Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA: IZ 35,4–7A; JK 2,1–5; MK 7,31–37

UZDROWIENIE GŁUCHONIEMEGO

Jezus opu­ścił oko­li­ce Tyru i przez Sydon przy­szedł nad Jezio­ro Gali­lej­skie, prze­mie­rza­jąc posia­dło­ści Deka­po­lu. Przy­pro­wa­dzi­li Mu głu­cho­nie­me­go i pro­si­li Go, żeby poło­żył na nie­go rękę. On wziął go na bok, osob­no od tłu­mu, wło­żył pal­ce w jego uszy i śli­ną dotknął mu języ­ka; a spoj­rzaw­szy w nie­bo, wes­tchnął i rzekł do nie­go: Effa­tha, to zna­czy: Otwórz się. Zaraz otwo­rzy­ły się jego uszy, wię­zy języ­ka się roz­wią­za­ły i mógł pra­wi­dło­wo mówić. Jezus przy­ka­zał im, żeby niko­mu nie mówi­li. Lecz im bar­dziej przy­ka­zy­wał, tym gor­li­wiej to roz­gła­sza­li. I peł­ni zdu­mie­nia mówi­li: Dobrze uczy­nił wszyst­ko. Nawet głu­chym słuch przy­wra­ca i nie­mym mowę.
ROZWAŻANIE
Czło­wiek głu­cho­nie­my jest sym­bo­lem ludz­ko­ści po grze­chu pier­wo­rod­nym. Grzech jest jak zra­nie­nie, któ­re zamy­ka nas, znie­kształ­ca, utrud­nia pra­wi­dło­wy kon­takt z dru­gim i z rze­czy­wi­sto­ścią. Zawsze czło­wiek ude­rzo­ny zwi­ja się z bólu. Ude­rzo­ny grze­chem reagu­je w wymia­rze ducho­wym dokład­nie tak samo. Nie­ste­ty, naj­czę­ściej tego wyraź­nie nie odczu­wa­my, co nie zna­czy, że nie powsta­ją skut­ki owe­go ude­rze­nia. I wte­dy potrzeb­na jest łaska, by móc znów pra­wi­dło­wo odczy­ty­wać, co dzie­je się obok, co dzie­je się w nas samych. „Effa­tha” – otwórz się – ozna­cza, że Pan znisz­czył barie­rę wznie­sio­ną przez grzech. Uzdro­wio­ny wresz­cie sły­szy świat i ludzi, może wypo­wie­dzieć swo­je myśli. Zni­kła nie­prze­kra­czal­na dotąd barie­ra. Pro­śmy Pana, by cud „effa­tha” leczył każ­de nasze zra­nie­nie grze­chem.

(rs)