Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (59)

ZAPOWIEDŹ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jan Ewan­ge­li­sta odno­to­wał sło­wa Jezu­sa zapo­wia­da­ją­ce zesła­nie Ducha Świę­te­go, skie­ro­wa­ne do piel­grzy­mów w Świę­to Namio­tów. Zapa­mię­tał obraz stru­mie­nia wody pły­ną­ce­go z wnę­trza tego, kto otrzy­ma Ducha. Jezus mówi o tym, że On jest peł­ny wody żywej i jest w sta­nie napo­ić każ­de­go, kto tej wody pra­gnie. W ostat­nim zaś, naj­bar­dziej uro­czy­stym dniu świę­ta, Jezus sto­jąc zawo­łał dono­śnym gło­sem: „Jeśli ktoś jest spra­gnio­ny, a wie­rzy we Mnie – niech przyj­dzie do Mnie i pije! Jak rze­kło Pismo: Stru­mie­nie wody żywej popły­ną z jego wnę­trza”. A powie­dział to o Duchu, któ­re­go mie­li otrzy­mać wie­rzą­cy w Nie­go; Duch bowiem jesz­cze nie był  (dany), ponie­waż Jezus nie został jesz­cze uwiel­bio­ny (J 7,37–39. Sło­wa były lepiej zro­zu­mia­łe dla Apo­sto­łów, któ­rzy roz­ma­wia­li z Sama­ry­tan­ką, bo to jej Mistrz odsło­nił praw­dę o Duchu Świę­tym jako wodzie życia. Teraz mówił do piel­grzy­mów zgro­ma­dzo­nych w świą­ty­ni. Wzy­wał ich do odczy­ta­nia Pisma Świę­te­go Sta­re­go Testa­men­tu z punk­tu widze­nia wody życia. Tek­stów o wodzie jest dużo, a zna­cze­nie sło­wa „woda” jest róż­ne. Jezus zazna­cza, że ten, kto pod­łą­czy swe ser­ce do Jego Ser­ca, któ­re jest Źró­dłem, sam sta­nie się źró­dłem tej wody życia, któ­ra pły­nie z Jego Ser­ca. To zapo­wiedź świa­dec­twa życia peł­ne­go Ducha Świę­te­go. W Roku Ducha Świę­te­go waż­nym zada­niem jest ponow­ne odczy­ta­nie Pisma Świę­te­go z punk­tu widze­nia wszyst­kich zapo­wie­dzi zstą­pie­nia Ducha, zawar­tych w Sta­rym Testa­men­cie, jak i dokład­niej­sze odczy­ta­nie tek­stów Nowe­go Testa­men­tu mówią­cych o tym Duchu. To jest mało zna­na Oso­ba Boska, nie­wie­lu w swej toż­sa­mo­ści widzi sie­bie jako źró­dło wypeł­nio­ne Duchem Świę­tym. Jezus jed­nak moc­no pod­kre­śla, że jest to moż­li­we jedy­nie dla wie­rzą­cych w Nie­go. Pra­gnie­nie wody życia jest zna­kiem żywej wia­ry w Jezu­sa. Tym­cza­sem z tą wia­rą słu­cha­cze cią­gle mie­li pro­blem. A wśród słu­cha­ją­cych Go tłu­mów ode­zwa­ły się gło­sy: „Ten praw­dzi­wie jest pro­ro­kiem”. Inni mówi­li: „To jest Mesjasz”. „Ale – mówi­li dru­dzy – czyż Mesjasz przyj­dzie z Gali­lei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pocho­dził z potom­stwa Dawi­do­we­go i z mia­stecz­ka Betle­jem?”. I powsta­ło w tłu­mie roz­dwo­je­nie z Jego powo­du. Nie­któ­rzy chcie­li Go nawet poj­mać, lecz nikt nie odwa­żył się pod­nieść na Nie­go ręki (J 7,40–44). Dziś sto­imy wobec tajem­ni­cy toż­sa­mo­ści. Jest ono zawar­te w odpo­wie­dzi na pyta­nie: kim ja jestem? To pyta­nie jest lek­ce­wa­żo­ne, a wie­lu uni­ka jasnej odpo­wie­dzi na nie. Nie chcą wie­dzieć kim są. Klu­czem do wej­ścia w tajem­ni­cę toż­sa­mo­ści jest odpo­wiedź Boga na pyta­nie posta­wio­ne przez Moj­że­sza: Jakie jest Two­je imię? Bóg je obja­wił: Jestem, któ­ry Jestem. Jego toż­sa­mo­ścią jest ist­nie­nie. Kto się spo­ty­ka z Bogiem sta­je przed tym, któ­ry jest – i natych­miast roz­po­zna­je swo­ją toż­sa­mość oraz wie, kim w zesta­wie­niu z Nim jest. Zanik wia­ry to zanik świa­do­mo­ści toż­sa­mo­ści. A czło­wiek bez swej toż­sa­mo­ści jest zerem, i dopie­ro po prze­cin­ku po tym zerze są jakieś cyfry. Toż­sa­my wie, kim jest. Duch Świę­ty nie wypeł­nia swym życiem zera – On ubo­ga­ca cyfrę jasno spre­cy­zo­wa­ną o kolej­ne cyfry.