Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (35)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Ewan­ge­lii św. Mar­ka znaj­du­je się opis cudu Pana Jezu­sa, uzdro­wie­nie głu­cho­nie­me­go. Jezus „wło­żył pal­ce w jego uszy i śli­ną dotknął mu języ­ka; a spoj­rzaw­szy w nie­bo, wes­tchnął i rzekł do nie­go: Effa­tha, to zna­czy: Otwórz się!” (Mk 7,33–34). Cud uzdro­wie­nia głu­cho­nie­me­go ma zna­cze­nie sym­bo­licz­ne. Przy­wró­ce­nie słu­chu i uzdro­wie­nie mowy moż­na odnieść do mał­żeń­stwa i rodzi­ny. W każ­dej spo­łecz­no­ści, ale szcze­gól­nie w rodzi­nie, potrzeb­ne jest wsłu­chi­wa­nie się w głos Boga, w głos sumie­nia i w pra­gnie­nia, proś­by, żale, pre­ten­sje dru­gie­go czło­wie­ka. Naj­pierw trze­ba wypro­sić u Boga łaskę, aby wsłu­chi­wać się w Jego sło­wa, pozna­wać Jego wolę na każ­dy dzień, w każ­dej spra­wie. Powo­ła­niem mał­żon­ków jest wza­jem­ne poma­ga­nie sobie sło­wem, świa­dec­twem, modli­twą, aby poznać i przy­jąć Bożą wolę. Dla jed­ne­go ze współ­mał­żon­ków dro­go­wska­zem, kry­te­rium wyma­gań, będzie nie tyl­ko Pismo
Świę­te, ale tak­że naucza­nie papie­ży, Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go. Dla dru­giej stro­ny mia­rą wyma­gań będzie opi­nia oto­cze­nia, czy sumie­nie, któ­re „mi nicze­go nie wyrzu­ca”, na przy­kład w spra­wie korzy­sta­nia z anty­kon­cep­cji. Potrze­ba w mał­żeń­stwie wie­le modli­twy wspól­nej, wie­le modli­twy wza­jem­nie za sie­bie, modli­twy z dzieć­mi i za dzie­ci, by roz­po­znać i przy­jąć Boże świa­tło. Zawsze pomo­cą jest Mary­ja i Jej: „Niech Mi się sta­nie według twe­go sło­wa!” (Łk 1,38). Wza­jem­ne słu­cha­nie wyma­ga poko­ry, cier­pli­wo­ści, odrzu­ce­nia agre­sji, obraź­li­wych słów, odrzu­ce­nia złe­go nasta­wie­nia, uprze­dze­nia do mał­żon­ka, dzie­ci,
star­szych rodzi­ców czy teściów. Nie­kie­dy człon­ko­wie rodzi­ny przyj­mu­ją posta­wę: „nie­któ­rych spraw nie poru­sza­my, żeby nie docho­dzi­ło do kon­flik­tu”. Ustę­pu­ją, aby ura­to­wać – cza­sem pozor­ną – zgo­dę. Wsłu­chi­wa­nie się w głos Boga poma­ga cier­pli­wie słu­chać dru­gie­go czło­wie­ka. Uzdro­wie­nie słu­chu i mowy jest wezwa­niem do rachun­ku sumie­nia i do sta­ra­nia się o to, by słu­chać Boga, innych człon­ków rodzi­ny, cier­pli­wie prze­ko­ny­wać, zawsze prze­ba­czać. „Moż­li­wość obwi­nia­nia innych sta­je się fał­szy­wą ulgą. Trze­ba… umieć żyć z wła­sny­mi ogra­ni­cze­nia­mi, a tak­że prze­ba­czyć sobie, aby­śmy mogli mieć tę samą posta­wę wobec innych” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p.107).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Codzien­nie w wie­czor­nym rachun­ku sumie­nia zasta­no­wię się, czy moje myśli o współ­mał­żon­ku, dzie­ciach, teściach, a tak­że moje sło­wa o nich i do nich podo­ba­ły się Panu Jezu­so­wi?