma­tycz­nych. Ksią­żę tego świa­ta chciał nawet Jezu­sa zali­czyć do swo­ich sług… I dziś jest to aktu­al­ne na dużą ska­lę. To jed­na z metod roz­bi­ja­nia
Kościo­ła od wewnątrz.