Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

CZCIJ SWEGO OJCA I SWOJĄ MATKĘ

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 19 wrze­śnia br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W dzi­siej­szej kate­che­zie powra­ca­my do trze­cie­go przy­ka­za­nia, mówią­ce­go o dniu odpo­czyn­ku. Deka­log, ogło­szo­ny w Księ­dze Wyj­ścia, powta­rza się w Księ­dze Powtó­rzo­ne­go Pra­wa w spo­sób nie­mal iden­tycz­ny, z wyjąt­kiem tego trze­cie­go sło­wa, gdzie ma miej­sce cen­na róż­ni­ca: pod­czas gdy w Księ­dze Wyj­ścia moty­wem odpo­czyn­ku jest bło­go­sła­wień­stwo
stwo­rze­nia, to w Księ­dze Powtó­rzo­ne­go Pra­wa upa­mięt­nia on koniec znie­wo­le­nia. W tym dniu nie­wol­nik musi odpo­czy­wać, tak jak pan, aby uczcić pamięć Pas­chy wyzwo­le­nia. Nie­wol­ni­cy z defi­ni­cji nie mogą bowiem odpo­czy­wać. Ale ist­nie­je wie­le rodza­jów znie­wo­le­nia, zarów­no zewnętrz­ne­go,  jak i wewnętrz­ne­go. (…) Czy w tych warun­kach ist­nie­je odpo­czy­nek? Czy czło­wiek uwię­zio­ny lub uci­ska­ny może pozo­stać mimo to wol­ny? Czy oso­ba drę­czo­na
trud­no­ścia­mi wewnętrz­ny­mi może być wol­na?
Rze­czy­wi­ście, ist­nie­ją ludzie, któ­rzy nawet w wię­zie­niu żyją wiel­ką swo­bo­dą
ducha. Pomyśl­my na przy­kład o św. Mak­sy­mi­lia­nie Kol­be, czy kar­dy­na­le Van Thu­anie,
któ­rzy prze­kształ­ci­li mrocz­ne prze­śla­do­wa­nia w miej­sca świa­tła. Są też ludzie nazna­cze­ni wiel­ką wewnętrz­ną sła­bo­ścią wewnętrz­ną, któ­rzy jed­nak zazna­ją odpo­czyn­ku miło­sier­dzia i potra­fią go prze­ka­zy­wać. (…) Czym jest zatem praw­dzi­wa wol­ność? Czy pole­ga na moż­li­wo­ści wybo­ru? (…) Praw­dzi­wa wol­ność to znacz­nie wię­cej. Ist­nie­je bowiem znie­wo­le­nie, któ­re wię­zi bar­dziej niż wię­zie­nie, bar­dziej niż atak pani­ki, bar­dziej niż jaki­kol­wiek roz­kaz: to nie­wol­nic­two wła­sne­go „ja”. (…) Ego może stać się opraw­cą tor­tu­ru­ją­cym czło­wie­ka gdzie­kol­wiek się znaj­dzie i powo­du­ją­cym u nie­go naj­głęb­szy ucisk, któ­ry nazy­wa się „grze­chem”, nie będą­cy try­wial­nym naru­sze­niem jakie­goś kodek­su, ale poraż­ką życio­wą i sta­nem nie­wol­ni­ków (por. J 8,34). Grzech jest w osta­tecz­nym rachun­ku reali­zo­wa­niem wła­sne­go „ja”. (…) Pomyśl­my na przy­kład o ludz­kich namięt­no­ściach:
czło­wiek zachłan­ny, pożą­dli­wy, chci­wy, poryw­czy, zazdro­sny, leni­wy, pysza­łek są nie­wol­ni­ka­mi swo­ich wad, któ­re ich tyra­ni­zu­ją i drę­czą. (…) Zawiść nisz­czy. Leni­stwo, któ­re uni­ka wszel­kie­go wysił­ku, czy­ni ludzi nie­zdol­ny­mi do życia; zaro­zu­mia­ły ego­cen­tryzm wyko­pu­je prze­paść mię­dzy nami a inny­mi. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, któż jest
zatem praw­dzi­wym nie­wol­ni­kiem? Kim jest ten, kto nie zna odpo­czyn­ku? To nie­wol­nik. (…) Trze­cie przy­ka­za­nie, któ­re zachę­ca, aby w odpo­czyn­ku cele­bro­wać wyzwo­le­nie, jest dla nas, chrze­ści­jan, pro­roc­twem Pana Jezu­sa, któ­ry zry­wa wewnętrz­ną nie­wo­lę grze­chu, aby uczy­nić czło­wie­ka zdol­nym do kocha­nia. Praw­dzi­wa miłość jest praw­dzi­wą wol­no­ścią: odcią­ga od posia­da­nia, odbu­do­wu­je rela­cje, potra­fi zaak­cep­to­wać i doce­nić bliź­nie­go, prze­kształ­ca każ­dy trud w rado­sny dar i czy­ni zdol­ny­mi do jed­no­ści. Miłość czy­ni wol­ny­mi
tak­że w wię­zie­niu, cho­ciaż jeste­śmy sła­bi i ogra­ni­cze­ni. To jest wol­ność, któ­rą otrzy­mu­je­my
od nasze­go Odku­pi­cie­la, Pana Jezu­sa Chry­stu­sa.