Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

BOGACTWO I PIĘKNO EWANGELII ŹRÓDŁEM NIEUSTANNEJ RADOŚCI I NOWOŚCI

Frag­men­ty homi­lii Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas Eucha­ry­stii na roz­po­czę­cie XV Zgro­ma­dze­nia Zwy­czaj­ne­go Syno­du Bisku­pów w Waty­ka­nie, 3 paź­dzier­ni­ka br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

„Duch Świę­ty, któ­re­go Ojciec pośle w moim imie­niu, On was wszyst­kie­go nauczy i przy­po­mni wam wszyst­ko, co Ja wam powie­dzia­łem” (J 14,26). W ten tak pro­sty spo­sób, Jezus zapew­nia swo­ich uczniów, że będzie wspie­rał całe dzie­ło misyj­ne, jakie zosta­nie im powie­rzo­ne: Duch Świę­ty jako pierw­szy będzie strzegł i pod­trzy­my­wał nie­ustan­nie żywą i aktu­al­ną pamięć Nauczy­cie­la w ser­cach uczniów. To On spra­wi, że bogac­two i pięk­no Ewan­ge­lii będzie źró­dłem nie­ustan­nej rado­ści i nowo­ści. (…) Niech Duch daje nam łaskę, aby­śmy byli ojca­mi syno­dal­ny­mi namasz­czo­ny­mi darem marzeń i nadziei, aby­śmy mogli ze swej stro­ny nama­ścić naszych mło­dych darem pro­roc­twa i wizji. Niech da nam łaskę, byśmy byli pamię­cią dzia­ła­ją­cą, żywą i sku­tecz­ną, któ­ra z poko­le­nia na poko­le­nie nie pozwa­la się stłu­mić i znisz­czyć pro­ro­kom nie­szczęść i kata­kli­zmów ani też przez nasze ogra­ni­cze­nia, błę­dy i grze­chy, ale jest w sta­nie zna­leźć prze­strze­nie, by roz­pa­lić ser­ca i roze­zna­wać dro­gi Ducha. (…) Namasz­cze­ni nadzie­ją roz­po­czy­na­my nowe spo­tka­nie kościel­ne, zdol­ne do powięk­sze­nia hory­zon­tów, posze­rze­nia ser­ca i prze­kształ­ce­nia tych struk­tur, któ­re nas dziś para­li­żu­ją, dzie­lą od mło­dych, zosta­wia­jąc ich nara­żo­nych na nie­po­go­dy, pozba­wio­nych wspie­ra­ją­cej ich wspól­no­ty wia­ry, per­spek­ty­wy sen­su i życia (por. Adhort. ap. Evan­ge­lii gau­dium, 49). Nadzie­ja rzu­ca nam wyzwa­nie, poru­sza i prze­ła­mu­je kon­for­mizm stwier­dzeń: „zawsze tak się robi­ło”, i żąda od nas, byśmy powsta­li i spoj­rze­li pro­sto
w twa­rze ludzi mło­dych i naprze­ciw sytu­acjom, w któ­rych się znaj­du­ją. Ta sama nadzie­ja każe nam pra­co­wać nad oba­le­niem sytu­acji bra­ku per­spek­tyw, wyklu­cze­nia i prze­mo­cy, na któ­re nara­że­ni są nasi mło­dzi. Mło­dzi, owoc wie­lu decy­zji pod­ję­tych w prze­szło­ści, wzy­wa­ją nas, aby­śmy razem z nimi wzię­li na sie­bie teraź­niej­szość z więk­szym zaan­ga­żo­wa­niem i wal­czy­li z tym, co na wszel­ki spo­sób prze­szka­dza, aby ich życie roz­wi­ja­ło się w spo­sób god­ny. (…) Ta zdol­ność wspól­ne­go marze­nia, któ­rą Pan obda­ro­wu­je nas dzi­siaj jako Kościół, doma­ga się – jak powie­dział św. Paweł w pierw­szym czy­ta­niu – roz­wi­ja­nia mię­dzy nami bar­dzo spe­cy­ficz­nej posta­wy: „Niech nikt nie szu­ka tyl­ko wła­sne­go dobra, lecz niech
myśli o spra­wach innych” (Flp 2,4). Jed­no­cze­śnie wska­zu­je znacz­nie wyżej, pro­sząc, aby­śmy z poko­rą uwa­ża­li innych za lep­szych od nas samych (por. w. 3). W tym duchu spró­bu­je­my słu­chać sie­bie nawza­jem, aby wspól­nie roze­znać to, cze­go Pan żąda od swo­je­go Kościo­ła. A to wyma­ga od nas, aby­śmy byli czuj­ni i dobrze pil­no­wa­li, żeby nie prze­wa­ża­ła logi­ka samo­za­cho­wa­nia i samo­od­nie­sie­nia, dopro­wa­dza­ją­ca do tego, że waż­ne sta­je się to, co dru­go­rzęd­ne, a dru­go­rzęd­nym to, co waż­ne. (…) Dar szcze­re­go słu­cha­nia, modli­tew­ne­go i – na ile to moż­li­we – wol­ne­go od uprze­dzeń oraz bez­wa­run­ko­we­go pozwo­li nam wejść w komu­nię z róż­ny­mi sytu­acja­mi, któ­re prze­ży­wa lud Boży. Słu­chać Boga, aż po usły­sze­nie z Nim krzy­ku ludu; słu­cha­nie ludu, żeby wraz z nim oddy­chać wolą, do któ­rej wypeł­nie­nia wzy­wa nas Bóg. (…) Bra­cia i sio­stry, złóż­my ten czas pod macie­rzyń­ską opie­ką Dzie­wi­cy Maryi. Niech Ona, Kobie­ta słu­cha­nia i pamię­ci, nam towa­rzy­szy w roz­po­zna­wa­niu dróg Ducha (por. Łk 1,39), aby­śmy z pośpie­chem mię­dzy marze­nia­mi i nadzie­ja­mi towa­rzy­szy­li i pobu­dza­li naszych mło­dych, by nie rezy­gno­wa­li z pro­ro­ko­wa­nia. (…) Ojco­wie syno­dal­ni, Kościół patrzy na was z ufno­ścią i miło­ścią.